Czy amerykańscy żołnierze powrócą na Litwę?

Amerykańscy żołnierze opuszczają Litwę. Minister Robertas Kaunas zapewnia, że amerykańscy żołnierze kończący swoją rotację zostaną zastąpieni nowymi. Poseł Žygimantas Pavilionis sądzi, że to jest niepokojący sygnał.

Czytaj również...

W związku z zakończeniem rotacji ponad tysiąc amerykańskich żołnierzy wraz ze sprzętem wojskowym rozpoczyna w tych dniach wycofywanie się z Litwy. Minister ochrony kraju Robertas Kaunas zapewnił, że otrzymał od Stanów Zjednoczonych zapewnienie, iż amerykańscy żołnierze kończący swoją rotację zostaną zastąpieni nowymi, jednak nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie to nastąpi. „Jest zapewnienie, że będą, natomiast kiedy dokładnie, jakimi siłami i w jakiej liczbie — o tym wszystkim poinformujemy później” — oświadczył minister dziennikarzom w miniony wtorek.

Kluczowe znaczenie

Ostatnio pojawiają się sygnały, że Stany Zjednoczone mogą przesuwać wojska do państw uznawanych przez obecną administrację za bardziej lojalne politycznie. Wycofanie Amerykanów oznacza, że przez pewien okres na Litwie nie będzie amerykańskich żołnierzy, dłużej niż miało to miejsce zazwyczaj między kolejnymi rotacjami. „Region bałtycki ma kluczowe znaczenie zarówno dla NATO, jak i dla Stanów Zjednoczonych. Amerykanie dostrzegają nasze inwestycje, a poziom wydatków obronnych osiągnięty przez Litwę jest stawiany za przykład wszystkim państwom NATO. Współpraca jest silna, a wzajemne zrozumienie istnieje po obu stronach” — tłumaczył Kaunas.

Minister poinformował, że kilka dni wcześniej w Singapurze omawiał kwestię rozmieszczenia wojsk podczas spotkania z amerykańskim sekretarzem obrony Pete’em Hegsethem. „Przekazałem najnowsze informacje dotyczące działań Litwy, skali naszych inwestycji i przygotowań. Administracja USA zna te fakty bezpośrednio z pierwszej ręki” — stwierdził Kaunas.

Litwa i Czechy

Poseł Žygimantas Pavilionis sądzi, że działania amerykańskie niosą ze sobą dwa przekazy.

— Pierwszy przekaz dotyczy tego, że Amerykanie zmniejszają swoją obecność w Europie i apelują, aby Europa przejęła większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Teraz jestem w Pradze i sytuacja w Czechach jest inna niż w Polsce lub na Litwie. Obecny rząd nie chce się zbroić. Finansowanie na obronę jest mniejsze niż 2 proc. W Hiszpanii sytuacja jest tożsama z sytuacją w Czechach. Generalnie podobna sytuacja jest wszędzie oprócz państw bałtyckich, Litwy, Polski, Niemiec i ostatnio Holandii. Niewiele państw podąża za naszym przykładem. Pod tym względem Amerykanie mają rację — polityk analizuje sytuację w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”.

Pavilionis dostrzega jednak również zaniedbania po stronie litewskiej.

— Niepokoję się za Litwę. Wiem na 100 proc., że Polacy mają opanowane wszystkie wejścia do Waszyngtonu. Polacy ciągle spotykają się z Amerykanami. To dotyczy zarówno rządzących, jak i ugrupowań opozycyjnych. Lewica i prawica. Polska dokonuje olbrzymich zakupów w Ameryce. Jestem przekonany, że amerykańscy żołnierze pozostaną w Polsce. Nasz minister Robertas Kaunas dotychczas nie uścisnął dłoni szefowi Pentagonu i to jest jego bardzo duży minus. Obawiam się, że nasz minister ma tyle samo informacji, co każdy z nas. Nie wykluczam, że jego wiedza pochodzi z mediów, a tak być nie powinno. Sądzę, że to jest problem wszystkich krajów bałtyckich, które nie znalazły własnego dojścia w Waszyngtonie — podkreśla rozmówca.

Dodaje, że podczas wszystkich wizyt w Kongresie Stanów Zjednoczonych zapewniano go, że kraje bałtyckie w żadnym wypadku nie zostaną pominięte przez USA.

— Jest czymś niepokojącym, że po raz pierwszy od 2022 r. amerykańscy żołnierzy opuszczają Litwę, ale nie przyjeżdżają nowi. Jak to zinterpretuje Moskwa? Może odebrać to jako zielone światło ze strony USA, że może działać w państwach bałtyckich — komentuje Pavilionis.

WYDA-Amerykanie -2026-06-04-1
Tysiąc amerykańskich żołnierzy rozpoczyna wycofywanie się z Litwy | Fot. Marian Paluszkiewicz

Niemcy na Litwie

Polityk zaznacza, że duże nadzieje na razie pokłada w nowym ambasadorze Stanów Zjednoczonych na Litwie, którym został prawnik litewskiego pochodzenia Keith Noreika.

— Jest to ambasador z nadania politycznego, a tacy zazwyczaj mają lepsze dojścia do Białego Domu. Wysłałem wiadomość do wszystkich moich znajomych w Ameryce, którzy znają ambasadora, że musimy rozmawiać o tym. Mam nadzieję, że Amerykanie, nie tylko słowem, ale również działaniem, udowodnią, że bronią swych sojuszników. Zwłaszcza tych, którzy z nawiązką wywiązują się ze swych zobowiązań — podkreśla Žygimantas Pavilionis.

Wielonarodową grupą bojową NATO stacjonującą na Litwie dowodzą Niemcy, w oparciu o nowo utworzoną 45. Brygadę Pancerną Bundeswehry („Litwa”). W skład stacjonującej na Litwie grupy bojowej wchodzą również żołnierze z innych państw sojuszniczych, takich jak Holandia, Belgia, Norwegia, Czechy i Luksemburg. Poza tym w Szawlach działa misja lotnicza NATO Baltic Air Policing.

Afisze

Więcej od autora

Laurynas Šedvydis: „Wątpię, by w Wilnie był duży turbo-nacjonalistyczny elektorat”

Rosyjskojęzyczni, a co za tym idzie również mniejszość rosyjska, w ostatnim czasie stali się tematem debaty publicznej na Litwie. Stało się tak dzięki kilku niepowiązanym ze sobą sprawom. Pod...

Dron jako metafora współczesności

Dziś dron przestał być niewinny. W Europie Wschodniej jego dźwięk budzi nie tylko ciekawość, ale niepokój. Litwa nie jest wyjątkiem. W ostatnich tygodniach przestrzeń publiczna została zdominowana przez obce...