Polka z Litwy w finale Mrs World. Veronika Walker o drodze na światową scenę

29 stycznia 2025 r. w Las Vegas odbył się finał jednego z najbardziej prestiżowych międzynarodowych konkursów piękności dla kobiet zamężnych – Mrs World. Piękno idzie w nim w parze z doświadczeniem życiowym, działalnością społeczną i autentycznością. Rozmawiamy z Veroniką Walker o jej drodze z Wileńszczyzny na światową scenę, sile płynącej z doświadczeń oraz misji wspierania kobiet i rodzin.

Czytaj również...

W gronie uczestniczek konkursu Mrs World znalazła się Veronika Walker – Mrs Lithuania World 2025, Polka z Litwy, która awansowała do top 18 najpiękniejszych, zapewniając Litwie miejsce w ścisłej światowej czołówce. Jej występ został dodatkowo uhonorowany trzema wyróżnieniami: Mrs Fitness, nagrodą w kategorii Publications oraz Fabulous Face, przyznaną w głosowaniu publiczności.

Agnieszka Skinder: Szanowna Pani Veroniko, serdecznie gratuluję sukcesu na arenie międzynarodowej. Dzięki Pani udziałowi w konkursie Mrs World 2025 Litwa znalazła się w gronie top 18 krajów świata mogących się poszczycić dojrzałym pięknem.

Veronika Walker: Dziękuję bardzo. Wejście do top 18 było dla mnie ogromnym zaszczytem, ale też wielką odpowiedzialnością. Nie miałam na sobie tylko szarfy – niosłam ze sobą kulturę, swoje doświadczenia i głosy kobiet, które zasługują na to, by je usłyszano. Nawet małe kraje mają silne historie i byłam dumna, że mogę opowiedzieć naszą historię na światowej scenie.

Podczas konkursu otrzymałam również trzy bardzo ważne wyróżnienia – tytuł Mrs Fitness, wyróżnienie w kategorii Publications oraz nagrodę Fabulous Face, która była wynikiem publicznego głosowania. To ostatnie było dla mnie szczególnie wzruszające, bo oznaczało wsparcie ludzi – ich głosy i zaufanie. To znak, że moja praca, przygotowania i autentyczność zostały dostrzeżone nie tylko przez jury, lecz także przez publiczność.

Zacznijmy od początku. Urodziła się Pani w rejonie solecznickim i jest Pani Polką z Litwy. Jak wyglądały Pani pierwsze lata i jak kształtowały się Pani marzenia?

Dorastałam w rejonie solecznickim. Moje dzieciństwo wyglądało jak u wielu dzieci w latach 90. – szkoła, dom i dużo obowiązków. Mama bardzo dużo pracowała, więc razem z siostrą wcześnie nauczyłyśmy się samodzielności i odpowiedzialności. Nie było zagranicznych wyjazdów czy luksusów. Były wakacje na wsi u babci, zwykła codzienność i szkoła muzyczna po lekcjach. Nie marzyłam o sławie. Marzyłam o niezależności – o tym, żeby kiedyś móc sama decydować o swoim życiu i stworzyć coś własnego.

Miss-2026-02-28-4
Veronika Warner: Nie miałam na sobie tylko szarfy – niosłam ze sobą kulturę, swoje doświadczenia i głosy kobiet, które zasługują na to, by je usłyszano | Fot. Marlena Kasprzak

Pierwsze kroki stawiała Pani w konkursach lokalnych i krajowych, m.in. w konkursie Dziewczyna „Kuriera Wileńskiego” – Miss Polka Litwy 2006, zdobyła też Pani tytuł Miss Solecznik. Jak wspomina Pani ten etap?

Wspominam go z dużym sentymentem. To były bardzo młode lata i pierwsze doświadczenia sceniczne. Konkursy lokalne dały mi pewność siebie i nauczyły, jak radzić sobie ze stresem. Najważniejsze było jednak to, że zobaczyłam, iż scena może być przestrzenią do wyrażania siebie, a nie tylko prezentowania wyglądu. To był fundament, który zaprowadził mnie znacznie dalej.

Z czasem wyjechała Pani za granicę i rozpoczęła działalność w Europie. Co było impulsem do wyjazdu?

Impulsem była potrzeba zmiany i chęć pomocy rodzinie. Miałam 18 lat, 500 funtów w kieszeni i praktycznie nie znałam języka angielskiego. To była odważna decyzja, ale czułam, że muszę spróbować. Zaczynałam od pracy jako sprzątaczka w hotelu. Każdy dzień był lekcją pokory i wytrwałości. Dziś wiem, że tamten wyjazd ukształtował mnie najmocniej.

Obecnie mieszka Pani w Edynburgu. Jak wygląda dziś Pani życie codzienne?

Jestem przede wszystkim mamą i żoną – to jest moja podstawa. Na co dzień łączę życie rodzinne z działalnością społeczną oraz projektami związanymi z moją platformą „Moments That Matter”. Dzień zaczynam wcześnie, organizuję dzieci, później są praca i działania charytatywne. Wieczory staram się przeznaczać dla rodziny. Nie jest perfekcyjnie – ale jest prawdziwie i świadomie.

Co dla Pani oznacza bycie Polką z Litwy? Czy język polski jest obecny w Pani życiu?

Urodziłam się na Litwie, jestem Polką z Litwy, mam polskie korzenie – i jestem z tego dumna. Wileńszczyzna jest wielokulturowa i dla mnie to naturalne, że można łączyć w sobie różne warstwy tożsamości. W domu funkcjonujemy w kilku językach. Z mężem rozmawiamy po angielsku, z dziećmi staram się mówić również po litewsku i po polsku.

W Edynburgu mam wielu polskich przyjaciół, z którymi na co dzień rozmawiam po polsku. Ten język jest dla mnie żywy – to nie tylko wspomnienie przeszłości, ale także obecne relacje i więzi z ludźmi, którzy są dla mnie ważni. Język to więź – zarówno z tym, skąd pochodzimy, jak i z tymi, z którymi dziś budujemy życie.

Miss-2026-02-28-3
Mrs World to konkurs dla kobiet dojrzałych, z doświadczeniem życiowym. To scena dla kobiet, które są żonami, matkami, liderkami | Fot. materiały prasowe Mrs World

Czym Mrs World różni się od innych konkursów piękności?

Mrs World to konkurs dla kobiet dojrzałych, z doświadczeniem życiowym. To scena dla kobiet, które są żonami, matkami, liderkami, często mają za sobą trudne momenty. Liczy się nie tylko wygląd, ale inteligencja emocjonalna, działalność społeczna i autentyczność. To konkurs kobiet, które coś już zbudowały i chcą dawać dalej.

Jaką wiadomość chciałaby Pani przekazać światu poprzez swój udział w tym konkursie?

Że kobieca siła nie polega na perfekcji. Polega na wytrwałości. Że można zaczynać od zera i dojść daleko. I że przeszłość nie musi definiować przyszłości.

Jakie sukcesy uważa Pani za najważniejsze w swoim życiu?

Największym sukcesem są moje dzieci i to, że stworzyłam bezpieczny dom. Z perspektywy zawodowej i społecznej najważniejsza jest dla mnie moja platforma „Moments That Matter”. To nie jest tylko projekt, to coś bardzo osobistego, co powstało z mojego doświadczenia jako matki wcześniaków i kobiety, która przeszła przez trudne momenty w życiu. Dzięki tej platformie udało się zebrać ponad 250 tys. funtów na wsparcie kobiet i dzieci, ale dla mnie liczby nie są najważniejsze. Najważniejsze są konkretne historie – kobiet, które odzyskały odwagę, rodziny, które poczuły wsparcie, matki, które nie zostały same. Jeśli mogę powiedzieć, że moja historia pomogła choć jednej osobie zmienić życie – to jest dla mnie prawdziwy sukces.

Miss-2026-02-28-2
„Największym sukcesem są moje dzieci i to, że stworzyłam bezpieczny dom”. Na zdjęciu: Veronika z mężem i dziećmi | Fot. Marlena Kasprzak

Wspomina Pani o trudnych momentach w swoim życiu. Czy może się Pani podzielić, jakie to były trudności?

W moim życiu było kilka momentów, które wymagały ode mnie ogromnej siły. Pierwszym był wyjazd z Litwy w wieku 18 lat – bez znajomości języka, bez zaplecza finansowego, zaczynając od pracy fizycznej na sprzątaniu w hotelu. Kolejnym bardzo trudnym rozdziałem było doświadczenie przemocy w relacji. To był czas, który nauczył mnie, jak ważne jest poczucie własnej wartości i odwaga, by powiedzieć „dość”. Ogromnym wyzwaniem były również narodziny moich wcześniaków. Pobyt w oddziale neonatologicznym to doświadczenie, którego nie da się zapomnieć – strach, bezradność, ale też ogromna nadzieja i wdzięczność wobec lekarzy. Te momenty nie złamały mnie – one mnie ukształtowały. Dziś patrzę na nie jak na fundament mojej siły i powód, dla którego tak bardzo zależy mi na wspieraniu innych kobiet i rodzin.

Co daje Pani dziś największe poczucie sensu i spełnienia?

Spokój. Świadomość, że moja historia nie została zmarnowana. Że trudne doświadczenia zamieniły się w działanie. I to, że mogę być dla kogoś wsparciem w momencie, kiedy najbardziej tego potrzebuje.

Afisze

Więcej od autora

Kard. Ryś po wykładzie w Wilnie: „Życzę Polakom na Litwie, aby pozostali sobą”

https://kurierwilenski.lt/2026/06/11/sprawiedliwosc-bez-milosierdzia-jest-okrucienstwem/Eminencjo, jakie przesłanie chciałby Ksiądz Kardynał przekazać naszym Polakom, mieszkającym na Wileńszczyźnie, którzy pielęgnują od pokoleń tutaj swoją wiarę, kulturę i język?Życzę im przede wszystkim, żeby pozostali sobą, żeby byli...

Sprawiedliwość bez miłosierdzia jest okrucieństwem

Trwa VI Światowy Apostolski Kongres Miłosierdzia pod hasłem „Budujmy Miasto Miłosierdzia”. Do Wilna przybyły tysiące pielgrzymów, duchownych, teologów, wolontariuszy i świeckich z różnych zakątków świata. Stolica Litwy, tak silnie...

„Zawsze wierni Piątce” spotkają się po raz 19.

W tym roku spotkamy się 21 czerwca o godz. 14:00 na dziedzińcu gimnazjum przy ul. Minties 3. Zaproszeni są wszyscy absolwenci szkoły – zarówno ci, którzy uczęszczali jeszcze do...