Współpraca z wojskiem
Minister ochrony kraju Robertas Kaunas i dowódca Litewskiego Związku Strzeleckiego (LŠS) pułkownik Linas Idzelis podpisali w czwartek 8 stycznia umowę określającą tegoroczne finansowanie organizacji. Organizacja strzelców ma otrzymać 24,2 mln euro na swoją działalność.
„Konsekwentnie wzmacniamy związek strzelców i współpracę z litewskimi siłami zbrojnymi. Nie ulega wątpliwości, że Litewski Związek Strzelecki jest ważnym elementem zapewniającym bezpieczeństwo i obronę Litwy. Widzimy bardzo jasne kierunki, jasne cele. Najważniejsza jest współpraca z litewskim wojskiem, możliwość wspólnej pracy i, w razie potrzeby, wspólnej, zbiorowej obrony Litwy” — powiedział minister Robertas Kaunas po podpisaniu umowy.
Budżet organizacji regularnie rośnie — według dowódcy LŠS w przyszłości może osiągnąć nawet 30 mln euro. Środki zostaną przeznaczone na kursy obrony cywilnej w szkołach i przedsiębiorstwach, zakup dronów, amunicji i laserowych miotaczy ognia oraz remont budynków organizacji.
„Związek Strzelecki znalazł swoje miejsce i praktycznie włącza się do dowództwa wojskowego. Teraz można już nabyć trochę środków, zatrudnić ludzi, ponieważ zakres zadań się powiększa. Możemy przeprowadzić remont, zakupić broń, amunicję do szkolenia wojskowego i uczestniczyć w ćwiczeniach z wojskiem” — powiedział dowódca strzelców Linas Idzelis.
„Szkolenia wojskowe są traktowane bardzo poważnie. Ta umowa zobowiązuje nas teraz i w tym roku z pewnością przeprowadzimy wiele działań, a nawet znacznie więcej niż dotychczas” — podkreślił.
Do 2035 r. planowane jest zwiększenie liczby członków związku do 50 tys. Obecnie organizacja liczy około 18 tys. członków. Szczególny napływ chętnych zaobserwowano po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Jak wcześniej w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wyjawiali mieszkańcy, którzy wstąpili do organizacji, „wiedzieli, że nie mają co liczyć na litość agresora, mogą obronić się tylko swoją wiedzą i swoimi zdolnościami”. Nasza rozmówczyni Jolanta mówiła też, że „Rosja lubi mówić o pokoju, ale w tym samym czasie strzela do ludzi, więc wolę być gotowa”.
Zapytaliśmy o podpisaną umowę dowódcę strzeleckiej Kompanii im. gen. Tadeusza Kościuszki w rejonie wileńskim. To wielonarodowościowa kompania, w której działa wielu Polaków na Litwie. Dowódca zdystansował się od tej informacji, odsyłając do rzeczników organizacji.
— Nie komentujemy spraw finansowych, ale każdy może wesprzeć naszą kompanię także od siebie. Każde wsparcie jest kwestią życia lub śmierci — zauważa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” dowódca kompanii, Dariusz Litwinowicz, który przypomniał adres internetowy kompanii: kosciuszko.lt.
— Dziękujemy też wszystkim, którzy dotychczas nas wspierali. A te 24,2 miliony, żeby nie brzmiały tak strasznie, rozłóżmy na liczbę strzelców i dni w roku. Strzelców jest 18 tys., dni 365. To daje jedną kawę dziennie na każdego strzelca — uważa Litwinowicz.
Litewski Związek Strzelecki to dobrowolna, zbrojna organizacja obywatelska, której celem jest wzmocnienie potencjału obronnego państwa. W przypadku agresji strzelcy mają prawnie przewidzianą rolę wspierania sił zbrojnych, pomagania w utrzymaniu porządku i w ochronie infrastruktury krytycznej.

