Łączna wartość to nawet 5 mln
W ubiegłym roku na Litwie odnotowano prawie 3 tys. przypadków fikcyjnych lub zawyżonych szkód o łącznej wartości ponad 5 mln euro. Część z nich to celowo inscenizowane kolizje drogowe, w które wciągani są nieświadomi kierowcy.
„Osoby takie zazwyczaj doskonale znają przepisy ruchu drogowego, dobrze znają problematyczne skrzyżowania, skomplikowane ronda lub miejsca zmiany pasa ruchu. Szybko i dokładnie wypełniają zgłoszenia wypadków drogowych i potrafią manipulować sytuacją. Podczas badania okoliczności wypadku drogowego często okazuje się, że ten sam kierowca był już »poszkodowany« od kilkunastu do kilkudziesięciu razy” — mówi Artūras Juodeikis, dyrektor działu szkód w Lietuvos draudimas.
Jak podkreśla, oszuści najczęściej działają w dużych miastach, gdzie natężenie ruchu sprzyja wykorzystywaniu skomplikowanych sytuacji drogowych. Część z nich kupuje niesprawne technicznie samochody z zamiarem ich celowego zniszczenia i uzyskania odszkodowania.
Najczęstszy schemat oszustwa
Jednym z najczęściej stosowanych scenariuszy jest prowokowanie kolizji podczas zmiany pasa ruchu. Sprawca jedzie za wybranym pojazdem i czeka, aż kierowca zasygnalizuje manewr. Następnie gwałtownie przyspiesza i wjeżdża przed zmieniający pas samochód, doprowadzając do zderzenia.
„Aby spowodować wypadek, najczęściej wybiera się osoby łatwiej podatne na manipulacje psychologiczne, ostrożnie prowadzące samochód, na przykład osoby starsze lub początkujących kierowców. Zazwyczaj są to kierowcy, którzy przestrzegają przepisów ruchu drogowego, wykonują manewry powoli i z wyprzedzeniem sygnalizują je innym uczestnikom ruchu. Pozwala to tak zwanemu »podcinającemu« zaplanować swoje działania” — mówi Artūras Juodeikis.
W efekcie domniemany sprawca często pozostaje zdezorientowany i przekonany, że manewr wykonał prawidłowo. Nawet policja nie zawsze jest w stanie jednoznacznie ocenić sytuację, co bywa wykorzystywane przez oszustów.
Jak się chronić przed „podstawieniem”
Eksperci apelują o ostrożność i dokładne dokumentowanie zdarzenia w przypadku jakichkolwiek wątpliwości.
„Jeśli po wypadku drogowym pojawiają się wątpliwości co do jego okoliczności lub istnieje podejrzenie, że zderzenie mogło być spowodowane umyślnie, zaleca się jak najdokładniejsze udokumentowanie miejsca zdarzenia: pozycję pojazdów po zderzeniu, ślady hamowania lub poślizgu pozostałe na drodze, a także, jeśli to możliwe, sfilmowanie drugiego uczestnika ruchu drogowego i jego zachowania oraz zebranie danych kontaktowych świadków” — radzi Artūras Juodeikis.
W miastach wiele miejsc objętych jest monitoringiem, dlatego warto jak najszybciej wystąpić o zabezpieczenie nagrań. Istotnym dowodem mogą być także rejestratory jazdy zamontowane z przodu i z tyłu pojazdu.
„Wypełniając zgłoszenie wypadku drogowego, ważne jest, aby dokładnie opisać okoliczności, ale nie trzeba od razu przyjmować na siebie odpowiedzialności. Po przyznaniu się do winy trudno jest ją później zaprzeczyć — potrzebne są obiektywne dowody, które po wypadku mogą być bardzo trudne do zebrania” — przypomina Juodeikis.
Ubezpieczyciele prowadzą dodatkowe analizy w przypadkach podejrzenia celowego działania. Powtarzalność zdarzeń i podobne okoliczności mogą wskazywać na nieuczciwe praktyki.



