Podczas wydarzenia przypomniano również o przypadającej w tym roku dziesiątej rocznicy śmierci śp. dr. Gabriela Jana Mincewicza — inicjatora i wieloletniego organizatora festiwalu.
Tegoroczny koncert zgromadził pełną salę publiczności. W Festiwalu udział wzięło 14 wykonawców — soliści, zespoły wokalne i instrumentalne, schole, recytatorzy oraz poeci z Litwy i Polski. Organizatorami wydarzenia byli kontynuatorzy dzieła dr. Gabriela Jana Mincewicza — dr Natalia Sosnowska, Ilona i Adam Jurewiczowie oraz Jarosław Królikowski, który wystąpił również w roli sponsora części nagród festiwalowych.
Szczególne podziękowania organizatorzy skierowali również do zespołu „Wileńszczyzna”, który wspierał festiwal organizacyjnie i artystycznie. Podczas koncertu publiczność otrzymała także zaproszenie na jubileuszowy koncert 45-lecia zespołu „Wileńszczyzna”, który odbędzie się 20 czerwca.

Powrót po latach
Tegoroczny festiwal zainaugurowała znana wokalistka Katarzyna Zvonkuvienė, która wraz z mężem, kompozytorem Deivydasem Zvonkusem, przygotowała występ otwierający wydarzenie. Następnie artystka zasiadła w komisji konkursowej razem z piosenkarką Eweliną Saszenko oraz ks. Tadeuszem Jasińskim. Dziś są to osoby powszechnie znane, jednak swoje pierwsze kroki artystyczne stawiały właśnie na scenie Festiwalu „Ciebie, Boże, Wysławiamy”.
W rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Katarzyna Zvonkuvienė wspomina, że sama przed laty występowała na Festiwalu jako dziecko.
— Dzisiaj, jadąc tutaj, przypomniałam sobie taki obrazek: stoję dwunastoletnia z gitarą w ręku, w czarnej spódniczce i białej bluzce, taka grzeczniutka dziewczynka ze skromnie spiętymi włosami. I pomyślałam: „Panie Boże, jak dobrze mnie prowadziłeś” — mówi ze wzruszeniem Katarzyna Zvonkuvienė.
Wokalistka podkreśla, że muzyka religijna jest dla niej czymś znacznie głębszym niż tylko gatunkiem muzycznym.
— Dla mnie pieśń religijna jest wszystkim. To fundament mojego życia. Wszystko zaczęło się od wiary, od tego, że rodzice prowadzili mnie do kościoła, od moich Miednik. Muzyka kościelna zawsze wzruszała mnie najbardziej, dawała spokój, lekkość ducha i poczucie sensu — opowiada.
Artystka nie ukrywa, że właśnie wiara pomagała jej przechodzić przez trudne momenty życia i kariery.
— Dzięki wierze jestem dzisiaj tu, gdzie jestem. Oczywiście miałam wsparcie rodziny, ale była też krytyka, która nie pozwalała mi się zatrzymać. Jeśli upadałam — wstawałam i szłam dalej. Tylko przez upadki można naprawdę umocnić ducha i pogłębić wiarę — mówi.
Tegoroczny festiwal był dla niej nie tylko sentymentalnym powrotem, lecz także okazją do refleksji nad młodym pokoleniem wykonawców.
— Bardzo mnie cieszy, że młodzi ludzie nie wstydzą się swojej wiary. Są wręcz dumni z tego, że wychodzą na scenę i wysławiają Boga. Chciałabym jednak, by było w nich więcej odwagi, więcej swobody i życia scenicznego. Nie chodzi tylko o poprawne wykonanie utworu. Trzeba dać z siebie więcej werwy, charyzmy i rozumieć, jaką wiadomość niesie się ludziom — podkreśla.
Jak dodaje, w młodych wykonawcach widzi ogromny potencjał i talent.
— Czasami ktoś może zabić człowieka krytyką, a czasami jednym słowem dodać mu skrzydeł. Chciałabym właśnie dodawać skrzydeł — mówi z uśmiechem.
Artystka zdradziła również swoje najbliższe plany. Jak zapowiada, chciałaby wrócić do koncertów o charakterze duchowym.
— W grudniu miałam koncert „Wiara czyni cuda” i zrozumiałam, że właśnie w takim repertuarze czuję się najbardziej sobą. Chciałabym przygotować większy koncert duchowy dla szerokiej publiczności. Boję się, ale chcę ryzykować i realizować swoje marzenia teraz, a nie odkładać je na później — mówi Katarzyna Zvonkuvienė.
W rozmowie wielokrotnie podkreślała, że wdzięczność i szczerość są dziś najważniejszymi wartościami zarówno w życiu, jak i na scenie.
— Chcę po prostu być sobą — jako artystka, kobieta, matka, żona, córka i człowiek. I iść przez życie z wdzięcznością — dodaje.

„Dobrze, że taki festiwal istnieje”
W jury festiwalu zasiadła także znana artystka i piosenkarka Ewelina Saszenko, która również wielokrotnie uczestniczyła w tym wydarzeniu. Jak wspomina, jej przygoda z „Ciebie, Boże, Wysławiamy” rozpoczęła się jeszcze w dzieciństwie.
— Kiedy byłam bardzo malutka, mieliśmy rodzinny i szkolny zespół i właśnie z tymi zespołami uczestniczyłam w tym festiwalu. Pamiętam to jak dziś. Zawsze był to taki festiwal, gdzie spotykają się ludzie, którzy lubią to samo — śpiewać i wysławiać Boga. Bardzo dobrze, że coś takiego jest u nas na Litwie — mówi Ewelina Saszenko.
Artystka podkreśla, że muzyka religijna przez cały czas pozostaje ważną częścią jej działalności artystycznej.
— Nawet niedawno, z okazji stulecia urodzin Jana Pawła II, realizowałam projekt pieśni religijnych. Śpiewam też dużo w kościołach litewskich wraz z zespołem — opowiada.
Już wkrótce wokalistkę będzie można usłyszeć podczas wspólnego koncertu z Litewską Państwową Orkiestrą pod dyrekcją Gintarasa Rinkevičiusa. Koncert odbędzie się 17 czerwca na podwórku Muzeum Adama Mickiewicza w Wilnie, a obok Eweliny Saszenko wystąpią również Jeronimas Milius oraz Ieva Prudnikovaitė.
Tegoroczny festiwal wzbudził w artystce wiele emocji i wspomnień.
— Bardzo się cieszę, że są ludzie, którzy od tylu lat organizują ten festiwal. To ogromny trud — przyciągnąć uczestników, wszystko przygotować, znaleźć środki. My sami rodzinnie przez dwanaście lat organizowaliśmy festiwal polskiej piosenki, więc wiem, ile energii to kosztuje — podkreśla.
Jednocześnie wokalistka zwraca uwagę, że chciałaby widzieć jeszcze więcej młodzieży angażującej się w muzykę religijną.
— Szkoda, że porównywalnie jest mało dzieci i młodzieży. Pamiętam, że kiedyś festiwal trwał przez pół dnia, występowało 40 wykonawców! Dziś religijna muzyka jest naprawdę modna, młodzi ludzie bardzo chętnie ją śpiewają. Dlatego trzeba zachęcać, nawoływać, bo to są piękne pieśni i piękny czas spędzony z muzyką — dodaje.

„To był czas przełomu”
W komisji festiwalowej, jak co roku, zasiadł również ks. Tadeusz Jasiński, który uczestniczył jeszcze w pierwszym festiwalu 35 lat temu. Jak wspomina, początki wydarzenia przypadły na wyjątkowy moment historyczny.
— To był czas przełomu. Kończył się Związek Radziecki, jeszcze niedawno religia była prześladowana, a tutaj Kościół zaczynał już działać otwarcie i bez przeszkód. Bardzo ważne było też to, że Kościół pokazywał kulturę na wysokim poziomie. Były zespoły o bardziej folklorystycznym charakterze, ale były też bardzo klasyczne programy muzyczne. To tworzyło niezwykłe bogactwo festiwalu — wspomina ks. Tadeusz Jasiński.
Podczas pierwszego festiwalu występował jako członek zespołu „Dominikanes Vilnenses” działającego przy kościele Świętego Ducha pod kierownictwem Zbigniewa Lewickiego. Jak podkreśla, program zespołu miał charakter klasyczny, a sam udział w wydarzeniu był przede wszystkim radosnym i duchowym przeżyciem.
Wówczas był jeszcze osobą świecką. Pracował w dzisiejszym Gimnazjum im. św. Jana Bosko w Egliszkach jako nauczyciel języka polskiego, historii i gimnastyki. Z muzyką związany był od zawsze — przez 15 lat śpiewał w chłopięcym chórze „Ąžuoliukas”, a także występował w chórze zespołu „Wilia”.

14 wykonawców z Litwy i Polski
W tegorocznym festiwalu udział wzięło 14 wykonawców — soliści, schole, chóry, zespoły wokalne i instrumentalne, recytatorzy oraz wykonawcy poezji śpiewanej. Na scenie wystąpili artyści zarówno z Litwy, jak i z Polski. Szczególnym gościem był zespół „Promyczki Dobra” z Nowego Sącza, działający pod kierownictwem ks. Andrzeja Mulki oraz Sylwii Tomaszewskiej — Siedlarz. Młodzi artyści wykonali m.in. utwory „Jezu, ufam Tobie” oraz „Nie, nie boję się niczego”, a później zaprezentowali także dodatkowy program muzyczny.
Na scenie wystąpili również: Norbert Wołk (najmłodszy uczestnik), Aniela Tuszczewska, Wiktoria Szarejko, Brigita Czaplińska, Gabriela Suckiel, Elita Narkiewicz, Edward Przebieracz z Polski, wileński poeta ludowy Aleksander Śnieżko, zespoły: „Rodacy”, „Sużanianka”, „Randeo Anima”, schola „Ama Deus” oraz schola „Gloria” z parafii św. Jana Bosko w Lazdynai.
W programie zabrzmiały zarówno klasyczne utwory religijne, jak i współczesna muzyka uwielbieniowa. Publiczność mogła usłyszeć m.in. „Ave Maria” Franza Schuberta, „Ave verum corpus” Mozarta, pieśni maryjne, poezję Cypriana Kamila Norwida oraz autorskie utwory inspirowane pielgrzymkami i duchowością.
Aleksander Śnieżko zaprezentował trzy własne utwory poetyckie inspirowane pielgrzymką do Ziemi Świętej. Jak opowiadał, po pielgrzymce powstało około stu wierszy poświęconych Bogu.

Wyróżnienia i wspólny hymn
Komisja podkreślała, że trudno było wyłonić najlepszych uczestników.
Wśród wyróżnionych znaleźli się: zespół „Promyczki Dobra” — za najbardziej artystyczne wykonanie; Schola Ama Deus — za najbardziej profesjonalne wykonanie; schola „Gloria” z parafii św. Jana Bosko w Lazdynai — jako najbardziej entuzjastyczny zespół; Wiktoria Szarejko — wyróżniona w kategorii solistów; Elita Narkiewicz — wyróżniona w kategorii solistów; Randeo Anima — wyróżniony w kategorii zespół; najmłodszy uczestnik Norbert Wołk — jako najbardziej charyzmatyczny uczestnik; Aleksander Śnieżko — za własną prezentację poetycką.
Jak podkreślała współorganizatorka festiwalu Ilona Jurewicz, mimo że w tym roku część uczestników nie mogła przyjechać ze względu na terminy pierwszych komunii i innych uroczystości parafialnych, festiwal ponownie zgromadził wykonawców z Litwy i Polski.
— Mieliśmy 14 wykonawców, między innymi gości z Polski — zespół „Promyczki Dobra” z Nowego Sącza, co bardzo nas ucieszyło. Takie festiwale są potrzebne i bardzo ważne — mówiła Ilona Jurewicz.
Na zakończenie wszyscy uczestnicy wspólnie wykonali hymn festiwalu, a publiczność po raz kolejny włączyła się do wspólnego śpiewu.
O znaczeniu wydarzenia dla „KW” mówiła również dr Natalia Sosnowska.
— Dzisiejszy festiwal to przede wszystkim święto duchowości. Ludzie przychodzą tutaj szukać kontaktu z Bogiem. Przez dwie godziny rozmawiamy o rzeczach niewidzialnych, ale właśnie one najmocniej działają na nasze życie — podkreślała organizatorka.
Jak zaznaczyła, pełna sala widzów była najlepszym dowodem na to, że festiwal nadal jest potrzebny.
— Widzimy, że ludzie z roku na rok wracają i czekają na ten festiwal. Cieszymy się, że mamy już takie wierne grono uczestników i słuchaczy — mówi.
Organizatorzy już dziś zapowiadają kolejną edycję wydarzenia. XXXV Festiwal Pieśni i Poezji Religijnej „Ciebie, Boże, Wysławiamy” ma odbyć się ponownie 9 maja przyszłego roku.








