1
Święto Zmarłych: Ile kosztują znicze i chryzantemy?

Obecnie prawie każdy szuka chryzantem Fot. Marian Paluszkiewicz
image-75044

Obecnie prawie każdy szuka chryzantem Fot. Marian Paluszkiewicz

Niebawem Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Wówczas większość wybierze się na groby zmarłych. Należy przygotować się na niemały wydatek — trzeba kupić znicze i kwiaty. Na przyozdobienie nagrobków — przyniesienie kwiatów i zniczy — większość przeznaczy od 10 do 100 euro.

Na Wszystkich Świętych najwięcej osób kupuje żywe kwiaty. Najpopularniejsze od lat są chryzantemy w doniczkach. Mogą być wielokwiatowe bądź tzw. pełne kule.
Niskimi cenami klientów kuszą hipermarkety. Na przykład w Maximie malutki bukiet chryzantemy w doniczce kosztuje 2,69 euro, średni — 4,05 i duży bukiet królewskiej chryzantemy 7,82 euro. Po okazaniu kartki „Ačiū” klienci sklepu otrzymają 40 procent zniżki.

— Obecnie prawie każdy szuka chryzantem. Ich wybór w naszym sklepie jest olbrzymi. I co więcej, zaczęły się już ich przeceny, promocje. Ludzie chętnie kupują. W tym roku popyt na wiązanki i kwiaty na groby jest większy niż w ubiegłym roku — powiedziała konsultantka „Maximy”.

Ceny zniczy są różne, wahają się od 11 euro centów do nawet 7,53 euro. Zależą głównie od wielkości, czasu palenia się i wzoru. Mogą być w kształcie serca, kuli, domku czy aniołka. Za najmniejszy plastikowy znicz, który pali się 4 godziny, zapłacimy 11 euro centów, za średni, który pali się 25 godzin — 87 euro centów i za duży, który pali się 76 godzin — 7,53 euro. Po okazaniu kartki „Ačiū” klienci sklepu otrzymają 40 procent zniżki.

Zakup kwiatów i zniczy przy cmentarzu to wygodne rozwiązanie, zwłaszcza dla osób starszych i tych, które przyjadą na nekropolię tramwajem bądź autobusem.
— W tym roku ceny są może trochę wyższe, o jakieś 10 procent, nie więcej. Za duży bukiet chryzantemy trzeba zapłacić około 6 euro, za mniejszy 4-3, a za malutki 2-1,5 euro. Wiązanka ze sztucznych kwiatów kosztuje 2 euro — powiedziała Vilia, sprzedająca przy cmentarzu na Lipówce.

Jak mówi, ludzie kupują, gdyż nie każdy na cmentarz dojeżdża samochodem, a przywieźć kwiaty transportem publicznym jest dość skomplikowanie.
— Szczerze mówiąc konkurentów na kwiaty nie mamy. Większość osób, które stoją przy cmentarzach, sami je hodują, dlatego też mogą opuścić cenę. W supermarketach i u nas ceny na kwiaty są podobne, tylko że my mamy większy wybór. Za to na znicze supermarkety są dla nas wielką konkurencją, gdyż u nas znicze zazwyczaj są droższe o jakieś 20 euro centów — zaznaczyła Vilia.
Na ryneczku kwiatowym w Wilnie handlowcy kwiatami mówią, że ludzie najchętniej kupują chryzantemy, ponieważ kwitną o tej porze roku, dobrze znoszą chłód i najbardziej kojarzą się ze Wszystkimi Świętymi. Duża liczba osób wybiera też klasyczne i eleganckie róże. Ostatnio modna staje się kapusta ozdobna.
— W tym roku o wiele mniej ludzi kupuje kwiaty na groby. Litwa pustoszeje, ludzie wyjeżdżają. Nie ma komu iść na groby. Słyszałam, że w ostatnich czasach są popularne firmy, które sprzątają groby, sadzą kwiaty i zapalają znicze. Sami ludzie mówią, że w tym roku groby już nie będą tonąć w kwiatach, jak w ubiegłe lata — powiedziała Violeta Jacienė.
Jak zaznaczyła, w tym roku kwiaty na rynku są tańsze. W ubiegłym roku malutki bukiet chryzantemy kosztował około 8 litów, a nawet 30 litów.
— W tym roku za malutki bukiet chryzantemy trzeba zapłacić 3 euro, za średni 4 i za duży 5 euro. Natomiast za jedną gałązkę królewskiej chryzantemy należy zapłacić 2-2,5 euro. Wiązanka z suchych kwiatów kosztuje około 4 euro — tłumaczy Violeta Jacienė.
Znicze na ryneczku kosztują od 80 euro centów do nawet 13 euro.

A to nie koniec wydatków, zwłaszcza dla tych, którzy nie mają czasu lub możliwości, by posprzątać groby bliskich przed świętami. Coraz większą popularnością cieszą się usługi mycia i sprzątania grobów. Wiele osób, które wyjechały do większych miast lub za granicę, a ma tutaj pochowanych bliskich, korzysta z takiej oferty.
— Żeby posprzątać groby bliskich, posadzić kwiatki i zapalić znicz na 1 listopada, takich zamówień ostatnio mamy dosyć dużo. Sprzątanie grobów bliskich najczęściej zlecają osoby, które mieszkają w innym mieście lub za granicą. Wśród klientów są także osoby starsze, które nie mają siły, by zrobić to samodzielnie oraz bardzo zapracowani wilnianie. Sprzątanie jednego pomnika z myciem, woskowaniem, sprzątnięcie terenu wokół grobu, wyrwanie chwastów, wyrzucenie starych kwiatów i zniczy oraz zapalenie nowych zniczy i ustawienie kwiatów w naszej firmie kosztuje od 50 do 100 euro. Zależy, co trzeba zrobić — powiedział „Kurierowi” Romas Čurlis, dyrektor firmy zajmującej się sprzątaniem grobów.

Jedna odpowiedź do Święto Zmarłych: Ile kosztują znicze i chryzantemy?

  1. Tadeusz mówi:

    Przekszałca się to w zwykły i dochodowy biznes.Dlaczego dochodowy,zapytacie?Bo tu jak z kupnem ubrania dla dzieci :drogo,ale szkoda dzieciaków.Gra się na uczuciach bliskich,toteż ceny będą i nadal rosły.Lampadki lampadkami,ale kwiaty można byłoby hodować na swej działce czy balkonie i tym samym „zbić” ceny na targowiskach.Jak mówił mój dziadek,wypiekać chleb i ciosać trumny to wieczny i popłatny biznes,a ja do tego dodałbym jeszcze hodowlę kwiatów,produkcje wianków,koszyczków itd.,itp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.