Więcej

    Wiktor Denisenko: „Wspierać Rosję mogą tylko grupy marginalne”

    W ciągu ostatnich tygodni przez Europę przebiegła fala protestów przeciwko rosnącym cenom energii. Pośrednio też przeciwko wsparciu Ukrainy. Ekspert od hybrydowych zagrożeń Wiktor Denisenko nie sądzi, że litewskie społeczeństwo zacznie żądać zaprzestania wspierania walczącej Ukrainy.

    Czytaj również...

    Przed niespełna dwoma tygodniami w centrum Pragi odbył się 70-tysięczny protest przeciwko polityce obecnych władz. Organizatorzy protestu domagali się dostaw taniego rosyjskiego gazu, neutralności względem toczącej się wojny w Ukrainie oraz przeciwko stałej relokacji uchodźców z Ukrainy. Niektórzy uczestnicy protestu mieli plakaty wymierzone przeciwko NATO oraz Stanom Zjednoczonym.

    „Jest czymś oczywistym, że na naszym terytorium trwa rosyjska kampania propagandowa i dezinformacyjna, a niektóre osoby po prostu jej słuchają” — skomentował sytuację szef czeskiego rządu Petr Fiala. Protesty odbyły się też w Niemczech oraz we Włoszech.

    Większość za Ukrainą

    Wzrost cen na zasoby energetyczne obserwujemy również na Litwie. Czy w naszym kraju również są możliwe protesty?

    — Kwestia jest skomplikowana. Oczywiście pewne akty protestu, czy społeczne niezadowolenie z powodu skoku cen na różnego rodzaju zasoby energetyczne, są możliwe. Litwa ma własną specyfikę. Na Litwie generalnie można zaobserwować silne wsparcie Ukrainy. Jest zrozumienie, że wojna to nie był wybór Ukrainy, że to jest agresja Rosji wymierzona w niezawisłe państwo. Społeczność litewska, w swej większości, popiera walkę Ukrainy i ma nadzieję, że Ukraińcom uda się przywrócić integralność terytorialną własnego kraju — podzielił się z „Kurierem Wileńskim” Wiktor Denisenko, wykładowca na Wydziale Komunikacji Uniwersytetu Wileńskiego oraz ekspert ds. hybrydowych zagrożeń.

    Z ostatnich badań Eurobarametru wynika, że absolutna większość obywateli Litwy i mieszkańców UE wspiera Ukrainę. 72 proc. obywateli Litwy, przy 50 proc. średniej unijnej, popiera działania władzy w tym zakresie. Poza tym 93 proc. mieszkańców Unii oraz 92 proc. ankietowanych na Litwie popiera wsparcie humanitarne Ukrainy. 90 proc. respondentów, w kraju i w całej UE, wspiera też przyjmowanie uchodźców. Sankcje wobec Rosji wspiera 79 proc. Litwinów oraz 78 proc. Europejczyków. W przypadku dostaw broni liczby są następujące: na Litwie popiera 83 proc. badanych, w UE — 68 proc.

    Czytaj więcej: Potrzebne kontakty i informacje dot. pomocy uchodźcom wojennym z Ukrainy

    Czy protesty są możliwe?

    Denisenko nie wyklucza, że pewne protesty mogą wybuchnąć również w naszym kraju. — Tym niemniej pewne protesty i wzrost niezadowolenia są możliwe. Całkiem możliwe, że niezadowolenie będzie skierowane w trochę inną stronę niż w krajach europejskich. To będą bardziej żądania względem rządu, w ogóle władz, aby zostały w jakiś sposób zamrożone ceny. Nie sądzę, że tych protestach kontekst Ukrainy będzie mocno widoczny. Najwyżej pewne marginalne grupy będą próbowały wykorzystać również ten argument — wytłumaczył rozmówca, którego zdaniem na Litwie raczej jest niemożliwe, aby państwo prowadziło politykę względem Rosji jak Węgry. Chociaż dodaje, że ostrożnie używa sformułowań typu „u nas nigdy tego nie będzie”. — Powiedziałbym, że to jest raczej nieprawdopodobne — oświadczył.

    Zdaniem Wiktora Denisenko tylko marginalne grupy polityczne mogą popierać Rosję
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Pacyfizm a wojna

    Ekspert do spraw zagrożeń hybrydowych uważa, że nie można wszelkie inicjatywy pacyfistyczne z automatu zapisać do „agentury kremlowskiej” — Zawsze bardzo ostrożnie wykorzystuję takie terminy jak „agent Kremla”, czy na przykład „watnik” (obraźliwe określenia osoby o prokremlowskich poglądach — przyp. red.). Sądzę, że byłoby to nieprawidłowe, by wszystkie grupy pacyfistyczne, występujące przeciwko wojnie, od razu określać pewnym stereotypem. Sądzę, że nie można zaliczyć do agentów Kremla wszystkich, którzy występują przeciwko wojnie lub żądają czym szybszego zatrzymania działań wojennych — oświadczył wykładowca Uniwersytetu Wileńskiego.

    Z innej strony, mówi ekspert, wszelkie nastroje pacyfistyczne w obecnej sytuacji są naiwne i oczywiście mogą być wykorzystane przez moskiewską propagandę. — Powiem w ten sposób: teraźniejsza sytuacja geopolityczna lub sytuacja na froncie jest dosyć specyficzna. Sądzę, że w samej Ukrainie chcą, jak najszybszego zakończenia wojny i zwycięstwa nad Rosją. I tu mamy do czynienia z kardynalną różnicą w podejściu. Szeroko pojęte grupy pacyfistyczne apelują o natychmiastowe zakończenie wojny. Takie rozwiązanie byłoby wygodne dla Kremla, bo w ten sposób Moskwie udałoby się zachować część okupowanych terytoriów. Takie rozwiązanie byłoby absolutnie niewygodne dla Ukrainy, która ma możliwość odzyskania zabranych terytoriów. Więc z jednej strony taka pacyfistyczna retoryka gra na rękę Kremlowi, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że sama zasada działania grup pacyfistycznych polega na tym, że każda wojna jest złem i do rozwiązania konfliktów trzeba korzystać z narzędzi dyplomatycznych. Tylko w obecnej sytuacji, aby rozwiązać problem na drodze politycznej, potrzebna jest wola z obu stron. Trzeba też pamiętać, że Kreml prowadzi wojnę zaborczą i nic nie wskazuje, że w ramach rozmów dyplomatycznych może zwrócić wszystkie ziemie okupowane. Wliczając Krym, który zgodnie z prawem międzynarodowym należy do Ukrainy. Dlatego w żaden sposób nie mogę popierać retoryki pacyfistycznej — powiedział Wiktor Denisenko.

    Czytaj więcej: Kremlowska propaganda uderza w swoich. „Kreml powtarza te same slogany”


    Afisze

    Więcej od autora

    „Trzydniowa wojna” doczekała się mobilizacji

    Prezydent Rosji Władimir Putin we środę z rana ogłosił częściową mobilizację. „Mobilizacja będzie dotyczyła tylko tych obywateli, którzy należą do rezerwy wojskowej i przede wszystkim tych, którzy mają za sobą służbę w szeregach sił zbrojnych oraz mają odpowiednie doświadczenie”...

    Premierzy Litwy i Polski: „Współpraca nie jest tylko deklaracją polityczną”

    Politolog Andrzej Pukszto sądzi, że inicjatywa jest ważna nie tylko w wymiarze symbolicznym, ale ma przełożenie na rzeczywistość. Konsultacje odbyły się w miniony piątek (16 września) w Pałacu Władców. Rozmowy dotyczyły spraw zagranicznych, energii, transportu, spraw wewnętrznych, gospodarczych, finansowych, sprawiedliwości,...

    Władysław Jagiełło daleki przodek Elżbiety II

    Wieść o śmierci królowej została odebrana przez światową opinię publiczną jako koniec pewnej epoki. „Śmierć Jej Wysokości Królowej to ogromny szok dla narodu i świata. Królowa Elżbieta II była skałą, na której zbudowana została współczesna Wielka Brytania. Nasz kraj rozwijał...

    Zaakceptować granicę

    To, co teraz wydaje się czymś oczywistym – że tu jesteśmy „my”, a tam „oni” – wówczas takie nie było. Nie chodzi nawet o linie na mapie i instytucje powołane do ich ochrony, tylko o zwykłych ludzi. Psychologicznie przełamać...