— Pomysł zrodził się dlatego, że obecnie sytuacja demograficzna w Litwie jest trudna i trzeba pilnie szukać środków, jak rozwiązać ten problem. Społeczeństwo się starzeje, młodzi ludzie nie chcą rodzić dzieci — naprawdę znajdujemy się w demograficznym dołku. Taka idea pojawiła się podczas spotkań z mieszkańcami, którzy zwracali uwagę, że kobiety wychowujące troje i więcej dzieci stopniowo tracą pewne gwarancje socjalne — na przykład nie gromadzą wystarczającej liczby punktów emerytalnych, co oznacza, że w przyszłości będą otrzymywać niższe emerytury. Tego właśnie się obawiają — powiedziała w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” posłanka na Sejm RL Ligita Girskienė, inicjatorka pomysłu.
Założenia projektu
Posłanka wyjaśnia, że inicjatywa powstała w odpowiedzi na aktualną sytuację demograficzną w kraju. Liczba urodzeń na Litwie systematycznie spada, a społeczeństwo się starzeje. Według niej, konieczne jest wprowadzenie rozwiązań, które nie tylko wspierają rodziców w trudzie wychowania dzieci, ale także realnie zachęcają do powiększania rodzin.
Pomysł zakłada przyznanie państwowej emerytury matkom lub ojcom, którzy wychowali troje lub więcej dzieci przynajmniej do ósmego roku życia. Wyznaczenie tego progu, według posłanki Girskienė, ma na celu uwzględnienie rzeczywistych wyzwań rodzicielskich — dzieci mają różne problemy zdrowotne i nie wszystkie niestety dożywają starszego wieku. Jeśli jednak rodzice wychowali troje dzieci do ósmego roku życia, oznacza to, że ponieśli znaczący wysiłek wychowawczy, który państwo musiałoby docenić poprzez dodatkowe świadczenie emerytalne.
Pozytywny wpływ na politykę prorodzinną
Posłanka podkreśla też, że obecne przepisy są zbyt rygorystyczne — wymagają wychowania pięciorga dzieci, co w praktyce wyklucza większość rodzin wielodzietnych. W efekcie wiele osób, które wnoszą istotny wkład w przyszłość demograficzną kraju, nie otrzymuje wsparcia. Obniżenie progu do trojga dzieci byłoby więc nie tylko sprawiedliwe, ale również dostosowane do realiów współczesnych rodzin, w których najczęściej wychowuje się troje lub czworo dzieci.
Zdaniem Girskienė, takie rozwiązanie mogłoby również wpłynąć pozytywnie na politykę prorodzinną, zmniejszyć nierówności społeczne. W dłuższej perspektywie mogłoby to zachęcić młode osoby do powiększania rodzin, a także poprawić bezpieczeństwo materialne rodziców, którzy decydują się na wychowanie większej liczby dzieci.
Realia współczesnych rodzin wielodzietnych
— Obecnie rodziny mające pięcioro i więcej dzieci są rzadkością — większość rodzin wielodzietnych wychowuje troje lub czworo dzieci. Uwzględniając tę rzeczywistość, całkowicie uzasadnione i sprawiedliwe wydaje się przyznanie dodatkowych świadczeń, takich jak państwowa emerytura, rodzinom, które wychowują troje i więcej dzieci. Dzięki temu państwo pokaże, że docenia wysiłek rodziców, wspiera ich w codziennych obowiązkach wychowawczych oraz zapewnia większe bezpieczeństwo materialne w przyszłości. Jest to również sposób na realne wsparcie polityki prorodzinnej, który może zachęcić rodziny do powiększania potomstwa i wzmocnić stabilność demograficzną kraju — podkreśla Ligita Girskienė.


