Więcej

    Już trwa rekrutacja na studia w Polsce. Specjalistka odpowie na pytania młodzieży

    Uczniowie polskich szkół na Litwie co roku aktywnie rekrutują się na studia wyższe do Polski. Proces ten jednak jest dużym wyzwaniem, głównie ze względu na różnice w terminach wydawania świadectw maturalnych na Litwie i zamykania rekrutacji w Polsce.

    Czytaj również...

    — W marcu w wielu uczelniach w Polsce już ruszyła rekrutacja na studia wyższe na rok akademicki 2026/2027. Doświadczenie wskazuje, że część uczniów polskich szkół w Wilnie i na Wileńszczyźnie ma trudności z realizacją pierwszych kroków w procesie ubiegania się o przyjęcie na studia w Polsce — zauważa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Renata Cytacka, główna specjalistka Wydziału Oświaty w Samorządzie Rejonu Wileńskiego.

    Czytaj więcej: Silna kobieta z Wileńszczyzny

    Ważne niuanse

    Specjalistka zwraca uwagę, że na polskich uczelniach istnieje IRK, czyli Internetowa Rejestracja Kandydatów lub ERK — Elektroniczna Rejestracja Kandydatów.

    — Oznacza to, że potencjalny kandydat na studenta musi założyć swoje konto i na bieżąco składać posiadane dokumenty. Może już np. do dokumentów rekrutacyjnych dołączyć dane osobowe, kopie dokumentu tożsamości, jak też posiadane dyplomy z olimpiad przedmiotowych, co jest bardzo pomocne przy rekrutacji na studia w Polsce. Udział w olimpiadach zapewnia dodatkowe punkty, co ma szczególne znaczenie w sytuacji, gdy kandydatowi brakuje ich niewiele. Dlatego bardzo istotne już informować o tym uczniów klas 11-12, ponieważ mają oni jeszcze czas, mogą zapoznać się z programami rekrutacji na studia wyższe w Polsce. Mogą też przystąpić do olimpiad i zdobyć te wymarzone punkty. Czasami olimpiady mają formę online, dzięki czemu łatwiej w nich uczestniczyć — wyjaśnia rozmówczyni.

    „W sprawach dotyczących rekrutacji na studia w Polsce młodzież może kontaktować się ze mną za pośrednictwem komunikatora Messenger lub mailowo” — mówi Renata Cytacka | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Dodatkowy egzamin z polskiego

    — Rozmawiam z uczniami o bardzo konkretnych sprawach, m.in. o posiadaniu Karty Polaka. Jest to nie tylko potwierdzenie naszej tożsamości narodowej, ale też potwierdzenie znajomości języka polskiego. W tej chwili jeszcze nadal walczymy z tym, że strona polska potrzebuje od maturzystów szkół polskich dodatkowego potwierdzenia znajomości języka ojczystego. Maturzysta, posiadacz Karty Polaka po złożeniu egzaminu państwowego z języka polskiego jeszcze jest proszony o potwierdzenie znajomości języka polskiego poprzez złożenie dodatkowego egzaminu z języka ojczystego. Od dwóch lat, od czasu wprowadzenia matury z języka polskiego próbuję dyskutować na ten temat z politykami różnego szczebla w Polsce oraz decydentami różnego szczebla. W tym roku ponowiłam prośbę, żeby tego nie było. Wysłałam pismo do pani Agnieszki Jędrzak, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP. W tej kwestii zwracałam się m.in. do ministra nauki i szkolnictwa wyższego RP pana Marcina Kulaska, do pani Magdy Witan z Departamentu Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Edukacji Narodowej, do pani Anny Sochańskiej, dyrektor Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą w MSZ RP i innych. Ubiegamy się o to, by wymóg składania dodatkowego egzaminu potwierdzającego znajomość języka polskiego został zniesiony — opowiada Renata Cytacka.

    Zdaniem rozmówczyni, maturzysta kończący szkołę w systemie ogólnokształcącym z polskim jako językiem nauczania w państwie członkowskim Unii Europejskiej, którego znajomość języka polskiego została potwierdzona na poziomie co najmniej B2, nie powinien być zobowiązany do zdawania dodatkowego egzaminu z polskiego. Potwierdzone jest to w Komunikacie dot. świadectw maturalnych uzyskanych przez osoby polskiego pochodzenia w państwach UE zamieszczonym w linku: https://www.gov.pl/web/nauka/komunikat-dot-swiadectw-maturalnych-uzyskanych-przez-osoby-polskiego-pochodzenia-w-panstwach-unii-europejskiej.

    — Minister nauki i szkolnictwa wyższego zwrócił uwagę uczelniom oraz osobom aplikującym na studia, iż prawo polskie w ślad za regulacjami europejskimi nie zawiera wymogu potwierdzania znajomości jakiegokolwiek języka, w tym języka polskiego, przy rekrutacji obywateli UE, którzy legitymują się świadectwem maturalnym szkoły polskiej, wydanym np. na Litwie. Natomiast nasze szkoły wydają zaświadczenia, iż maturzysta, który pobierał naukę w polskiej szkole na Litwie przez 12 lat, wykazał się znajomością języka polskiego na poziomie C2. Niestety wyższe uczelnie w Polsce tłumaczą się autonomią i dodatkowymi wymogami. Próbujemy indywidualnie przekonywać i to w większości wypadków się udaje. Jednak nam zależy na systemowym rozwiązaniu, a nie na „ręcznym” rozwiązywaniu problemów — mówi specjalistka samorządowa.

    Status maturzystów z Litwy

    Podkreśla, że przed rekrutacją na studia w Polsce warto też wiedzieć o sprawie dość banalnej, ale też ważnej.

    — Dla naszych maturzystów może być zaskoczeniem, że Polacy z Litwy, mimo polskiego pochodzenia, w świetle prawa polskiego posiadają status prawny cudzoziemców (bądź obcokrajowców). Dlatego też nasza młodzież powinna szukać informacji o rekrutacji w zakładkach dla obcokrajowców, a nie w systemie ogólnej rejestracji. Kolejnym ważnym krokiem na etapie rekrutacji jest zarejestrowanie się w Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej (NAWA). Jest to organ, który m.in. wydaje decyzje, że dany maturzysta ukończył szkołę polską na Litwie i może pobierać naukę w Polsce nieodpłatnie, bo większość uniwersytetów pobiera czesne i są to często pokaźne sumy. Maturzysta może także wystąpić do NAWY z prośbą o przyznanie stypendium — tłumaczy Renata Cytacka.

    Poleca też nie odkładać rejestracji na studia do ostatniego dnia, ponieważ opłata za rejestrację może potrwać około tygodnia, tyle może trwać przelew bankowy.

    — Spóźniony o dzień czy dwa maturzysta może usłyszeć: „Zapraszamy na studia za rok”. Mamy jeszcze różnicę terminów. W Polsce średnio okres rekrutacji kończy się 12 lipca, natomiast na Litwie świadectwa dojrzałości można otrzymać dopiero 15 lipca. Prowadzimy rozmowy, aby usprawnić ten proces, aby w sprawach indywidulnych była możliwość szybszego zdobycia świadectwo dojrzałości, które następnie należy zatwierdzić u notariusza, zdobyć apostille i przetłumaczyć na język polski. Tu także istnieje wypracowana pewna praktyka, że można podjąć próbę napisania podania skierowanego do prorektora do spraw kształcenia o warunkowe przyjęcie na studia wraz z zobowiązaniem, iż kandydat dostarczy dokumenty w maksymalnie najszybszym terminie po jego otrzymaniu. W zależności od uczelni czasami nasi potencjalni kandydaci na studia otrzymują przychylną decyzję. Jednak warto także znaleźć w tym temacie systemowe rozwiązanie — radzi Renata Cytacka.

    Dodaje, że służy młodzieży wszelaką pomocą — praktyczną i dokumentacyjną.

    — Samorządowi Rejonu Wileńskiego zależy, żeby jak najwięcej maturzystów podejmowało studia wyższe w języku ojczystym, zdobywało wiedzę i wracało do pracy na Wileńszczyźnie. W miarę możliwości staram się udzielać naszej młodzieży wskazówek, aby ułatwić im proces rekrutacji na studia w Polsce. Młodzież może kontaktować się ze mną za pośrednictwem komunikatora Messenger lub mailowo: renata.cytacka@vrsa.lt — informuje rozmówczyni.


    W październiku zeszłego roku w specjalnym wywiadzie dla „Kuriera Wileńskiego” wiceminister nauki RP Andrzej Szpetycki zapowiadał, że ministerstwo rozważa różne warianty rozwiązania problemu terminów rekrutacji dla Polaków z Litwy, m.in. przyjmowanie kandydatów z niepełnym pakietem dokumentów do późniejszego uzupełnienia. Zachęcił też do kontaktu z ministerstwem w razie dalszych trudności.

    Afisze

    Więcej od autora