Prezydent nie widzi potrzeby wprowadzenia stanu wyjątkowego

Litwa w dalszym ciągu walczy z kryzysem migracyjnym. Jak uważa prezydent Gitanas Nausėda, stan wyjątkowy w związku z napływem migrantów na Litwę mógłby być wprowadzony tylko w ostateczności i obecnie nie ma takiej potrzeby. Według niego resort spraw wewnętrznych nie wyczerpał jeszcze wszystkich dostępnych rezerw na złagodzenie kryzysu.

| Fot. ELTA, Marius Morkevičius

„Uważnie śledzę sytuację, widzę znacznie więcej rezerw, które mogłyby być wykorzystane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Litewską Państwową Służbę Ochrony Granic do rozwiązywania problemów i to tylko w ostateczności i oczywiście konsultując się i wyjaśniając mieszkańcom, czy możemy wrócić do kwestii stanu wyjątkowego” — powiedział prezydent we wtorek dziennikarzom na poligonie w Podbrodziu.

„Nie widzę takiej potrzeby dzisiaj” — dodał Nausėda.

Czytaj więcej: Nausėda odrzuca możliwość rozmów z Białorusią nt. imigrantów. „Reżim stosuje świadome narzędzia”

Konflikt przez rozmowę z pozycji siły

Prezydent powiedział, że w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego rząd musi konsultować się z lokalnymi współnotami i samorządami, a konflikty powstały, ponieważ „od samego początku rozmawiano z pozycji siły”.

„Moim kluczowym przesłaniem dzisiaj jest to, że jesteśmy dalecy od wykorzystania możliwości, które możemy wykorzystać, aby przekonywać i rozmawiać z naszymi obywatelami w normalny sposób, aby wyjaśnić znaczenie naszych decyzji, wyjaśnić rozwiązania, cele i jakiego wkładu potrzebujemy od konkretnego samorządu” — powiedział.

Nausėda wezwał również do nie szukania wrogów w kraju, ponieważ ich nie ma, „a jeśli ktoś próbuje na tym politycznym stole możliwości rozrzucić okruchy, lepiej zostawić tę pracę wróblom”.

Potrzebny jest konsensus

„Dzisiaj potrzebujemy konsensusu w rozmowach z samorządami, i myślę, że konflikty, które zaostrzyły się, to częściowo to, że od początku rozmawiano z pozycji siły, że podjęto decyzje i że musimy się z nimi pogodzić. Oczywiście, że to odpowiednio nastawia społeczeństwo, więc jestem za dialogiem przede wszystkim z samorządami” — zaznaczyła głowa państwa.

Czytaj więcej: Dmitrijev w Dziewieniszkach: „Użycie siły to rozwiązanie ostateczne” (aktualizowane)

Dowódca Sił Zbrojnych wyraził gotowość

Dowódca Sił Zbrojnych Valdemaras Rupšys oświadczył, że żołnierze są gotowi do wykonania swoich zadań nawet w sytuacjach wyjątkowych. „Wypełnimy wszystkie nasze ustawowe obowiązki i jesteśmy gotowi do ich wypełnienia (…) Ustawodawstwo przewiduje, że w wyjątkowych wypadkach i w ekstremalnej sytuacji, wspieramy instytucje Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (…) Mamy bardzo dobre sztaby planowania, ustalone procedury i jesteśmy w stanie to wykonać” — powiedział dziennikarzom Rupšys.

Po incydencie na poligonie w Rudnikach w poniedziałek wieczorem, gdy kilkadziesiąt osób zablokowało drogę w proteście przeciwko osiedlaniu się migrantów na tym terenie i z drogi ich usunięto z użyciem siły, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poleciło rządowi ocenić tę sytuację, czy nie należy wprowadzić stanu wyjątkowego w samorządach przygranicznych.

Już w tym roku na Litwę próbowało dostać się ponad 2,8 tys. nielegalnych migrantów, Litwa ogłosiła stan sytuacji ekstremalnej. Urzędnicy państwowi utrzymują, że wzmożona migracja jest zorganizowaną akcją mińskiego reżimu przeciwko Litwie.

Cztaj więcej: Nie chcą migrantów na poligonie w Rudnikach. Doszło do zamieszek


Na podst.: BNS, własne