Czy Litwa powróci do energii atomowej?

Energetyka atomowa ma być rozwijana tylko w ostateczności — mówi dla „KW” Linas Sabaliauskas z Litewskiego Stowarzyszenia Elektrowni Wiatrowych. Jego zdaniem ten rodzaj energii jest bardzo efektywny, ale jednocześnie niebezpieczny.

Czytaj również...

Minister energetyki Žygimantas Vaičiūnas oświadczył, że do końca roku zostanie dokonana ostateczna analiza dotycząca tego, czy Litwa potrzebuje małych reaktorów jądrowych.

„Na Litwie na pewno została podjęta decyzja, że nie będzie dużej energetyki jądrowej. Jedyne, co w tym zakresie pozostaje, to proces zamykania Elektrowni Jądrowej w Ignalinie. Natomiast jeśli chodzi o małe reaktory modułowe, musimy najpierw ocenić potencjalne technologie, które mogłyby zostać zastosowane na Litwie” — oświadczył w rozmowie z LRT minister.

W 2012 r. na Litwie odbyło się referendum w sprawie budowy nowej elektrowni atomowej. 34,09 proc. uczestniczących w referendum opowiedziało się za budową nowej elektrowni, natomiast 62,68 proc. było przeciw. To ostatecznie pogrzebało plany budowy tego typu obiektu.

Analiza technologii

Szef resortu oświadczył, że teraz na świecie istnieje ponad dziesięć technologii dotyczących rozwoju małych reaktorów jądrowych. Zdaniem Vaičiūnasa do końca roku mają być wybrane 2-3 technologie, które będą dalej analizowane. Minister zaznaczył, że jeśli analizy potwierdzą, że budowa małych reaktorów jądrowych jest opłacalna, wówczas zostanie przeanalizowane, w jakich lokalizacjach i ile takich reaktorów mogłoby powstać. Jego zdaniem na Litwie mogłoby działać pięć takich reaktorów. „Przede wszystkim mówimy o reaktorach małej mocy, które mają niszowe zastosowanie. Nie mówimy o przyszłości energetyki na Litwie w takim sensie, że byłaby to podstawowa generacja energii” — powiedział minister.

Szef resortu oświadczył, że w pewnych przypadkach cena energii wyprodukowana przez małe reaktory może być konkurencyjna, tym niemniej, energetyka słoneczna i wiatrowa pod względem cenowym jest bardziej atrakcyjna. „Oczywiście odnawialne źródła energii są bardziej konkurencyjne, ale mają inną wadę — nie zawsze zapewniają stabilną produkcję i nie zawsze możemy polegać na słońcu i wietrze” — oświadczył Vaičiūnas.

Efektywna i niebezpieczna

Przedstawiciele innych sektorów energetycznych na pomysł patrzą na razie sceptycznie.

— Z pewnością energetyka atomowa będzie dla nas konkurencją. Tylko trzeba pamiętać, że konkurencja jest podstawą gospodarki rynkowej. Tak samo, jak jest konkurencja pomiędzy energią słoneczną i wiatrową. W przypadku, gdy analizy pokażą, że Litwa powinna mieć reaktor atomowy, to na pewno ten problem zostanie rozwiązany — komentuje dla naszego dziennika Linas Sabaliauskas, dyrektor Litewskiego Stowarzyszenia Elektrowni Wiatrowych.

Rozmówca zaznaczył, że osobiście nie jest zwolennikiem energii atomowej.

— Tylko tutaj nie chodzi o moją opinię, tylko całej Litwy. Podkreślę, że osobiście nie widzę potrzeby w rozwijaniu w naszym kraju energii atomowej, ponieważ mamy inne sektory energetyczne, które można dalej rozwijać i które nie są tak niebezpieczne. Aczkolwiek, jeśli będzie podjęta odpowiednia decyzja, to nie oznacza, że będziemy protestowali. W moim przekonaniu energia atomowa ma być rozwijana w ostateczności. Na pewno to jest rodzaj energii bardzo efektywnej, ale jednocześnie bardzo niebezpiecznej — komentuje Sabaliauskas.

Zaktualizowana w 2024 r. Strategia Niezależności Energetycznej przewiduje możliwość rozwoju w Litwie małych reaktorów jądrowych po 2030 r.

W zeszłym roku „Kurier Wileński” informował o zainteresowaniem Litwy małymi reaktorami jądrowymi, które mogłaby pozyskać we współpracy z Polską. Najpierw w czerwcu poseł Žygimantas Pavilionis mówił, że „słyszy, że Polacy nie tylko w dziedzinie wojskowości, ale także energetyki robią coraz większe postępy w stosunkach z Ameryką — mowa tu o reaktorach jądrowych”. Później informowaliśmy o lipcowym posiedzeniu rządu, na którym poparto utworzenie grupy, która ma zająć się zbadaniem kierunków rozwoju litewskiej energetyki atomowej.

Afisze

Więcej od autora

Tajne więzienie CIA „powróciło” na Litwę — kto przyjął pieniądze od Amerykanów?

Sprawa tajnego więzienia CIA na Litwie powróciła do debaty publicznej. Część opozycji żąda nowego dochodzenia. Strona rządząca jest sceptyczna względem tej inicjatywy. Politolog i historyk dr Šarūnas Liekis sądzi, że najważniejsza kwestia to, kto po stronie litewskiej przyjął pieniądze od Amerykanów.

Czy rowerzyści są zagrożeniem dla kierowców?

Co piąty kierowca samochodu nadal uważa rowerzystów za „przeszkodę” w ruchu drogowym – wynika z badania zleconego przez firmę ubezpieczeniową Swedbank. Spółka wydała specjalne oświadczenie, w którym pisze, że...