Dwie próby: rano i wieczorem
Pierwsza taka grupa migrantów pojawiła się na brzegu Białorusi w pobliżu rejonu druskienickiego około godziny 5.30. Mieli ze sobą dwie gumowe łodzie, które zostały spuszczone na Niemen. Według wstępnych danych, do łodzi wsiadło 18 mężczyzn. Wiosłując, płynęli z prądem w kierunku Litwy.
W tym czasie na miejsce przybyli już strażnicy z posterunku w Kopciowie (lit. Kapčiamiestis). Według VSAT migranci zrezygnowali z kontynuowania podróży, zawrócili łodzie i odpłynęli z powrotem na brzeg Białorusi. Tam wysiedli, wciągnęli oba środki transportu i oddalili się w głąb Białorusi.
Tego samego dnia około godziny 19:00 kolejna grupa migrantów pojawiła się również po stronie białoruskiej w pobliżu Druskienik. Według wstępnych danych, grupa ta również planowała dotrzeć do brzegu Litwy.
VSAT twierdzi, że nie ma wątpliwości, iż ta grupa, według wstępnych danych licząca 16 osób, również planowała dotrzeć do litewskiego brzegu.
Migranci działali według ustalonego schematu
Migranci, którzy pozostali po stronie białoruskiej, trzymali linę przywiązaną do łodzi. Gdyby pierwszej części tej grupy udało się dopłynąć do Litwy, pusta łódź zostałaby odholowana do Białorusi, a pozostali cudzoziemcy również próbowaliby przeprawić się przez Niemen.
Jednak ponownie straż graniczna z Kopciowa natychmiast zarejestrowała tę próbę i była już w tym miejscu na brzegu litewskim. Migranci nie zdążyli dalej popłynąć łodzią i zobaczywszy funkcjonariuszy zawrócili, jak podano w komunikacie. Po chwilowym zatrzymaniu się na brzegu, grupa ta również udała się w głąb Białorusi.
Według wstępnych danych, wszyscy 34 migranci byli mężczyznami i prawdopodobnie odpowiadali typowemu profilowi migrantów próbujących obecnie przedostać się z Białorusi do Litwy, Polski i Łotwy.
W ostatnim czasie odnotowano niejeden przypadek, w którym migranci próbują przedostać się z Białorusi do Litwy.
Czytaj także: Wileńszczyzna jako przykład. Tygiel kultur i języków

