Tegoroczna kampania poświęcona jest zbliżającej się ważnej rocznicy w historii Litwy i jej dziedzictwie duchowym — 100. rocznicy koronacji obrazu Najświętszej Maryi Panny, Matki Miłosierdzia, w Ostrej Bramie. „Ta rocznica stanowi okazję do przypomnienia sobie historii naszego narodu, żywej tradycji wiary oraz szczególnego znaczenia Ostrej Bramy dla mieszkańców Litwy i świata. Jednocześnie jest to zaproszenie do przypomnienia o nadziei, wspólnocie, pokoju i odpowiedzialności za bliźniego. Inicjatywa »Pola Nadziei« zachęca nie tylko do wspomnień, ale także do działania — do własnoręcznego zasadzenia żonkila jako symbolu nadziei, życia i odnowy, do zgromadzenia się na modlitwie o pokój oraz do pokazania, że wspólnota i pomoc bliźnim zaczynają się od każdego z nas” — podkreślają organizatorzy.
— Wszystko jest zawarte w nazwie tego wydarzenia — kampania „Pola Nadziei”. Chodzi o to, by pole, które jest odłogiem, nieużytkiem, przemienić w przestrzeń, która rodzi, daje życie, karmi, ożywia i jednoczy, a także niesie poczucie spełnienia. To przesłanie przenosimy w przestrzeń życia ludzi dotkniętych cierpieniem — mówi w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” s. Michaela Rak, założycielka i dyrektorka Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie.

Jedność i solidarność z osobami chorymi
„Pola Nadziei” to międzynarodowa kampania organizowana przez hospicja na całym świecie — wszędzie tam, gdzie działają placówki hospicyjne.
— Jesienią, najczęściej w październiku, odbywa się symboliczne sadzenie cebulek żonkili. To nieprzypadkowy czas, ponieważ właśnie w październiku obchodzony jest również Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej. Żonkile, które wiosną rozkwitają na naszych „Polach Nadziei”, przypominają o potrzebie otaczania troską osób u kresu życia oraz o tym, jak ważne jest wsparcie dla hospicjów — zaznacza Aneta Górniewicz, wicedyrektorka Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki.
Rozmówczyni zauważa, że żonkile są także symbolem jedności oraz solidarności z osobami chorymi.
— Dzięki symbolicznemu sadzeniu cebulek żonkili różne grupy społeczne mogą wyrazić swoją jedność i pamięć o osobach chorych, które często znajdują się już u kresu życia, wymagają opieki hospicyjnej i potrzebują pomocy drugiego człowieka. To piękna inicjatywa. Nasze hospicjum od początku swojego istnienia prowadzi tę kampanię. Pierwsza edycja odbyła się w 2014 r. Na skarpie przy budynku hospicjum posadzono wówczas serce z żonkili. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele władz miasta, dzieci, młodzież, politycy, dyplomaci, a także nuncjusz apostolski. Było to szerokie grono osób, które w ten sposób chciały pokazać i przypomnieć, że człowiek chory i słaby jest ważny. Kontynuując tę inicjatywę chcemy również zwrócić uwagę społeczeństwa na to, że nie wszystko w życiu jest „na różowo” i że niezwykle ważna jest pomoc drugiemu człowiekowi, który znalazł się w trudnej sytuacji, którego pokonuje choroba nowotworowa i który ma coraz mniej sił. Czasami potrzebuje on pomocy przy zwykłych, codziennych czynnościach — jedzeniu, piciu czy zmianie pozycji, ponieważ z powodu choroby sam nie jest już w stanie ich wykonać — opowiada wicedyrektorka hospicjum.

Symboliczny wymiar tegorocznej kampanii
XIII kampania „Pól Nadziei” rozpoczęła się 7 października, w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Różańcowej. Ogród przy kościele św. Teresy, w pobliżu Ostrej Bramy na miejsce wydarzenia wybrano nieprzypadkowo.
— W 2027 r. przypada 100. rocznica koronacji obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej. Właśnie dlatego postanowiono zawierzyć Jej opiece misję hospicyjną, pacjentów, ich rodziny, pracowników, wolontariuszy i darczyńców. Uroczystość rozpoczęła się o godz. 15, czyli w Godzinie Miłosierdzia — wyjaśnia Aneta Górniewicz.
W wydarzeniu uczestniczył biskup pomocniczy archidiecezji wileńskiej Arūnas Poniškaitis. Wspólnie odmówiono Koronkę do Miłosierdzia Bożego, a następnie zawierzono Matce Bożej Ostrobramskiej całą misję hospicyjną — wszystkich, którzy tworzą i wspierają codzienną działalność placówki.
Jednym z najbardziej symbolicznych momentów było zasadzenie żonkili w kształcie serca.
— Poprzez symboliczne zasadzenie żonkili w formie serca chcemy pokazać, że osoby chore są ważne. Chcemy swoją obecnością przypominać o tym, że możemy nieść im pomoc, dawać nadzieję i być blisko nich. „Pola Nadziei” to nie tylko symboliczna akcja, ale również sposób mówienia o codziennej misji hospicyjnej. To okazja, by przypominać, że hospicjum jest miejscem, które służy chorym i ich rodzinom, zapewnia pomoc w trudnym czasie. Jednocześnie jego działalność wymaga zaangażowania całej społeczności — zarówno poprzez wsparcie finansowe, jak i wolontariat. Każdy może włączyć się w tę misję — mówi Aneta Górniewicz.

Pokazać inną stronę życia
Miesięczne koszty funkcjonowania hospicjum wynoszą około 90 tys. euro.
— Na tę kwotę składają się m.in. rachunki za prąd i ogrzewanie, a także koszty utrzymania budynku i zapewnienia codziennej opieki pacjentom. Rosnące ceny sprawiają, że każdego miesiąca konieczne jest pozyskanie środków, aby hospicjum mogło nie tylko nadal funkcjonować, ale również rozwijać swoją działalność i pomagać wszystkim, którzy tej pomocy potrzebują. Wsparcie obejmuje zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci — pacjentów przebywających w hospicjum stacjonarnym, a także chorych objętych opieką hospicjum domowego — wyjaśnia rozmówczyni.
Prowadzona kampania ma na celu także uwrażliwienie społeczeństwa na potrzeby drugiego człowieka.
— To przesłanie jest szczególnie istotne dla dzieci i młodzieży. W świecie, w którym młodzież coraz więcej czasu spędza przed ekranami swoich komórek, oglądając szybko zmieniające się filmiki i kreowany w mediach piękny, kolorowy świat, warto pokazywać im również inną stronę życia. Uczyć dostrzegania potrzeb innych, wrażliwości na cierpienie i odpowiedzialności za drugiego człowieka — zaznacza Aneta Górniewicz.
Dodaje, że pomoc nie zawsze oznacza wielkie gesty. Czasem zaczyna się od zauważenia drugiego człowieka oraz od decyzji, by nie przejść obok obojętnie.







