Darmowa i anonimowa pomoc psychologiczna – nie zwlekaj, skontaktuj się z profesjonalnym lekarzem

Każda osoba, która potrzebuje wsparcia emocjonalnego, może anonimowo przyjść na konsultację do psychologa w stołecznej przychodni Centro Poliklinika bez wcześniejszej rejestracji albo zadzwonić
| Fot. Marian Paluszliewicz

W stołecznej przychodni Centro Poliklinika (ul. Pylimo 3, pokój 131) działa Służba Pomocy Psychologicznej. Specjaliści udzielają tu darmowych i anonimowych konsultacji w dni powszednie od godz. 20.00 do 7 rano, w dni wolne od pracy oraz dni świąteczne – całodobowo. Z psychologiem można skonsultować się też dzwoniąc na nr tel. (8 5) 252 7218. Projekt jest finansowany przez Samorząd Miasta Wilna.
O tym, jak funkcjonuje Służba Pomocy Psychologicznej, opowiada wicedyrektorka przychodni dr Audronė Juodaitė-Račkauskienė.



W jaki sposób można trafić na konsultację do psychologa?


Każda osoba, która potrzebuje wsparcia emocjonalnego, może po prostu przyjść do naszej przychodni bez wcześniejszej rejestracji lub też zgłosić swój problem telefonicznie. Jeżeli po wstępnej konsultacji pacjent i lekarz uznają, że warto kontynuować dialog, mogą to robić też mailowo. Zdarza się, że osoby potrzebujące wsparcia psychologicznego czują się stygmatyzowane, nie chcą ujawnić swojej tożsamości, wydaje im się, że może to spowodować pewne problemy. Takie osoby mogą zgłaszać się anonimowo. Naszą podstawową misją jest udzielenie pomocy psychologicznej wszystkim, którzy się do nas zgłaszają.

W jakim wieku są osoby, które najczęściej zgłaszają się po pomoc?

Zakres wiekowy naszych pacjentów jest szeroki – od nastolatków do seniorów. Częściej zgłaszają się kobiety. Najwięcej pacjentów bywa jesienią, wiosną oraz w okresie świąt bożonarodzeniowych. Wtedy przeważnie przychodzą osoby samotne, które nie mają możliwości spędzić świąt w gronie rodzinnym czy z przyjaciółmi.

Jakie problemy najczęściej nurtują ludzi?

Przeróżne. Napięte relacje z rodzicami, z partnerami, z przyjaciółmi czy rodzeństwem, stres doznawany w miejscu pracy lub na uczelni, śmierć bliskiej osoby. Często ludzie doznają ataków paniki czy hipochondrii, kiedy przypisują sobie różne choroby. Wiele osób skarży się na depresję. Depresja jest jednak poważną chorobą, którą może zdiagnozować tylko specjalista. Często ludzie mylą depresję ze zwykłym zmęczeniem, smutkiem. Zdarza się, że studenci pierwszego roku, którzy przyjechali z innych miast, z powodu braku przyjaciół i osób bliskich popadają w sytuacje stresowe. Ostatnio zdarzyło się, że nad ranem przyszła do nas roztrzęsiona dziewczyna, która po kłótni z przyjacielem dostała ataku paniki. Mówiła, że nie jest w stanie prowadzić samochodu, jest zagubiona i nie wie, co ma dalej robić. Raz przyszedł mężczyzna, który w przeddzień wyjazdu do pracy za granicę poczuł mocne napięcie i zdenerwowanie. Zwierzył się, że potrzebuje przynajmniej zwyczajnej rozmowy, żeby jakoś rozładować stres, bo w jego sytuacji, z powodu zaplanowanego już wyjazdu, nie może być mowy o dłuższej terapii. Przeważnie naszym pacjentom poświęcamy około godziny, ale w tym przypadku konsultacja trwała ponad dwie godziny. Jeżeli psycholog podczas konsultacji zauważa, że człowiek ma myśli samobójcze, jest nieadekwatny, nie zdaje sobie sprawy ze swego stanu albo już kiedyś próbował odebrać sobie życie, niezwłocznie wzywamy karetkę pogotowia ratunkowego. Taki pacjent powinien być hospitalizowany, a następnie obserwowany i leczony u psychiatry. Jednak to są pojedyncze wyjątki. Staramy się pacjentowi pomagać podczas wizyty u psychologa.

Czytaj więcej: Miej serce dla swojego serca

Są dwie kategorie pacjentów z depresją. Pierwsza, to kiedy człowiek pomimo wewnętrznego niepokoju i stresu zachowuje się, jakby nic mu nie dolegało – to jest tzw. uśmiechnięta depresja.
| Fot. freepik.com

Jak pandemia koronawirusa wpłynęła na zdrowie psychiczne?

Zauważyliśmy, że często członkowie jednej rodziny lub osoby mieszkające pod jednym dachem zrozumieli, że nie mogą dłużej niż zazwyczaj przebywać w domu razem, a co gorsza nie mogą, nie mają o czym rozmawiać. Takie sytuacje, kiedy człowiek przebywając w domu z rodziną czuje się samotny, obserwujemy coraz częściej. Powoduje to napięcie, stres, a w wielu przypadkach kończy się rozwodem. Już ustalono, że w czasie pandemii zwiększyła się znacznie liczba rozwodów.

Pandemia dotknęła też młodzież. Jakie problemy najczęściej nurtują młodych ludzi?

Obecnie brakuje naszej młodzieży socjalizacji. Sytuacja związana z COVID-19 jest nienaturalna, młodzież szczególnie cierpi z powodu izolacji, brakuje im kontaktów szczególnie z rówieśnikami, nauczycielami, kolegami itd.
Ogólnie najcięższym problemem u nastolatków jest kontakt z rodzicami, polegający na braku akceptacji, różnicy pokoleń, braku wsparcia, wyizolowania nastolatków i in. Jednak w większości brakuje rozmów i zrozumienia wzajemnego. Tu przychodzą z pomocą nasi psychologowie, pomagając młodej osobie i rodzicom.
Innym ważnym problemem obserwowanym ostatnio u nastolatków jest stres spowodowany przez zaburzenia identyfikacji tożsamości płciowej czy orientacji seksualnej. Z zasady tego rodzaju problemów nie rozstrzyga się podczas jednej konsultacji. Oczywiście staramy się ich uspokoić, tłumaczymy, że to nie tragedia, nie koniec świata, że podobne problemy nurtują wielu nastolatków. Takich pacjentów przeważnie kierujemy do odpowiednich specjalistów w celu kontynuowania terapii. Zgłoszenia problemów u młodych ludzi ma bardzo szeroki wachlarz, jednak nasza służba właśnie po to jest powołana, aby pomóc młodym ludziom.

Czytaj więcej: Otępienia jako choroby cywilizacyjne i społeczne XXI wieku

Często nastolatkowie cierpią na prawdziwą depresję, a tymczasem bliscy tego nie widzą. Jakie niepokojące symptomy powinny wzbudzić czujność rodziców?

Rodzice też nie są jasnowidzami, a pozory, czyli falsyfikacja prawdziwego stanu rzeczy, bywają niekiedy bardzo trudne do zdemaskowania. Są dwie kategorie pacjentów z depresją. Pierwsza, to kiedy człowiek pomimo wewnętrznego niepokoju i stresu zachowuje się, jakby nic mu nie dolegało – to jest tzw. uśmiechnięta depresja. Człowiek uśmiecha się, wydaje się, że wszystko u niego w porządku. Pewnego razu pacjentka zwierzyła się, że na uniwersytecie wszystkim wydaje się, że jest najszczęśliwszą osobą, a ona tymczasem chce umrzeć. Druga kategoria jest bardziej rozpoznawalna. Rodzice powinni uważniej obserwować swe dzieci. Bardzo istotne jest, czy dziecko ma przyjaciół, czy nie za wiele czasu spędza siedząc samo w swoim pokoju przy komputerze. Ważnym aspektem jest, czy nie odczuwa agresji wobec siebie. Trzeba po prostu więcej uwagi poświęcać swoim dzieciom, więcej z nimi rozmawiać. W ten sposób szybciej rozpoznamy, co się dzieje z naszym dzieckiem, rozmowa także zbliża. Obecnie ogólnie brakuje nam wszystkim kontaktów międzyludzkich. Zatem starajmy się poświęcać więcej uwagi swoim bliskim, znajomym. Rozmawiajmy, to jeden z podstawowych leków przeciwko napięciom nerwowym, co pomaga nam umocnić więzi międzyludzkie. Dbajmy o dobre samopoczucie własne i naszych bliskich, a poprzez to będziemy zdrowsi i umysłowo, i fizycznie.


Artykuł powstał z inicjatywy Renaty Cytackiej, radnej samorządu stołecznego z ramienia AWPL-ZChR, przewodniczącej Komitetu Zdrowia i Sportu.