Sąd Konstytucyjny zajmie się nałożonymi przez NVSC ograniczeniami

Czytaj również...

Sąd Konstytucyjny Republiki Litewskiej sprawdzi, czy ustawa dająca Narodowemu Centrum Zdrowia Społecznego (NVSC) dodatkowe uprawnienia, a nakładająca ograniczenia wobec niektórych pracowników nie łamie konstytucji. Wniosek do sądu złożyła grupa posłów.

| Fot. LRKT

Jak przekazał Sąd Konstytucyjny w komunikacie, w końcu marca przyjęte przez Sejm poprawki o obowiązkowym testowaniu pracowników w niektórych sektorach oraz nadanie dodatkowych uprawnień NVSC.

Opozycyjni posłowie złożyli do Sądu Konstytucyjnego wniosek, aby ocenić założenia Ustawy o profilaktyce i kontroli chorób zakaźnych. Ma ona według wnioskodawców ograniczać wolności osobiste na podstawie decyzji centrum

Posłowie pytają, czy taka regulacja nie kłóci się z konstytucją, a w szczególności z zasadą, że „każdy człowiek ma wolność do wybrania pracy bądź przedsięwzięcia”.

Musi regulować ustawa, nie organ

Posłowie wskazują, że ustawa daje NVSC dodatkowe uprawnienia, które — gdy w państwie ogłoszona jest sytuacja nadzwyczajna bądź kwarantanna — może decydować o tym, którzy pracownicy mogą bądź nie pracować.

Swoje wątpliwości posłowie Sejmu opierają na zasadzie konstytucyjnej, że wszelkie kwestie związane z wolnością człowieka i prawami muszą być regulowane ustawowo.

Według posłów opozycyjnych, konstytucyjna zasada o wolnym wyborze pracy czy przedsięwzięcia może być ograniczana tylko przez ustawę. Nie może ograniczanie być przekazane dla innego podmiotu, jak w tym przypadku — do Narodowego Centrum Zdrowia Społecznego.

Posłowie twierdzą, że Sejm przyjmując takie poprawki, dał NVSC uprawnienia, aby ustalał inne narzędzia kontroli, które realizując łamie się prawo do pracy, jednak te narzędzia w ustawie są niesprecyzowane.

Czytaj więcej: Sąd Konstytucyjny zawyrokuje, czy akcja Tapinasa zaszkodziła AWPL-ZChR


Na podst.: BNS, własne

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.