Przepisy na doskonale wszystkim znane lub rzadsze dania, będące swoistym odbiciem dziedzictwa kulinarnego Polaków z Wileńszczyzny, zilustrowane zostały profesjonalnymi zdjęciami, z kolei teksty do tej publikacji przygotowała litewska dziennikarka, publicystka Edita Mildažytė.
Wynik przeplatania się trzech kultur
Wileńszczyzna wciąż pozostaje regionem mocno związanym z naturą, ziemią, a święta kościelne mają tu duże znaczenie i oddziałują na kuchnię tradycyjną. Te fakty, jak również sezonowość znajdują odbicie w nowej książce Haliny Wiszniewskiej. Autorka przy tworzeniu przepisów wykorzystywała produkty rolne oraz to, co jest dostępne na łąkach i w lasach w danej porze roku oraz co tradycyjnie podawano na stół w Wilnie i okolicach w tym okresie.
Pani Halina w rozmowie przyznaje, że potrawy kuchni wileńskiej, które pamięta z dzieciństwa, a które noszą ślady tradycji wielu pokoleń, były o wiele prostsze niż te, które przyrządza obecnie. Wołowina pojawiała się rzadko, preferowano drób, wieprzowinę. W swojej nowo wydanej książce zamieszcza jednak przepisy na przygotowanie różnych mięs (niektóre w więcej niż jednej wersji: np. wileńskiej, polskiej, litewskiej), jak też na flaki i żurek.
— Przepisy na potrawy z mojej książki są często wynikiem przeplatania się kultury polskiej, litewskiej i białoruskiej na tych terenach. Było tu przecież wiele rodzin mieszanych. Niektóre smaki są jednak charakterystyczne tylko dla naszego regionu, inne niż w Polsce. Weźmy chociażby barszcz z uszkami, który nie gościł na wileńskim stole wigilijnym aż do teraz, gdy czasem się pojawia dzięki wpływom z Polski — mówi Halina Wiszniewska.
Osobiste preferencje
Wilno jako miasto i stolica jest bardzo wymagające, wybredne i ma bogatą ofertę gastronomiczną, od haute cuisine po kuchnię tradycyjną. Jak twierdzi autorka książki „Vilnija tavo šaukšte”, w swojej kuchni lubi ona sam proces gotowania. Sprawia jej szczególną radość, gdy może smacznie nakarmić mniejszą grupę osób, gdyż wtedy może każdej potrawie i jej podaniu poświęcić szczególną uwagę.
Zapytana o to, co najbardziej lubi gotować, szefowa kuchni wyznała, że nie przepada za deserami, bardzo lubi eksperymentować z przyrządzaniem zup, przygotowywać mięsa, przystawki na zimno.
Planowane tłumaczenie książki na język polski
Pani Halina cieszy się, że udało jej się wydać książkę poświęconą kuchni regionu, z którego pochodzi.
— Powstawanie tej książki to nie był prosty proces — przyznaje. — Zaangażowanych w to było sporo osób, jak również zajęło to niemało czasu i kosztowało dużo pracy.
W niedługim czasie planowane jest tłumaczenie książki na język polski, aby była dostępna dla szerszej rzeszy czytelników i osób zainteresowanych Wileńszczyzną i jej tradycjami.
Książkę można nabyć na recepcji Domu Kultury Polskiej w Wilnie.
Partnerem projektu publikacji książki jest Departament ds. Mniejszości Narodowych przy Rządzie Republiki Litewskiej.
Diana Kardis

