W sobotę 3 października odbyła się wycieczka „Wilno śladami twórczości Sergiusza Piaseckiego”, zorganizowana przez Dom Kultury Polskiej w Wilnie i prowadzona przez Wojciecha Jaskułę. Uczestnicy odwiedzili miejsca pojawiające się w twórczości pisarza, w każdym z nich mogli usłyszeć fragmenty związane z konkretnymi ulicami i zakątkami Wilna. Fragmenty utworów Sergiusza Piaseckiego odczytywał Marek Pszczołowski, dyrektor Gimnazjum w Zujunach.
Prowadzący przygotował również archiwalne wydania czasopism z okresu międzywojennego. Dzięki temu uczestnicy mogli nie tylko zobaczyć miejsca opisywane przez Piaseckiego, ale również poczuć atmosferę Wilna z czasów, w których żył i tworzył pisarz.
Do dziś budzi emocje
Sergiusz Piasecki był postacią skomplikowaną i niejednoznaczną. W jego życiorysie znalazły się doświadczenia żołnierza, agenta polskiego wywiadu, więźnia i człowieka podziemia, ale również pisarza, który swoje doświadczenia przekształcał w literaturę. To właśnie ta różnorodność sprawia, że do dziś wzbudza wiele emocji.
„Chciałem państwu pokazać, że Sergiusz Piasecki był przede wszystkim człowiekiem niezwykle wrażliwym, humanistą. O nim mówią, że jest kryminalistą, bandytą, pornografem, dodając na końcu, że pisał książki. Ta kolejność powinna być inna” — mówił podczas wycieczki Wojciech Jaskuła.
Podczas wycieczki Marek Pszczołowski odczytał również „Sto pytań Sergiusza do władz obecnej Warszawy”. Pytania były otwarte i ostre, a ich autor zwracał uwagę na aktualne problemy i wydarzenia tamtego czasu. Zadawanie takich pytań w 1946 r. oznaczało narażenie się na poważne konsekwencje. Nie było to jednak dla Piaseckiego powodem, aby milczeć o ważnych sprawach.
Przy tej ulicy mieszkał Zubow
W „Zapiskach oficera Armii Czerwonej” pojawia się między innymi ulica Kalwaryjska, przy której bohater, Michaił Zubow, ma swoje mieszkanie. W książkach pisarza można znaleźć również konkretne nazwy wileńskich ulic, między innymi Wilkomierską i Niemiecką.
Jednym z przystanków był Zielony Most, potem było więzienie na Łukiszkach. Kolejnymi punktami były Rynek Łukiski oraz pomnik króla Mendoga. Ostatnim punktem wycieczki był Cmentarz Bernardyński. To tutaj znajduje się grób Czesława Ancerewicza, redaktora naczelnego okupacyjnego „Gońca Codziennego”.
W 1943 r. Wojskowy Sąd Specjalny AK wydał na Ancerewicza wyrok śmierci za kolaborację. Piasecki, który kierował egzekutywą wileńskiej AK, przygotował akcję, natomiast sam wyrok wykonał Sergiusz Kościałkowski.
Jeszcze dużo trzeba wykonać pracy
— Nie prowadzę wycieczek na co dzień. Chciałem po prostu przedstawić ludziom postać Sergiusza Piaseckiego w innym świetle, nie takim, jakim go przywykli widzieć — mówi dla „Kuriera Wileńskiego” Wojciech Jaskuła.
Dla prowadzącego ważne było również to, że rok 2026 został w Polsce ustanowiony Rokiem Sergiusza Piaseckiego. Jego zdaniem jest to dobra okazja do przypomnienia twórczości pisarza, choć wciąż jest wiele do zrobienia, aby zapewnić mu należne miejsce na kartach polskiej literatury.
— Na pewno przyczynia się to do promocji jego twórczości, ale uważam, że aby zapewnić mu miejsce na kartach polskiej literatury, jest jeszcze dużo pracy do wykonania — podkreśla rozmówca.
Wycieczka zakończyła się wspólnym zdjęciem uczestników.
Fot. Diana Wołkanowska












