Dla każdego coś innego

150

Już sporo czasu żyjemy w fantastycznym świecie, w którym nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko, co zechcesz, będziesz mieć. Tylko przyjdź na wybory i oddaj głosy za konkretną partię.
Denerwuje cię, że jest za dużo wyższych uczelni, więc będą tylko trzy. Przeraża cię pijaństwo? Jest i na to rozwiązanie, a mianowicie… uczenie ludzi picia wina. Tak sądzi Vytautas Gapšys. Szkoda tylko, że szanowny mówca podczas debaty telewizyjnej nie zaznaczył, gdzie takie kursy mają być organizowane, ale że chętnych na nie będzie sporo, to na pewno.
Rolnicy obiecują, że uprawomocnią rodziny jednopłciowe, liberałowie będą uczyć pić wino, konserwatyści zamkną prawie wszystkie wyższe uczelnie…
Gdyby tak organizować konkurs na najlepszą obiecankę, to byłaby to bardzo trudna sprawa. Osobiście głosowałabym za hasłem Jonasa Pinskusa (Partia Pracy) „Każdemu lazdynajczykowi — nowe mieszkanie”. Fantastyka! Nie trzeba brać długoterminowych pożyczek na renowację, wszak możesz mieć nowe mieszkanie za darmo. Nie znam dokładnie programu Pinskusa, ale tylko za takie hasło warto głosować. Myślicie, że nikt na taką obietnicę „nie kupi się”? Jeszcze jak! Mieszkańcy tej wileńskiej dzielnicy już poważnie dyskutują, czy to warto robić. A jeżeli i więcej ludzi w takie nonsensy uwierzy, to może ceny na nieruchomość tu wzrosną? Byłaby to świetna strona tego politycznego bajdurzenia.

Helena Gładkowska