Wilno zaprasza za kulisy miasta i zachęca do poznania historii skwerów i placów

Stolica ogłosiła pierwszą edycję festiwalu, który ma szerzej zapoznać mieszkańców z historią wileńskich skwerów, placów i parków. Często takie miejsca powstawały jako upamiętnienie jakiegoś wydarzenia, historii czy nawet relacji między narodami. Spoglądamy na ofertę miasta.

Czytaj również...

29 sierpnia w Wilnie odbędzie się pierwsza edycja festiwalu odkrywania przestrzeni publicznych „Vilniaus žalumos” (pol. Zieleń Wilna). Wydarzenie organizują Vilniaus vystymo kompanija (pol. Spółka Rozwoju Wilna) oraz „Neakivaizdinis Vilnius” (Nieoczywiste Wilno) — inicjatywa popularyzująca wiedzę o stolicy Litwy. Festiwal startuje o godz. 11:00 i jest bezpłatny.

W programie pięć miejsc

W programie znalazło się pięć lokalizacji: Skwer św. Floriana, park przy Stawie Jerozolimskim, Ogród luterański, Park Senvagė nad Wilią oraz Skwer Pelesy nieopodal Lipówki.

Trzy z nich zostały otwarte dla mieszkańców dopiero wiosną lub na początku tego lata. We wszystkich miejscach jednocześnie poprowadzone zostaną bezpłatne wycieczki z przewodnikiem.

„Wielu mieszkańców Wilna dobrze zna park czy skwer w swoim rejonie, ale nie zawsze odwiedza przestrzenie publiczne w innych częściach miasta. Chcemy zachęcić do ciekawości i odkrywania nie tylko znajomego otoczenia, ale też zakątków oddalonych od domu” — powiedziała Sonata Griškienė, szefowa „Neakivaizdinis Vilnius”.

To ma być „zwiedzanie rozszerzone”

Wycieczki mają wykraczać poza zwykłe zwiedzanie. Uczestnicy poznają historię miejsc i ich związki z okolicznymi dzielnicami, ale też dowiedzą się, jak przebiega proces tworzenia przestrzeni publicznych — od pierwszych pomysłów, przez konsultacje z mieszkańcami, aż po otwarcie.

„Uczestnicy będą mogli zajrzeć za kulisy tworzenia miasta: dowiedzą się, jak powstają pomysły na przestrzenie publiczne, jak mieszkańcy angażują się w projektowanie i ile czasu zajmuje droga od koncepcji do otwarcia” — zachęca Laura Joffė, szefowa spółki Vilniaus vystymo kompanija.

Oprócz wycieczek każda z lokalizacji przygotowała własny program.

Na Skwerze św. Floriana zaplanowano zajęcia dla rodzin z dziećmi. W parku przy Stawie Jerozolimskim odbędą się ćwiczenia oddechowe i gry edukacyjne. Do Ogrodu luterańskiego zaprosi specjalnie stworzona gra oraz muzyka skrzypcowa na żywo. W parku nad Wilią goście będą mogli rysować. Z kolei na Skwerze Pelesy, o którego otwarciu pisaliśmy niedawno w „Kurierze Wileńskim” (na portalu można obejrzeć fotoreportaż z otwarcia skweru), zmierzą się uczestnicy w turniejach sportowych.

Wybiegając w jutro

Festiwal obejmie również spojrzenie w przyszłość. Tego samego dnia na pierwszej plaży w Wołokumpiach odbędą się warsztaty twórcze poświęcone planowanej renowacji tego miejsca. Projektantka Julija Janus wraz z zespołem będzie zbierać od mieszkańców pomysły na to, jak plaża mogłaby wyglądać po przebudowie.

Rejestracja na bezpłatne wycieczki rusza 19 sierpnia o godz. 10:00 na stronie neakivaizdinisvilnius.lt.

Pełny program dostępny jest pod adresem neakivaizdinisvilnius.lt/biblioteka/vilniaus-zalumos. Organizatorzy liczą, że „Vilniaus žalumos” stanie się coroczną tradycją.

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.