36
Nauczyciele seniorzy otrzymali Kartę Polaka

Wzruszenie malowało się na twarzy wielu pań podczas otrzymywania tak długo oczekiwanego dokumentu Fot. Marian Paluszkiewicz

Członkowie Stowarzyszenia Nauczycieli Seniorów, działającego przy Polskiej Macierzy Szkolnej na Litwie, mieli w tym tygodniu swoje kolejne spotkanie w Domu Kultury Polskiej w Wilnie.

Tym razem uroczyste, z atmosferą święta, którego powodem stało się wręczenie przez konsula RP Piotra Wdowiaka grupie pedagogów Karty Polaka. Był również obecny prezes Macierzy Szkolnej Józef Kwiatkowski. Imprezę zagaiła Zofia Kuncewicz, prezes Stowarzyszenia.

Przed rozpoczęciem wręczania kart konsul podkreślił, że życie nauczycieli związane przez długie lata ze szkołą  znalazło swój dalszy ciąg w rozmaitych projektach ich Stowarzyszenia i tak ważnych pracach społecznych, jak udział w porządkowaniu Rossy, we wzajemnej pomocy, w zachowaniu tożsamości i tradycji narodowych, przekazanych przez przez ojców i dziadków.

W tym miejscu chce się tylko dodać, że nauczycielstwo polskie na Wileńszczyźnie najbardziej przyczyniło się w latach ogólnej sowietyzacji i rusyfikacji do zachowania polskiego szkolnictwa i polskości w ogóle. Wystarczy przypomnieć, jak wiejskie nauczycielki chodziły pieszo do najbardziej odległych wsi, by namawiać rodziców do posyłania dzieci do polskich klas i szkół. Znajdowały takie słowa i argumenty, że wahający się i bojący nowej władzy ludzie wybierali jednak naukę w języku ojczystym.

To one, te nasze siłaczki XX wieku, stanowiły też najliczniejszą warstwę inteligencji polskiej po tym, gdy  wywózki oraz dwie fale repatriacji całkiem ogołociły Wileńszczyznę z ludzi wykształconych. Przez lata i pokolenia na barkach nauczycieli leżała troska o zachowanie polskich szkół. Dobrze się stało, że znalazło to udokumentowanie w pięknie wydanej księdze „Polskie Szkoły w Republice Litewskiej” w opracowaniu Jana Sienkiewicza.

Dzisiejsze seniorki — to energiczne, zadbane, świetnie trzymające się panie. Na twarzach wielu z nich malowało się wzruszenie, gdy z rąk konsula odbierały Kartę Polaka, tę swoistą nagrodę i powód do wielkiej satysfakcji.

Kartę tym razem otrzymały: Zofia Danowska, zastępca dyrektora Szkoły Podstawowej w Ciechanowiszkach rejonu wileńskiego, oraz niepracujące już zawodowo: Helena Inoziemska, nauczycielka języka polskiego w Szkole Średniej w Grzegorzewie, Teresa Pawlukiewicz, matematyk w Szkole Podstawowej w Płacieniszkach, Teresa Klebanovienė, nauczycielka klas początkowych w Wileńskiej Szkole Średniej im. Adama Mickiewicza, Jadwiga Przygodzka, która ponad 35 lat nauczała dzieci w Szkole Średniej w Niemieżu (dziś Gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego), Krystyna Joanna Korzeniewska, matematyk Szkoły Średniej w Awiżeniach, Helena Noreikienė, obecnie przewodnik wycieczek po Wilnie, poprzednio nauczycielka biologii i geografii w Szkole Średniej im. Wł. Syrokomli w Wilnie, Anna Stankiewicz, nauczycielka klas początkowych z tej samej szkoły, Janina Sakson, nauczycielka Szkoły Średniej w Butrymańcach, Teresa Wyszemirska, polonistka Gimnazjum im. Ferdynanda Ruszczyca w Rudominie, Stefania Bielska oraz Czesława Tatol ze Szkoły Średniej im. Szymona Konarskiego w Wilnie. Wśród seniorek wyjątek stanowiła znana wileńska działaczka harcerska, była nasza koleżanka redakcyjna Zyta Kołoszewska, obecnie przewodnik wycieczek po Wilnie, działająca też w Społecznym Komitecie Opieki nad Starą Rossą.

Jak powiedziała później w rozmowie z „Kurierem” Zofia Danowska, wystąpienie o Kartę Polaka było naturalnym ciągiem dalszym całego sposobu życia. Po ukończeniu polskiej szkoły średniej i studiów przez całe życie pracuje w polskiej szkole, gdzie jako zastępca dyrektora stale dokładała starań do kompletowania polskich klas, kieruje kołem Macierzy Szkolnej, należy do koła ZPL w Ciechanowiszkach. Jej obie córki ukończyły syrokomlówkę i zdobyły atrakcyjne zawody: Ania jest po szkole lotniczej, pracowała na Litwie w swoim zawodzie, obecnie z mężem mieszka w Australii. Alina jest cenionym lekarzem rehabilitacyjnym w sanatorium „Šilas”. Wnukowie też uczęszczają do polskiej szkoły.

Tę samą myśl o wewnętrznej potrzebie posiadania Karty wypowiedziała też Janina Sakson, znana i ceniona polonistka z rejonu solecznickiego, której, jak sama powiedziała, wielkim osiągnięciem zawodowym jest wychowanie dziesięciu olimpijczyków, czyli zwycięzców olimpiad Języka Polskiego i Literatury. Wielu z nich wybrało studia w tym kierunku.

Miłej atmosfery uroczystości dodały starania członkini Stowarzyszenia Teresy Styczyńskiej-Vaišvilienė, która wzięła na siebie obowiązki gospodyni. Z kolei Teresa Wyszemirska wypowiedziała słowa, które cisnęły się w tym dniu na usta chyba wszystkich uczestniczek imprezy, a mianowicie, że zawdzięczając staraniom, energii i pomysłom sióstr Janiny Subocz-Lewczuk oraz Zofii Kuncewicz tak sprawnie i ciekawie rozwija się praca Stowarzyszenia Nauczycieli Seniorów.

Jak poinformowała prezes Zofia Kuncewicz, pomysł jego założenia zrodził się w styczniu 2009 roku, pierwsze zebranie organizacyjne odbyło się 4 marca, więc święty Kazimierz jakby patronuje temu zgromadzeniu nauczycieli Wileńszczyzny. W ciągu dwóch lat udało się zorganizować wiele ciekawych imprez i wycieczek.

36 odpowiedzi to Nauczyciele seniorzy otrzymali Kartę Polaka

  1. Kmicic mówi:

    To dobrze,że seniorzy. Ale samych polskich nauczycieli na Lt jest chyba ze 3 tys. A pozostali? Zastraszeni?

  2. :) mówi:

    Karta polaka – Ašigalio kortelė (pagal Google).

  3. jojo mówi:

    Otrzymują i pozostali nauczyciele, tylko nie jest to nagłaśniane w Kurierze. Niedawno otrzymali kartę nauczyciele Gimnazjum JPII.

  4. obywatel mówi:

    Brawo rodacy! Jak nam litewskie prawo zabrania mieć prawidłowo zapisane imię i nazwisko w dowodzie osobistym – to choć przynajmiej będziemy to mieli w Karcie Polaka.

  5. dzhzien dobrzhzy! mówi:

    Bardzo chce kartę russkojęnzycznego bielorusa!

  6. jeing mówi:

    A ja nie biorę takiej karty bo najbardziej odpowiadało polskie obywatelstwo, które mieli moi dziadkowie (np. Litwini w Polsce mają podwójne), a po drugie może najważniejsze, że byłby tam wpis w języku “litwińskim” (mojego nazwiska), w tym samym co posługuje się użytkownik “dzhzien dobrzhzy!” którego bardzo “lubię”. Ciekawe czy są wydawane Karty bez “litwińskich” wpisów?

  7. Czesław57 mówi:

    do 5
    To napisz podanie o przyznanie tej karty..

  8. Kmicic mówi:

    do 6:
    a widzialeś Kartę Polaka? Myśle ,że za nie tak długo,a czas szybko biegnie, będzie można posiadać podwójne obywatelstwo.I wtedy posiadacze z Karty Polaka automatycznie dostaną polskie obywatelstwo. A Ci bez karty na pewno spotkają się z pytaniem , czy starał się o Karte Polaka? A jeżeli nie ,to dlaczego?

  9. pšv mówi:

    Ktoś jeszcze nie zna poziomu poczucia humoru u Litwinów? – no to posty Nr. 2 i 5 do usług (To już szczyt! Litwin po wydaniu takich pereł odruchowo wydaje wrodzony landsbergisowski śmiechokaszelek i napełniony dumą ze swego sarkazmu ogląda się (też odruchowo) w poszukiwaniu reakcji takich samych Litwinów).

  10. Andrzejek mówi:

    Przez wszystkie lata, będąc i mieszkając poza Litwą, jestem ogromnie zaszczycony, że jestem wychowankiem Pani Zofii Kuncewicz. Cieszy mi to, że nadal Pani Zofia posiada w sobie tyle enrgii co 25 lat temu. Jestem pełem uznania i podziwu. Sam pomysł, uhonorowania wspaniałym, niepowtarzalnym osobowościom Wileńszczyzny Kartą Polaka, jest sam w sobie niesamowity.
    Ogrom szacunku dla przemiłych Pań Seniorek po fachu.
    Chęlę czoło
    Andrzej S.

  11. Birutie mówi:

    do post 5: Musisz być mocno rąbnięty!

  12. Wolik mówi:

    Andrzejek – mam nadzieję, że szanowna Pani Zofia K. uczyła Cię nie polskiego?:)

  13. Prusak mówi:

    Do Jeing:
    Karta Polaka jest dużo korzystniejsza od obywatelstwa. Dzięki niej masz wiele ulg a twoja rodzina ma szanse na pomoc finansową jeśli by tego potrzebowała. W razie ciężkich chorób państwo polskie finansuje leczenie. Jako obywatel masz tylko paszport i satysfakcję. Dla niektórych obie opcje są ok.:)

  14. Kmicic mówi:

    Do Wolik 12;
    co się czepiasz Andrzejka? Jedno [ę] zamiast [y], brak przecinka i trochę staroliteracki(to plus!) sposób wysławiania się ,to coś złego ? Przy dzisiejszych “prezenterach” w polskich mediach, to prawdziwy balsam dla myśli i oczu. Ja popełniam tutaj przez pośpiech i nieuwagę znacznie więcej błędów.Cóż, wolę pisać odręcznie niż na klawiaturze..

  15. MIRO mówi:

    Do Wolik – przyganiał kocioł garnkowi

  16. Jan Bożyczko mówi:

    Wolik-obsiądż,niewyrabiajsie.

  17. ben mówi:

    Szkoda, ze tak niewielu Polaków widzi symboliczny wymiar Karty Polaka. Jest to przynajmniej moim zdaniem wynik z jednej strony utraty korzeni, zaś z drugiej – przyzwyczajenia do patrzenia w przyszłość na bardzo krótki dystans. Każde inne wymagałoby bowiem istnienia wokół nich komfortu wynikającego z zaspokojenia podstawowych potrzeb.
    To smutne.

  18. ben mówi:

    “Wystarczy przypomnieć, jak wiejskie nauczycielki chodziły pieszo do najbardziej odległych wsi, by namawiać rodziców do posyłania dzieci do polskich klas i szkół. Znajdowały takie słowa i argumenty, że wahający się i bojący nowej władzy ludzie wybierali jednak naukę w języku ojczystym”.
    Tego typu postawy zasługują na dozgonny szacunek każdego, kto dzięki tym paniom zddobył wykształcenie oraz każdego, kto nie odmienia “patriotyzmu” przez wszystkie przypadki, gdyż patriotą jest.
    Jeżeli obecni nauczyciele uczący w szkołach polskich w RL poszli w ich ślady i mają przynajmniej połowę tej determinacji, która znam z autopsji, to o edukację dzieci polskich w RL można być spokojnym, nawet przy niechętnym, a nawet wrogim podejściu grupki nacjonalistów litewskich do problemu edukacji mniejszości.
    Powtórzę raz jeszcze to, co powtarzalem na forum wielokrotnie. Nie przemogą!

  19. Andrzejek mówi:

    Do Wolik
    Rzeczywiście przyjacielu literówka się trafiła ;-(
    Szanowna Pani Zofia nie uczyła mnie języka polskiego lecz matematyki. To było królewskie wykonanie dla królowy nauk.

  20. Edmuk mówi:

    Andrzejek, chwalisz Zośkę, to fajnie, bo zasługuje na to. Też mnie zawsze fascynowała. Ale przynosisz hańbę dla Komarychi. Jak-nijak to ciotka Prezydenta RP:). No, i czy nadal nosisz nazwisko S…-is? Ja bym zmienił… Z zasady.

  21. Andrzejek mówi:

    No wiesz co 😉
    Nie śmiałbym, nie daj boże, przykrości sprawiać „Komarychi” , którą również przemiłym akcentem bym wspomniał.
    Co do nazwiska, to właśnie dla zasady nie zmieniam 😉

  22. Edmuk mówi:

    Andrzejek: żle sformułowałem poprzednie pytanie – chodziło o “s” na końcu nazwiska, a nie o same nazwisko. Masz punkt ode mnie, że w Toruniu KW sobie czytasz. Zaskoczyłeś. Nie spodziewałem się raczej tego. Mało kto z wychodźstwa interesuje się pierwszą Ojczyzną.

  23. Andrzejek mówi:

    Przyznam, że jestem wiernym fanem KW. Właśnie przez artykuły KW w necie, jestem nadal blisko swojej ojczyzny i na bieżąco śledzę najważniejsze wydarzenia Tam występujące. A ta literka „s” na końcu nazwiska sentymentalnie podkreśla moje pochodzenie. Jestem z tego bardzo dumny.

  24. Kmicic mówi:

    Do Andrzejek:
    A zadawałeś sobie pytanie, czy Twoi dziadkowie też chcieli by, by ich potomek w ten własnie sposób podkreślał “sentymentalnie” swoje pochodzenie? Dziwne rzeczy opowiadasz..Czy to naprawdę oznacza ,że do niewolnictwa się przywyka i potem “sentymentalnie” sie je wspomina?

  25. Edmuk mówi:

    Kmicic: nie osądzaj Andrzejka tak surowo. Wyemigrował już szmat czasu temu z Wilna, kiedy poziom “lietuvizacji” jeszcze był jeszcze bardzo niski. A sam wiesz, że w Polsce nie przywiązuje się takiej wagi do formy nazwisk. Może był nawet pewną “egzotyką” z tej racji. Przecież Polacy, nie mówię o rządzie, bo to dyplomacja, bardzo ciepło powitali odzyskanie niepodległości Litwy od Sojuzu – Zajazd Napoleoński, pomoc żywnościowa, etc. Okińczyc miał w razie czego formować rząd na uchodżstwie. Zostawiwszy bliskich jako zakłdników… chyba.

  26. ben mówi:

    Znowu personalne ataki?

  27. Kmicic mówi:

    do Edmuk i Andrzejek:
    Ok , z tak dalekiej perespektywy czasu może i inaczej się patrzy na te sprawy, o które walczą Polacy na LT(nazwiska). Cóż, ja jednak natychmiast bym jako obywatel RP(wolno mi wreszcie), zmienił nazwisko na rodowe Bez żadnych (siłą narzucanych(!)końcówek -s(LT), czy- ij(ZSSR).Znam fakty, jak to dziadków dzisiejszej młodzieży na LT wysyłano na Sybir, bo nie przyjmowali od (litewskiego) urzędnika paszportu ze zlitewszczonym nazwiskiem. A dzisiaj ich potomkowie już nawykli i często nie mają nic przeciwko temu(patrz,część dziewczyn z konkursu miss KW).Będę to pokazywał, bo uważam , że w takich niby szczegółach tkwi całe sedno rzeczy.Inaczej , co zostanie tej walki? Za chwilę można będzie sobie powiedzieć , a dlaczego to język polski , a nie litewski ?, a czy Polak , czy Litwin to przeciez wszystko jedno? Zachowywanie litewskich koncówek(narzucone rodzicom), to dla mnie tylko taka (znacznie)lżejsza odmiana uczennicy Andruszkiewicz z Solecznik.

  28. Andrzejek mówi:

    Można oczywiście polemizować na temat historii narzucanych końcówek w różnych krajach. Przecież urzędnicy tego czy innego państwa funkcjonują zgodnie z prawem tam panującym. Skoro parlament litewski, w sposób demokratyczny zapewne, w owym czasie przyjął i uchwalił takie zasady, pozostaje nic więcej jak ich się trzymać, bez względu na odczucie społecznej niesprawiedliwości. Nie ma tu mowy na żadne przejawy niewolnictwa w tym zakresie , to jest jakieś nieporozumienie. Tylko narzędzia demokratyczne mogą ten stan zmienić. Dążenia tą drogą, gorąco popieram. Chociaż przyznam, że to trwa już zbyt długo.
    Mój sentyment do literki „s” w nazwisku ma bardziej charakter osobisty i nie ma tutaj elementów światopoglądowych. Będąc obywatelem Litwy czułem się polakiem (przez polaków nazywany ruskiem), gdy stałem obywatelem Polski, w pewnym sensie zrobiono ze mnie Litwina. Ku memu zdziwieniu zachowano całe imię i nazwisko w pisowni litewskiej. Moje postulaty wtedy nic nie wskórały, aby to zmienić. Sugerowano tylko ścieżkę sądową. Byłem tu obcokrajowcem. Używając aktualnie , jak podkreślił kolega Edmuk „egzotycznego” nazwiska, z dumą eksponuję swoje korzenie.

  29. Edmuk mówi:

    Andrzejek: obejrzałem kiedyś Twoje “korzenie” (chodzi o nazwisko, nie mam żadnej pewności co do ciągłości rodu)w herbarzu i w spisie Wojska WXL z XVI wieku. Nie było tam identycznego nazwiska jak np. ś.p. twojego dziadka – Karola, z “s” w końcówce nazwiska. Dlatego bardziej odpowiada mi pozycja Kmicica.
    Chcesz powiedzieć, że w polskim dowodzie masz “Andžejus” ? :O

  30. Andrzejek mówi:

    Zgadza się, moje rodowe nazwisko nie posiada końcówki z literką „s”. 😉 Mówiąc o korzeniach, bardziej mi chodziło o zwyczajne wileńskie pochodzenie. W chwili otrzymania litewskiego paszportu otrzymałem całkowicie obce dla mnie imię i nazwisko : z Andrzeja na Andrejus. W tedy przeżyłem szok. Tak teraz i widnieje to w dowodzie osobistym, a w spadku dostałem w nazwisku jeszcze zamiast literki „w” literkę „v”.
    Proszę o wybaczenie, że zagalopowałem się trochę ze swymi wywodami. Chyba za długo jestem oderwany od rzeczywistości polskiej na Litwie i żeby zabierać stanowisko w tak ważnych kwestiach. Jestem bardzo daleki od negowania poglądów Kmicica, ogromnie szanuje Jego spostrzeżenia, dotyczącego konsekwencji litwinizacji nazwisk. Jestem przecież również tego ofiarą. Wierzę, że ten absurd prawny kiedyś się skończy dla rodaków.

  31. Kmicic mówi:

    Do Andrzejek:
    Jeżeli sprawy osobiste przeważyły nad rodowymi i “daniem przykładu” to rozumiem..Teraz to może
    być również kwestia wygody. Ja jednak wrócił bym do prawdziwych korzeni i do prawdziwego imienia. Po prostu czułbym się fatalnie w obcej skórze(o przewracajacych się w grobach przodkach nie wspomnę :-)). Myślę,że nie było by dla Ciebie problemem odzyskać prawdziwe nazwisko i imię :-)(sam jestem Andrzejem). Dostał byś urzędowe potwierdzenie zmiany nazwiska i z tymi dwoma dokumentami nie miałbyś żadnych problemów. Czy masz syna?
    do Edmuka i Andrzejka:
    A z jakich miast Panowie pochodzicie?-chodzi nam o zaszczycenie waszą obecnościa planowanych niebawem pokojowych pikiet w obronie Polaków na LT.
    serdecznie pozdrawiam , pora spać

  32. Adam81w mówi:

    Najwyższy szacunek dla tych pań i panów. Wasza praca jest nieoceniona.

  33. Nieodległy mówi:

    Witam.Takie pytanko: a młodzi? czy juniorzy starają sie o Kartę?

  34. Kmicic mówi:

    Do nieoległy;
    A jakże, i młodzi też. Nawet może bardziej.Często ze względów praktycznych, taniej podróżują po Polsce.

  35. beata z albatrosa mówi:

    i co ta karta? Chlopak studiuje w Polsce, na stypendium socjalne nie ma zadnych szans, bo jest CUDZOZIEMCEM..taka byla odpowiedz na uczelni…wiec nic ta karta nie daje dla studenta z Litwy w Polsce, a u nas….??

  36. Kmicic mówi:

    do 35;
    Daje,daje studentom również, chociażby znacznie tańsze podróżowanie po Polsce. I godność, że ma polskie nazwisko, jest Polakiem, a nie Lietuvisem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.