Do mistrzostw w Kanadzie, Meksyku i USA (11 czerwca — 19 lipca) zakwalifikowały się już 44 drużyny narodowe, o cztery ostatnie miejsca walczy 16 reprezentacji europejskich w czterech ścieżkach. Nas oczywiście najbardziej interesuje ścieżka B, w której walczą: Polska, Albania, Szwecja i Ukraina. Najlepsza drużyna uzyska awans po wygraniu dwóch spotkań. W pierwszym meczu Polska zagra 26 marca o godz. 20:45 na Stadionie Narodowym w Warszawie z Albanią. Zwycięstwo w tym meczu daje awans do finału baraży, w którym kadra Jana Urbana zmierzy się 31 marca ze zwycięzcą spotkania Ukraina – Szwecja w Walencji — jeśli będzie to Ukraina — lub w Sztokholmie, gdy półfinał baraży wygra reprezentacja Trzech Koron. W przypadku porażki Polacy zagrają mecz towarzyski z przegranym z pary Ukraina – Szwecja.
Jeden z najważniejszych meczów
Czwartkowe spotkanie to pierwszy z dwóch najważniejszych meczów czterolecia polskiej reprezentacji. Przed pierwszym meczem panuje ogólnie spory optymizm, bo trudno sobie wyobrazić porażkę na własnym stadionie z drużyną dużo niżej notowaną w światowym rankingu i zdecydowanie niżej wycenianą. Dla porównania Polska zajmuje w rankingu FIFY 34. miejsce a skład jest wyceniany przez portal Transfermarkt na ponad 205 mln euro, Albania to 63. pozycja z wartością piłkarzy wycenioną na blisko 64 mln.
Trener Jan Urban ogłosił powołania na baraże, jak zwykle szeroko komentowane w mediach. Zawsze przy tej okazji pojawiają się spekulacje, dlaczego w kadrze jest ten zawodnik a nie ma tamtego, ale tym razem nie było większego oburzenia, bo wybory Urbana są czytelne, trener opiera się na graczach sprawdzonych, którzy najlepiej realizują jego założenia taktyczne. Najbardziej gorącym nazwiskiem był Oskar Pietuszewski, który robi furorę w lidze portugalskiej. Przy absencji Nikoli Zalewskiego, który nie może zagrać za kartki, ofensywny 17-latek z FC Porto ma szansę zadebiutować od razu w pierwszym składzie polskiej reprezentacji.
Polska kadra
Bramkarze: Kamil Grabara (VfL Wolfsburg), Mateusz Kochalski (Karabach Agdam), Bartłomiej Drągowski (Widzew Łódź), Bartosz Mrozek (Lech Poznań); obrońcy: Jan Bednarek (FC Porto), Jakub Kiwior (FC Porto), Tomasz Kędziora (PAOK), Matty Cash (Aston Villa), Przemysław Wiśniewski (Widzew Łódź), Jan Ziółkowski (AS Roma), Arkadiusz Pyrka (St. Pauli), Bartosz Bereszyński (Palermo); pomocnicy: Michał Skóraś (KAA Gent), Jakub Moder (Feyenoord), Piotr Zieliński (Inter Mediolan), Sebastian Szymański (Rennes), Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin), Bartosz Slisz (Broendby), Oskar Pietuszewski (FC Porto), Nicola Zalewski (Atalanta Bergamo), Jakub Kamiński (FC Koeln), Filip Rózga (Sturm Graz); napastnicy: Krzysztof Piątek (Al-Duhail), Robert Lewandowski (FC Barcelona), Karol Świderski (Panathinaikos).
To optymalny skład, trenera Urbana martwi tylko kontuzja Łukasza Skorupskiego, który był bramkarzem nr 1, a suma występów w reprezentacji czterech powołanych bramkarzy wynosi słownie siedem. Wszyscy pozostali są zdrowi, wszyscy grają regularnie w swoich klubach, część z nich to wiodący zawodnicy w klubach, które liderują w silnych ligach: Piotr Zieliński rozgrywa świetny sezon w Interze, trójka z FC Porto: Jakub Kiwior, Jan Bednarek i wspomniany Pietuszewski prowadzą zespół do mistrzostwa, podobnie jak Robert Lewandowski w Barcelonie.
Kadra Albanii
Brazylijczyk Sylvihno, trener Albanii, powołał następujących graczy:
bramkarze: Mario Dajsinani (Egnatia Rrogozhine), Elhan Kastrati (Braunschweiger TSV Eintracht 1895), Thomas Strakosha (AEK); obrońcy: Arlind Ajeti (Bodrum FK), Naser Aliji (Dinamo City Tirana), Ivan Balliu (Rayo Vallecano de Madrid), Klisman Cake (Achmat Grozny), Berat Djimsiti (Atalanta BC), Elseid Hysaj (SS Lazio), Ardian Ismajli (Torino FC), Mario Mitaj (Al-Ittihad), Stavros Pilios (AEK), Bujar Pllana (Lechia Gdańsk); pomocnicy: Jasir Asani (Esteghlal Teheran), Kristjan Asllani (Besiktas JK), Nazmi Gripshi (Rubin Kazań), Arber Hoxha (GNK Dinamo), Qazim Laci (Caykur Rizespor Kulubu), Anis Mehmeti (Ipswich Town FC), Adrion Pajaziti (HNK Hajduk), Ylber Ramadani (US Lecce), Juljan Shehu (Widzew Łódź); napastnicy: Nedim Bajrami (Rangers FC), Armando Broja (Burnley FC), Ernest Muci (Trabzonspor Kulubu), Myrto Uzuni (Austin FC).
Ze Szwecją czy z Ukrainą?
Tak jak w meczu z Albanią jesteśmy faworytami i przegrana będzie klęską, tak w finale baraży faworytami raczej nie będziemy, przynajmniej na papierze. Zagramy na wyjeździe ze Szwecją albo z Ukrainą. Trener Ukrainy Serhij Rebrow powołał następujących zawodników:
bramkarze: Anatolij Trubin (Benfica Lizbona), Dmytro Riznyk (Szachtar Donieck), Rusłan Neshcheret (Dynamo Kijów); obrońcy: Witalij Mykołenko (FC Everton), Illa Zabarny (Paris Saint-Germain), Oleksandr Svatok (Austin FC), Maksym Talovierov (Stoke City), Valeriy Bondar (Szachtar Donieck), Yukhym Konoplya (Szachtar Donieck), Oleksandr Tymchyk (Dynamo Kijów), Bohdan Mykhailiczenko (Polissia Żytomierz); pomocnicy: Ehor Yarmolyuk (FC Brentford), Rusłan Malinowski (Genoa CFC), Wiktor Cyhankow (Girona FC), Heorhij Sudakow (Benfica Lizbona), Ołeksandr Zubkow (Trabzonspor), Oleh Ocheretko (Szachtar Donieck), Mykoła Szaparenko (Dynamo Kijów), Ołeksandr Pichalonok (Dynamo Kijów), Nazar Voloshyn (Dynamo Kijów), Ołeksij Huculiak (Polissia Żytomierz), Illia Krupskyi (Metalist 1925 Charków), Iwan Kalużnyj (Metalist 1925 Charków); napastnicy: Vladyslav Vanat (Girona FC), Roman Jaremczuk (Olympiacos Pireus), Matvii Ponomarenko (Dynamo Kijów).
W szerokiej kadrze Ukrainy na baraże MŚ 2026 zabrakło przede wszystkim dwóch gwiazd: Ołeksandra Zinczenko z Ajaxu Amsterdam i Artema Dowbyka z AS Romy (kontuzje).
Ukraina jest najwyżej w światowym rankingu (30) z wartością rynkową wynoszącą 266 mln, ale to Szwecja dysponuje najwartościowszym składem, gdy pod uwagę weźmiemy wartość rynkową (366 mln). Trener Skandynawów Anglik Graham Potter powołał następujących zawodników:
bramkarze: Melker Ellborg (Sunderland), Kristoffer Nordfeldt (AIK), Noel Tornqvist (Como); obrońcy: Gabriel Gudmundsson (Leeds), Isak Hien (Atalanta), Herman Johansson (FC Dallas), Gustaf Lagerbielke (Braga), Victor Lindelof (Aston Villa), Carl Starfelt (Celta Vigo), Elliot Stroud (Mjallby AIF), Daniel Svensson (Borussia Dortmund); pomocnicy i napastnicy: Taha Ali (Malmoe), Yasin Ayari (Brighton), Roony Bardghji (FC Barcelona), Lucas Bergvall (Tottenham), Anthony Elanga (Newcastle), Viktor Gyokeres (Arsenal), Jesper Karlstroem (Udinese Calcio), Hugo Larsson (Eintracht Frankfurt), Gustav Lundgren (GAIS), Gustaf Nilsson (Club Brugge), Benjamin Nygren (Celtic), Eric Smith (St. Pauli), Mattias Svanberg (VfL Wolfsburg), Williot Swedberg (Celta Vigo), Besfort Zeneli (Royale Union Saint-Gilloise).
Na liście zabrakło kontuzjowanych gwiazd: Alexandra Isaka z Liverpoolu i Dejana Kulusevskiego z Tottenhamu. To mocna kadra i choć forma Szwedów pozostawiała ostatnio wiele do życzenia (obecnie 42. pozycja w światowym rankingu), to perspektywa występu na Mundialu z pewnością wyzwoli potencjał.
Nagroda za awans: godna i bez kontrowersji politycznych
Za awans czeka na kadrowiczów i ekipę premia w wysokości ponad 15 mln zł, czyli ok. 40 proc. gwarantowanej przez FIFA premii za awans na MŚ w wysokości 10,5 mln dolarów. Nie będzie natomiast dodatkowych pieniędzy z rządu, który, pomny zamieszania sprzed czterech lat, chce uniknąć kłopotliwych sytuacji.
Na pozostałych stadionach
Nas oczywiście najbardziej interesuje ścieżka B, ale na pozostałych trasach też będą ogromne emocje. Ścieżka A to spotkania Włochy – Irlandia Północna oraz Walia – Bośnia i Hercegowina, na ścieżce C spotkają się Turcja z Rumunią i Słowacja z Kosowem, a na ścieżce D rywalizować będą Dania z Macedonią Północną oraz Czechy z Irlandią.
Faworytami są: Włochy, Turcja i Dania. Już przed północą 31 marca poznamy ostateczne rozstrzygnięcia i mamy nadzieję, że będziemy mogli świętować kolejny, dziesiąty udział polskiej reprezentacji w piłce nożnej w największej sportowej imprezie świata. Warto jednak pamiętać, że to sport, nie grają w nim rankingi i pieniądze, tylko ludzie, dlatego nie zawsze wygrywają faworyci…



