Otępienia jako choroby cywilizacyjne i społeczne XXI wieku

Władysław Mickielewicz, psychiatra, absolwent Grodzieńskiego Instytutu Medycznego. Pracował w Okręgowym Szpitalu Wojskowym w Rydze, w latach 1973-2021 w Solecznickim Centrum Zdrowia Psychicznego. Posiada wyższą kategorię lekarską. W swej karierze lekarskiej uczestniczył w licznych seminariach w Wilnie, Kownie, Moskwie, Leningradzie (dzisiaj Sankt Petersburgu), Warszawie i w Danii (psychiatria dorosłych, psychiatria dzieci, choroby depresyjne, socjalne aspekty pracy z chorymi, gerontopsychiatria). Laureat Honorowej Statuetki Biegańskiego w 2011 r.
| Fot. arch. wł.

Osoby w wieku starszym stanowią coraz większe wyzwanie dla lekarzy. Populacja Europy, w tym Litwy, starzeje się. Rośnie tym samym liczba osób cierpiących na demencję. To nie tylko konsekwencje choroby Alzheimera, ale i skutek chorób zwyrodnieniowych naczyń oraz choroby Parkinsona i innych. Jest to temat zatrważający, ale i ciekawy z medycznego punktu widzenia, o czym rozmawiam z dr. Władysławem Mickielewiczem, wieloletnim psychiatrą w szpitalu w Solecznikach.


Coraz więcej mówi się o tym, że demencja to naturalny objaw procesów starzenia się organizmu. Czy zgadza się Pan z takim stwierdzeniem?

Demencja, inaczej otępienie, to nie choroba, a zespół psychoorganiczny, do którego należy wiele chorób: choroba Alzheimera F00.0-F00.9, choroby naczyniowe F01, choroba Pika F02.0, Creutzfeldta i Jakoba F02.1, Huntingtona F02.2, Parkinsona F02.3, Aids F02.4 i dużo innych chorób, choćby padaczka F02.8, choroba Wilsona, neurosyfilis, deficyt witaminy B12, otępienie starcze proste albo demencja starcza prosta F03.

Czy wszystkie rodzaje otępienia leczy się tak samo?

Leczenie zależy od typu choroby. Podaje się leki poprawiające krążenie mózgowe, leki nootropowe, leki korygujące niedobór przekaźników nerwowych.

Demencja to nie to samo co choroba Alzheimera. Czym się te choroby różnią?

Choroba Alzheimera jest nazywana otępieniem pierwotnie zwyrodnieniowym (atrofia kory mózgowej). Jest to choroba neurodegeneracyjna, która prowadzi do otępienia, którego nie da się już odwrócić. Cierpią na nią głównie osoby po 65 r. życia. Dlatego objawy choroby Alzheimera są wiązane z obniżoną sprawnością umysłową mającą związek z wiekiem. Choroba ta często określana jest jako przedstarczy zanik mózgu. Początkowe objawy mogą być niezauważalne, często kwalifikowane jako zespół depresyjny. Spotykany jest nawet pewien rodzaj stygmatyzacji chorych z zaburzeniami psychiki. Rodziny nie konsultują z nami, psychiatrami i neurologami swoich obaw, ale i rodzinni lekarze diagnozują je jako demencje starczą albo stan psychotyczny (urojenia, halucynacje).

Czy to są choroby, które można dziedziczyć? Czy to są choroby genetyczne?

Przyczyny otępienia typu Alzheimera nie są znane. Hipotezy to: infekcyjne/wirusowe, toksyczne (szkodliwości środowiskowe), immunologiczne, niedobór czynnika wzrostu komórek nerwowych.
Otępienie starcze ma podłoże genetyczne. Ryzyko wystąpienia wśród rodzeństwa jest cztery razy większe niż w populacji ogólnej.
Jeśli chodzi o demencję, to rodzajów demencji jest dużo i przyczyn jej powstania jest dużo. Mogą to być udary mózgowe, arterioskleroza, urazy traumatyczne mózgu, zatrucie CO2, alkoholizm.

Czy na demencję chorują tylko osoby starsze?

Demencja jako zespól psychoorganiczny może być od dzieciństwa do starości. Przykładem są urazy mózgowe u dzieci, padaczka, choroba Wilsona

Czytaj więcej: Radiologia nie stanowi już realnego zagrożenia

Przekazanie chorego pod opiekę personelu jest często najlepszym rozwiązaniem, któremu nierzadko towarzyszą wyrzuty sumienia
| Fot. Brenda Mazur

Jak rozpoznaje się chorobę Alzheimera? Jak ta choroba się rozwija? Czy jest uleczalna?

Rodzina zwykle najpierw dostrzega zaburzenia pamięci, następnie obniżenie zdolności do zajmowania się codziennymi obowiązkami i ogólne zmniejszenie aktywności. Są trzy etapy choroby. Pierwszy: obniżenie sprawności pamięci (krótkoterminowej), z tym wiąże się dezorientacja, najpierw do czasu, a następnie co do otoczenia, który ma dwa wymiary. Pierwszy brak orientacji dotyczy miejsca pobytu, adresu. Drugi to problemy z poruszaniem się nawet w znajomym miejscu (tzw. agnozja topograficzna). Często wczesnym objawem może być anomia (czyli trudności w nazywaniu przedmiotów). Operowanie pojęciami abstrakcyjnymi i ich interpretacja staje się coraz trudniejsza, chory gubi się w obcym otoczeniu (mogą pojawić się urojenia okradania). Stan fizyczny takiej osoby jest dobry, bez odchyleń neurologicznych. Ten etap trwa 2-4 lata.

W drugim etapie objawy pierwszego nasilają się, w pełni wykształca się zespół poznawczy AAAA, czyli: amnezja, afazja, agnozja i apraksja, uważany za podstawowy dla otępienia typu Alzheimera i różniący je od innych chorób. Chory zaczyna mieć trudności w rozpoznawaniu najbliższych osób, nie orientuje się we własnym mieszkaniu, w końcu drugiego etapu może pojawić się dezorientacja co do własnej osoby (może patrzyć w lustro i nie poznać siebie). Zaburzenie mowy do mutyzmu albo słowotok. Chory nie potrafi się ubrać. U 50-70 proc. pacjentów powstają objawy parkinsonizmu (akinezja, amimia). Pojawia się zanieczyszczanie moczem. Etap trwa 2-5 lat.

Trzeci etap trwa krótko (1-1,5 roku) – następuje okres decerebracji (odmóżdżenia), całkowita dezintegracja intelektu, pamięci, występuje zanieczyszczenie moczem i kałem, u 25-30 proc. osób występują napady padaczkowe, prymitywne odruchy ssania. Osoby wymagają ciągłej opieki, zgon następuje najczęściej z powodu zapalenia płuc. Choroba Alzheimera jest nieuleczalna.

Czytaj więcej: Choroba – dziedziczność – ja, czyli codzienność z RZS

Czy są jakieś leki, które pomagają choremu?

Leki mają duże znaczenie w pierwszym i drugim etapie choroby. Są to: a) leki poprawiające krążenie mózgowe, b) leki nootropowe, c) inhibitory cholinesterazy (donepizil, rivastigmin, galantamin), d) memantin.

Jak postępować z chorym na Alzheimera, którego stan z biegiem lat ulega pogorszeniu i komunikowanie się z nim bywa bardzo trudne i bolesne?

W komunikowaniu się z chorym na Alzheimera bardzo ważna jest odpowiednia postawa osoby opiekującej się. Musi wykazać się empatią, życzliwością i tolerancją dla nietypowych zachowań.

Chorzy na Alzheimera często nie rozumieją wypowiadanych przez opiekunów zdań, natomiast są bardzo wyczuleni na komunikaty niewerbalne: ton głosu, mimikę twarzy, gestykulację, postawę ciała. Stąd też w komunikowaniu się z osobami chorymi na Alzheimera należy zwracać szczególną uwagę na nasze zachowania niewerbalne. Całą postawą swojego ciała powinniśmy okazywać choremu pozytywne emocje: troskę, zrozumienie, sympatię.

Ważne jest obserwowanie chorego, gdyż cierpiący często nie są w stanie wyrazić swoich potrzeb za pomocą słów, natomiast wiele mogą przekazać za pomocą mimiki twarzy i gestów. Opiekun z kolei całym sobą powinien okazać choremu pozytywne emocje. Nie powinien zachowywać się nerwowo i hałaśliwie. Powinniśmy mówić nieco głośniej, ale powoli. Nie mogą rozpraszać inne bodźce, jak telewizor czy radio. W komunikacji z chorym ważny jest dotyk, trzymanie za rękę, pogłaskanie, żartowanie. Pytania należy zadawać konkretnie, aby chory mógł odpowiedzieć tak/nie. Rozmawiając z chorym, należy skupić się na jednym wątku, a nie rozwijać kilku kwestii naraz. Mówić trzeba prostym językiem. Nie krytykować, nie wytykać jakichś jego dziwnych zachowań, nie wypominać zapominania, niewiedzy. W końcowym etapie trzeba pomagać we wszystkim: w ubieraniu, higienie osobistej, poruszaniu. Trzeba też być przygotowanym na zmiany nastroju. Często bliski chory może zaskoczyć agresją.

Dla bezpieczeństwa należy zabezpieczyć dom tak, aby chory nie zrobił sobie krzywdy albo nie doprowadził do pożaru czy innego nieszczęścia. Musimy liczyć się z tym, że chory na Alzheimera wymaga opieki przez 24 godziny na dobę.

Czytaj więcej: Żylaki: lepiej zapobiegać niż leczyć

Demencja starcza to wciąż temat mało zbadany
| Fot. zycieseniora.com

Zdarza się, że sprawowanie opieki nad chorym na Alzheimera w warunkach domowych staje się bardzo trudne i rodzina zmuszona jest rozważyć decyzję o oddaniu mamy czy ojca do domu opieki. Jest to niewątpliwie jeden z najtrudniejszych i najbardziej stresujących momentów w życiu rodziny. Muszą zmierzyć się z potężnymi wyrzutami sumienia, często z poczuciem całkowitej porażki, a niejednokrotnie z niezrozumieniem sytuacji przez dalszą rodzinę, sąsiadów…

Tak. Tymczasem okazuje się, że przekazanie chorego pod opiekę wykwalifikowanego personelu jest dla chorego i dla rodziny najlepszym, a w wielu przypadkach wręcz koniecznym, rozwiązaniem.


Nazwa choroby Alzheimera wywodzi się od niemieckiego odkrywcy tej choroby. A był nim Alois Alzheimer. Warto napisać parę słów o tym bawarskim lekarzu psychiatrze i neurologu, profesorze psychiatrii Uniwersytetu Wrocławskiego. Kiedy pracował w 1903 r. jako psychiatra w Szpitalu Psychiatrycznym w Monachium, jego pacjentką została 51-letnia kobieta mająca problemy z orientacją, występowały u niej halucynacje i urojenia. Alzheimera zainteresował ten przypadek, bardzo długo i często z nią rozmawiał, zagłębiając się w tajniki tej choroby. Po roku 1904 r., kiedy zmarła, zbadał jej mózg. Dopiero w 1995 r. odnaleziono jego notatki – pierwsze studium przypadku osoby z chorobą Alzheimera.Wśród znanych osób na Alzheimera chorowali między innymi: Prezydent USA Ronald Reagan, premierzy Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher i Winston Churchill, aktorzy: słynny porucznik Columbo (Peter Falk), Charles Bronson; z polskich aktorów – filmowy czterdziestolatek Andrzej Kopiczyński czy Alina Janowska.