Konferencja ambasad nt. cyberbezpieczeństwa. „Taki ekspert w Wilnie to poważne wydarzenie”

15 marca w gmachu Ambasady RP w Wilnie odbyła się niepozornie ważna konferencja. Niepozornie, ponieważ dla większości tematy cyberbezpieczeństwa pozostają tematami abstrakcyjnymi — niemniej jednak konferencja bardzo ważna w obliczu globalnego wzrostu terroryzmu cybernetycznego. Najwięcej wyjaśnia sama nazwa wydarzenia — „Złowrogie cyberataki w czasie międzynarodowego konfliktu”.

Czytaj również...

Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie podjęła tę inicjatywę wraz z Ambasadą Izraela w Wilnie.

„Trwające konflikty na Ukrainie i w Izraelu przekształciły się w studia przypadków, które pokazują rolę złowrogich cybermożliwości. Te zdolności, kiedyś wykorzystywane do wywiadu, nękania i przestępczości, teraz są używane do sabotażu, zakłócania usług, wywierania wpływu oraz zagrażania sojusznikom i państwom trzecim” — czytamy w zarysie konferencji.

Dwóch ambasadorów i wiceminister

Zebranych powitali ambasador RP na Litwie, Konstanty Radziwiłł, ambasador Izraela na Litwie, Hadas Wittenberg Silverstein oraz wiceminister obronności Litwy, Greta Monika Tučkutė. Na sali obecny był korespondent „Kuriera Wileńskiego”, Rajmund Klonowski.

Pierwszą prelekcję poprowadził wielki autorytet w kwestii cyberbezpieczeństwa, Omree Wechsler z Centrum Badań Cybernetycznych Blavatnik, naukowiec na Uniwersytecie w Tel Awiwie. Mówił o roli haktywistów — czyli aktywistów, którzy działają w cyberprzestrzeni, włamując się do systemów, zakłócając działanie, pozyskując i upowszechniając informacje. Skupiono się tutaj na przypadku wojny na Ukrainie i wojnie Izraela z Hamasem.

Wspomniane centrum badawcze to wiodąca placówka badająca zagrożenia cybernetyczne i skupiająca się na tak zwanych „aktorach zagrożeń” — czyli wszelkich osobach, grupach i organizacjach, które stanowią zagrożenie cybernetyczne.

„W pewnych przypadkach istnieją przesłanki, by podejrzewać, że za wieloma zagrożeniami stoją ci sami aktorzy zagrożeń. W związku z tym, że cyberprzestrzeń ma charakter globalny, potrzebna jest globalna współpraca, by bronić się przed totalitarnymi państwami” — wyjaśnił nam Rajmund Klonowski.

„Są tworzone grupy z Rosją, Koreą Północną, Iranem. I one działają wspólnie. Zatem konieczna jest też współpraca po drugiej stronie, wśród sojuszników. Bardzo dobrze, że taka inicjatywa została przez ambasadora RP podjęta, w bardzo właściwym czasie i nie za późno. Pozwala na antycypowanie, a nie tylko na reakcję po tym, jak te ataki już się wydarzą” — wyjaśnił.

Wechsler w Wilnie z inicjatywy ambasady

Zapytaliśmy korespondenta, który z wykształcenia jest informatykiem, o poziom merytoryczny konferencji.

„Poziom merytoryczny okazał się bardzo wysoki. Nie mam wątpliwości, że centrum (Centrum Badania Zagrożeń Cybernetycznych Blavatnik — przyp. red.) jest nie bez powodu wiodącą placówką tego typu, widać, że Omree Wechsler jest wysokiej klasy ekspertem. To, że z inicjatywy ambasady (Ambasady RP w Wilnie — przyp. red.) taki ekspert znalazł się w Wilnie, to dla nas i Litwy bardzo poważne wydarzenie” — ocenił wydarzenie Klonowski.

Czytaj więcej: Litwa przewodzi cybernetycznym siłom szybkiego reagowania


Opr. red. A.K.

Afisze

Źródłamat. pras.

Więcej od autora

Migawki z 31. Festiwalu Kultury Kresowej w Mrągowie [GALERIA]

Temat na łamach „Kuriera Wileńskiego” już opisywaliśmy i do tematu jeszcze wrócimy, aby przybliżyć Czytelnikom tegoroczne wyzwania i atmosferę, jaka towarzyszyła naszym artystom z Litwy i nie tylko.https://kurierwilenski.lt/2026/08/16/mragowo-po-raz-31-stolica-kultury-kresowej/Zdjęcia wykonał...

Wyjazd kwalifakacyjny pracowników Centrum Kultury w Rudominie

11 sierpnia administratorzy filii Centrum Kultury w Rudominie oraz pracownicy tej placówki odbyli wyjazd służbowy do Trok, którego celem było podnoszenie kwalifikacji.

Sygnatariusz Aktu Niepodległości skrytykował nacjonalizm, ale też broni niepodległej Litwy

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy w rozmowie odpowiada na pytanie, czy po latach uważa swój podpis pod aktem 11 marca 1990 r. za błąd. Pytanie jest zasadne, gdyż były redaktor „Kuriera Wileńskiego” krytykuje litewski nacjonalizm i problemy w państwie.