Kartka dla ostatniego polskiego lotnika walczącego o Wielką Brytanię

Mieczysław Frąckiewicz
Fot. archiwum prywatne

Mieczysław Frąckiewicz – ostatni polski lotnik, który brał udział walczył w obronie Wielkiej Brytanii obchodzi niedługo 100. urodziny. – Zachęcamy do wysyłania do niego kartek urodzinowych. Niech to będzie nasz znak łączności z rodakiem, który, choć żyje daleko od kraju, jest ważną częścią naszej historii – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Piotr Hlebowicz, inicjator akcji.

Akcję wysyłania kartek urodzinowych organizuje Autonomiczny Wydział Wschodni „Solidarności Walczącej”. Jego działacze, Piotr Hlebowicz oraz Karol Gwoździewicz, mają stały kontakt z polskim lotnikiem i dbają o to, by nie był on zapomniany przez Polskę. I rzeczywiście – zapomniany nie jest, choć przez wiele lat nie miał kontaktu z ojczyzną. W ostatnich latach został odznaczony Krzyżem Zesłańców Sybiru przez prezydenta RP, a przez ministra obronności medalem Za Zasługi dla Obronności Kraju.

„Zachęcamy do pisania kartek urodzinowych do Pana Mieczysława. Być może ktoś zechce przesłać mu ciekawe albumy, periodyki historyczne lub inne interesujące rzeczy. Korespondencję do jubilata adresujmy na podany poniżej adres” – zachęcają organizatorzy.

Okazja do wysyłania życzeń jest wyjątkowa.Mieczysław Frąckiewicz będzie oficjalnie świętował 7 listopada swoje 100. urodziny. Ale tak naprawdę ma dwa lata więcej – faktycznie 3 listopada skończy 102 lata! Wynika to z rozbieżności między danymi w dokumentach brytyjskich a stanem faktycznym. Polski lotnik zmienił również imię i nazwisko. W dokumentach figuruje dziś jako John Franklin.

Mieczysław Frąckiewicz urodził się w 1919 r. we wsi Sopoćkinie, wówczas leżącej w powiecie augustowskim, a dziś znajdującej się na Białorusi, a więc – międzywojennej Wileńszczyźnie.

Czytaj więcej: Ballada o Jureczku. Najmłodszy partyzant wileńskiej AK

– Odwiedzałem miejsce jego urodzenia, miałem nawet okazję spotkać się z jedną z osób, która pamięta go jako młodego człowieka. Niestety, niewiele tam po tych latach pozostało – mówi Hlebowicz.

Do RAF-u Frąckiewicz trafił niełatwą drogą, przez Syberię, którą opuścił wraz z Armią Andresa. Zgłosił się do służby w lotnictwie i w kwietniu 1943 r. przybył do Wielkiej Brytanii. Po ukończeniu szkolenia na radiooperatora otrzymał przydział do 304 Dywizjonu Bombowego „Ziemi Śląskiej im. ks. Józefa Poniatowskiego”. Była to eskadra lotnictwa bombowego a następnie zwalczania okrętów podwodnych oraz lotnictwa transportowego Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Swój pierwszy lot wykonał 21 sierpnia 1944 r., do końca wojny było ich 26. Jak zauważają organizatorzy akcji wysyłania życzeń, na szczególną uwagę zasługuje lot z 2 kwietnia 1945 r., gdy jego załoga zatopiła niemiecką łódź podwodną, U-Boota U-321.

Po zakończeniu wojny w Europie, 14 czerwca 1945 r. dywizjon został przeniesiony do Dowództwa Transportowego, obsługując samolotami regularne połączenia do Grecji i Włoch. Po kwietniu 1946 r. działania zostały ograniczone do lotów w Wielkiej Brytanii, a w maju dywizjon otrzymał nieuzbrojone samoloty transportowe Halifax. Ostatecznie dywizjon został rozwiązany 18 grudnia 1946 r. w bazie RAF Chedburgh.

Czytaj więcej: Stanisława Kociełowicz: O walkach o Wilno nie mogę zapomnieć

Pierwsze kartki urodzinowe dla Mieczysława Frąckiewicza, z Wielkiej Brytanii i Kanady
| Fot. facebook.com/listakrzystkapl/

– Jesteśmy w kontakcie telefonicznym, pan Mieczysław Frąckiewicz jest w pełni władz umysłowych i w wielkim wzruszeniem przyjmuje wszelkie informacje. Jego powojenna droga, jak wszystkich Polaków, którzy pozostali w Wielkiej Brytanii nie była łatwa. Niestety, po wojnie sojusz z sowietami okazał się o wiele ważniejszy niż lojalność wobec walczących o Anglię Polaków – zaznacza Hlebowicz.

Jak zauważa rozmówca „Kuriera Wileńskiego”, kartki urodzinowe od Polaków z różnych stron świata już napływają na adres w Wielkiej Brytanii.

– Akcję wspierają twórcy strony listakrzystka.pl, którzy społecznie działają na rzecz utrwalania pamięci o polskich lotnikach w Wielkiej Brytanii. To właśnie oni przekażą wszystkie życzenia panu Mieczysławowi. Naprawdę warto przypominać o tym epizodzie naszej historii, bo w czasie II wojny światowej służyło w Polskich Siłach Powietrznych w Wielkiej Brytanii ponad 17 000 lotników. I warto czynić takie drobne gesty pamięci, jak wysłane życzenia, póki mamy uczestników tych wydarzeń – mówi Hlebowicz.

Adres do nadsyłania kartek urodzinowych dla Mieczysława Frąckiewicza

15 Bushey Croft
CM18 6RG Harlow
Wielka Brytania