Będzie powtórka sprzed 56 lat?
Litewska Służba Hydrometeorologiczna poinformowała, że rano 2 lutego w Szadowie (Šeduva) w rejonie radwiliskim temperatura powietrza spadła do -34,3 stopnia, w Wiłkomierzu (Ukmergė) do -34, a w Janiszkach do -33,9 stopnia. Według wstępnej analizy danych archiwalnych serwisu Litewskiej Służby Hydrometeorologicznej, ostatni raz na Litwie było jeszcze zimniej około 30 lat temu — 8 lutego 1996 r. w miejscowości Tauragnai w rejonie uciańskim, gdzie termometry wskazały -35 stopni. Ale nie był to rekord krajowy.
„Chociaż do absolutnego rekordu zimna (-42,9 °C, Uciana, 1956-02-01) dzisiaj jeszcze daleko, to jednak 2 lutego zmierzyliśmy rekord zimna” — ogłosiło „Meteo LT” na Facebooku. Dotychczasowy rekord dla tego dnia ustanowiono 56 lat temu w Oranach, kiedy temperatura spadła do 32,1 stopnia poniżej zera. W nocy z niedzieli na poniedziałek w Szadowie było o 2,3 stopnia zimniej.
Czytaj więcej: Wracają mrozy i obfite opady śniegu
Nauka w trybie zdalnym
Ze względu na silne mrozy w poniedziałek i wtorek kształcenie zdalne wprowadzono w samorządach rejonu wileńskiego, kłajpedzkiego, oniksztyńskiego, birżańskiego, janowskiego, jurborskiego i szackiego. Zdalnie pracują również niektóre szkoły w samorządach rejonu kowieńskiego, możejskiego i kupiskiego. W pozostałych regionach, w tym w dużych miastach, decyzje podejmowane były indywidualnie przez poszczególne placówki, z uwzględnieniem zaleceń Ministerstwa Oświaty, Nauki i Sportu (ŠMSM).
Zgodnie z zaleceniami ministerstwa przy temperaturze -20 stopni lub niższej uczniowie klas 1-5 mogą nie chodzić do szkoły. Gdy temperatura spada do -25 stopni lub niżej, dotyczy to uczniów wszystkich klas. „Dyrektor szkoły może podjąć decyzję o organizacji kształcenia zdalnego lub hybrydowego — gdy część uczniów uczy się w klasie, a inni zdalnie — może również tymczasowo wstrzymać proces kształcenia na jeden lub dwa dni” — informuje ŠMSM. Decyzje o zmianie trybu kształcenia muszą być podejmowane wieczorem, a uczniowie, ich rodzice i opiekunowie muszą być o tym natychmiast informowani za pośrednictwem elektronicznego dziennika. Jeśli dziecko mimo wszystko przyjdzie do szkoły, zajęcia są dla niego organizowane na miejscu.
Samorząd miasta Wilna podkreśla, że w przypadku braku zaleceń ze szkoły rodzice sami decydują, czy posłać dzieci na lekcje.
„Ważne jest, aby wziąć pod uwagę nie tylko oficjalną temperaturę powietrza, ale także inne czynniki: na przykład odległość do szkoły, sposób dotarcia do niej — pieszo, środkami transportu publicznego lub dowiezieniem przez rodziców” — zaznacza samorząd. Nieobecność z powodu niekorzystnych warunków pogodowych jest zgodnie z przepisami uzasadniona, ale rodzice muszą poinformować o niej szkołę. Placówki przedszkolne tymczasem działają normalnie.
Sparaliżowana praca urzędów
Skutki mrozu odczuł wileński oddział Departamentu Migracji przy ul. Vytenio 18 w Wilnie, gdzie awaria systemu ogrzewania obniżyła temperaturę w pomieszczeniach obsługi do zaledwie 9-13 stopni.
„Zezwoliliśmy pracownikom na noszenie ciepłej odzieży w miejscu pracy, a klientów, którzy mogą inaczej zaplanować swój czas, zachęcamy do zmiany terminu wizyty i odwiedzenia nas w inne dni tygodnia” — poinformował departament.
Obsługa klientów nie została wstrzymana, ale instytucja zachęca do przełożenia wizyt. Według wstępnych ustaleń przyczyną awarii były prace budowlano-remontowe na najwyższych piętrach budynku, podczas których uszkodzono system ogrzewania i nie naprawiono go w porę.

