Litwa zaprasza białoruski biznes. „Bezpieczna kontynuacja działalności na Litwie”

Czytaj również...

Litewski Sejm zatwierdził projekty ustaw określające dogodniejsze warunki przenoszenia pracowników firm z krajów trzecich i członków ich rodzin. Dotyczy to głównie białoruskich firm zainteresowanych inwestowaniem na Litwie.

Zdjęcie ilustracyjne, protestująca na rzecz praw obywatelskich
| Fot. Ignacy Skrobia-Jaworski

Pakiet ustaw dotyczący transferu pracowników i członków ich rodzin, który został przyjęty we wtorek, wejdzie w życie 15 czerwca po podpisaniu go przez prezydenta.

„Z prostszej procedury mogliby skorzystać przede wszystkim nasi białoruscy sąsiedzi w celu bezpiecznej kontynuacji swojej działalność na Litwie” — mówi Aušrinė Armonaitė, minister gospodarki i innowacji, którą cytuje resort.

Czytaj więcej: Armonaitė ma nadzieję, że biznes zapozna się z planem na 2,2 mld euro

3 tys. nowych miejsc pracy

Szacuje się, że zatwierdzony pakiet pozwoli na stworzenie co najmniej 3 tys. nowych miejsc pracy. Bardziej liberalny system pozwoli również firmom inwestującym na Litwie zaoszczędzić znaczną część kosztów relokacji. Koszt relokacji jednej osoby wynosi czasami około 10 tys. euro.

Zatwierdzone zmiany legislacyjne przewidują, że wszyscy przenoszeni pracownicy będą mogli ubiegać się o pozwolenie na pobyt na Litwie. Urzędy zatrudnienia nie będą oceniały ani ich kwalifikacji, ani doświadczenia zawodowego. Również członkowie rodzin przenoszonych pracowników nie będą poddawani ocenie, czy odpowiadają na potrzeby litewskiego rynku pracy. Będą mieli prawo do pracy na Litwie i otrzymają pozwolenie na pobyt.

Zobowiązania do inwestycji

Zmiany przepisów będą dotyczyły firm, które zobowiążą się do zainwestowania co najmniej 1,45 mln euro i stworzenia co najmniej 20 miejsc pracy.

Aby zapobiec nadużyciom, inwestor zostanie zobowiązany do wypłacenia pracownikom wynagrodzenia w wysokości co najmniej 1,5 średniego uposażenia obowiązującego w miejscu danej inwestycji.

Litewskie Ministerstwo Gospodarki i Innowacji zapowiada, że wkrótce rząd rozważy też możliwość zwolnienia z opłat celnych i VAT importowego przenoszenie rzeczy osobistych pracowników firm krajów trzecich.

Według danych litewskiej agencji rozwoju inwestycji zagranicznych „Investuok Lietuvoje”, obecnie 43 firmy z Białorusi rozpoczęły już procesy relokacyjne, a 40 kolejnych rozważa przeniesienie swojej działalności na Litwę.

Czytaj więcej: Litwa dołączyła do funduszu inwestycyjnego Trójmorza

Już są na Litwie

Od sierpnia 2020 roku, kiedy na Białorusi rozpoczęły się masowe protesty przeciwko autorytarnemu reżimowi, na Litwę przeniosło się już wiele białoruskich firm. Wśród nich Epam Systems, twórca popularnej gry World of Tanks – Wargaming, a także deweloper aplikacji dla zdrowia kobiet Flo Health oraz firmy programistyczne Coherent Solutions i Godel Technologies.


Na podst.: PAP

Afisze

Więcej od autora

Bezpieczeństwo kluczem w relacjach polsko-litewskich? „Sama wymiana argumentów może do niczego nie prowadzić”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad z Urszulą Doroszewską, byłą ambasador RP na Litwie (2017–2023). Doroszewska stawia tezę, że spory historyczne między Polską a Litwą mają źródło nie w faktach, lecz w psychologii — w strachu i braku poczucia bezpieczeństwa — i że dialog staje się możliwy dopiero wtedy, gdy oba narody są dla siebie gwarantem bezpieczeństwa.

„Wystarczy spojrzeć na narracje o powstaniu 1863 r.”. Doroszewska wytyka antypolonizm w Rosji

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad z Urszulą Doroszewską, byłą ambasador RP na Litwie (2017–2023). Doroszewska przekonuje, że budowanie wspólnej narracji historycznej między Polską a Litwą to element strategicznej odporności regionu — stawia na równi z infrastrukturą militarną czy energetyczną. Odnosi się do przemówienia Putina dzień przed inwazją na Ukrainę.

W Leszczyniakach działa silny samorząd uczniów. „Nie zawsze tak było”

Dyrektor Wileńskiej Szkoły w Leszczyniakach w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” opisała działalność samorządu uczniowskiego, który od kilku lat wychodzi poza funkcje formalne. Wskazuje też, że nie zawsze tak było.