Trump o stałej bazie USA na Litwie. Ekspert studzi oczekiwania, polityk widzi ważny sygnał

Słowa prezydenta USA Donalda Trumpa o możliwości utworzenia na Litwie stałej amerykańskiej bazy wojskowej wywołały dyskusję o przyszłości obecności USA w regionie. Litwa od pewnego czasu zabiega o stałą obecność amerykańskich żołnierzy, jednak zdaniem politologa Giedriusa Česnakasa wypowiedź Trumpa należy traktować ostrożnie. Poseł do Sejmu Remigijus Motuzas ocenia natomiast, że słowa prezydenta USA są ważnym sygnałem politycznym.

Czytaj również...

Česnakas: brak konkretów

Donald Trump został zapytany, czy rozważyłby utworzenie na Litwie stałej bazy wojskowej USA. „No cóż, oni są moimi przyjaciółmi, wspaniałymi ludźmi, więc z pewnością weźmiemy to pod uwagę… Są wspaniałymi ludźmi. Na Litwie — znam tam tak wielu ludzi, oni wszyscy są wspaniałymi ludźmi” — powiedział prezydent USA.

Politolog i ekspert ds. obronności Giedrius Česnakas w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” ocenia, że wypowiedzi Trumpa nie należy traktować jako konkretnej deklaracji. Jak zauważa, tego rodzaju odpowiedzi są charakterystyczne dla prezydenta USA, gdy nie przedstawia on jeszcze konkretnego stanowiska.

— To typowa odpowiedź Donalda Trumpa. Gdyby miał już konkretne stanowisko, powiedziałby o nim wprost, zamiast mówić o „wspaniałych ludziach”. Dlatego nie należy przywiązywać do tych słów zbyt dużej wagi. Żeby rzeczywiście ocenić, czy baza na Litwie jest możliwa, trzeba sprawdzić, czy w USA faktycznie rozważane jest jej utworzenie — podkreśla ekspert.

Česnakas zwraca uwagę, że kluczowe będą decyzje dotyczące rozmieszczenia amerykańskich sił w Europie. Jednocześnie nie wyklucza możliwości powstania bazy na Litwie.

— Jeśli spojrzymy na to, w jakich państwach USA mają bazy wojskowe, zarówno pod względem wielkości tych krajów, jak i ich położenia geopolitycznego, możliwości utworzenia bazy na Litwie nie można wykluczyć. Wiele zależy jednak od przyszłych decyzji dotyczących rozmieszczenia amerykańskich wojsk. Jeżeli część żołnierzy zostałaby przeniesiona z Niemiec lub innych miejsc do państw takich jak Litwa czy Polska, wtedy prawdopodobieństwo zwiększenia obecności żołnierzy USA w tym regionie byłoby większe — mówi ekspert.

Motuzas: ważny sygnał

Inaczej wypowiedź Trumpa ocenia Remigijus Motuzas, przewodniczący sejmowego Komitetu Spraw Zagranicznych. W rozmowie z „Kurierem Wileńskim” podkreśla, że słowa prezydenta USA należy traktować poważnie.

— To ważny sygnał polityczny pokazujący, że Trump rozumie naszą sytuację geopolityczną i nasze potrzeby w zakresie obronności. Większa obecność amerykańskich żołnierzy na Litwie mogłaby znacząco wzmocnić nasze zdolności odstraszania. Bez wątpienia bardzo ważne jest to, że Donald Trump, jego administracja i Pentagon rozumieją potrzeby Litwy w zakresie obronności — mówi Motuzas.

Jak zaznacza, znaczenie ma również podejście Litwy do obronności, jej wydatki na wojsko i udział w transatlantyckiej wspólnocie. Litwa przedstawiła także swoje stanowisko w sprawie cieśniny Ormuz i zadeklarowała, że w razie potrzeby jest gotowa się zaangażować. Zdaniem Motuzasa pokazuje to zaangażowanie Litwy w kwestie bezpieczeństwa. Polityk zwraca uwagę, że obecność amerykańskich żołnierzy na Litwie ma obecnie charakter rotacyjny. Jego zdaniem ważne będzie nie tylko zwiększenie liczby wojsk USA, ale także zapewnienie ciągłości ich obecności.

— Wcześniej w ramach rotacji przebywało u nas około tysiąca amerykańskich żołnierzy. Nie wiemy jeszcze dokładnie, ilu przybędzie pod koniec października, ale sądzę, że podejście USA będzie teraz bardziej odpowiedzialne i poważne. Wiemy, że żołnierze byli wymieniani w ramach rotacji i zdarzały się przerwy w ich obecności. To oczywiście budziło w nas niepokój i pytania, czy amerykańscy żołnierze rzeczywiście ponownie przybędą na Litwę — zaznacza Motuzas.

Jego zdaniem nawet bez stałej bazy liczba amerykańskich żołnierzy może zostać zwiększona w ramach kolejnych rotacji, a stała obecność wojsk USA jeszcze bardziej wzmocniłaby litewskie zdolności odstraszania.


Afisze

Więcej od autora

„Bitwa Intelektów” z rekordowym zainteresowaniem

Chętnych więcej niż miejscBożena Mieżonis, kierownik działu kultury Domu Kultury Polskiej w Wilnie, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” podkreśla, że rosnące zainteresowanie „Bitwą Intelektów” najlepiej pokazuje, że młodzież potrzebuje...

40 lat przy tablicy. „Nauczyciel to nie tylko ten, który uczy”

Kiedyś nauczyciel miał większy autorytet– Zawód nauczyciela zawsze był trudny i wymagający, ale kiedyś był zdecydowanie bardziej szanowany. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat bardzo się zmienił. Zmieniły się dzieci, zmieniły...