„Niezliczone zwycięstwa” Trumpa

Tyle wydarzeń przewinęło się w ostatnim czasie, o wszystkim chciałoby się napisać – a tu brak miejsca. Przede wszystkim wybory na Węgrzech, na których Viktor Orbán poległ z kretesem. Nie pomogła mu wizyta wiceprezydenta USA J.D. Vance’a tuż przed wyborami, nie pomógł nagłośniony publicznie telefon od Donalda Trumpa.

Taką pomoc możemy nazwać bez przesady „pocałunkiem śmierci”. Nie wiadomo, jakim premierem Węgier będzie Péter Magyar, jednak trzeba mieć nadzieję, że nie splami się rusofilstwem i ukrainofobią, tak jak jego poprzednik.

Sprawą niezwykle smutną jest nasilenie rosyjskich ostrzałów rakietowych na Ukrainę, a co za tym idzie – coraz więcej ofiar cywilnych i ruin. Po ostatnich atakach wiceprezydent USA Vance oświadczył, iż Ukraina nie ma co liczyć na jakąkolwiek pomoc wojskową od Waszyngtonu. Dla Ukrainy to nie nowość – za cały 2025 r. Ukraina otrzymała z USA o 98 proc. dostaw sprzętu wojennego mniej niż w roku 2024. Oczywiście nie za darmo.

Na szczęście Ukraina dynamicznie rozwija przemysł dronowy, jest także parę prototypów całkiem niezłych rakiet balistycznych. Potrzebne są tylko finanse. Natomiast niezawodne „Ptaki Madziara”, grupa ukraińskich operatorów dronów, eliminują zdolność produkcyjną na kolejnych zakładach petrochemicznych w Rosji. To cieszy.

W Iranie zaś widzimy „niezliczone zwycięstwa” prezydenta Trumpa i premiera Netanjahu. I zamiast się z tego cieszyć, światowa opinia publiczna oburza się i nie dziękuje prezydentowi Trumpowi za te pokojowe inicjatywy.

Kilkanaście dni temu obchodziliśmy kolejną rocznicę zbrodni katyńskiej. Na to tylko czekali rosyjscy patrioci, by splunąć nam w twarz. Nowym dyrektorem kompleksu memorialnego w Katyniu został niejaki Dmitrij Olegowicz Samochwałow, członek Rosyjskiego Stowarzyszenia Historyczno-Wojskowego. Nie byłoby w tym nic oburzającego, gdyby nie fakt, iż towarzysz Samochwałow był jednym z inicjatorów budowy popiersia towarzysza Stalina w Smoleńsku, odsłoniętego 18 grudnia 2025 r. To samo stowarzyszenie historyczno-wojskowe (związane z głównym kłamcą historycznym w Rosji, Władimirem Medinskim) zaprezentowało 10 kwietnia – akurat w rocznicę zbrodni w Katyniu! – na terytorium Mauzoleum Katyńskiego wystawę pod tytułem „X wieków polskiej rusofobii”. W materiałach ekspozycji możemy dojrzeć wiele ciekawych „faktów historycznych”, m.in. narrację, że to postawa Polski była główną przyczyną wybuchu II wojny światowej, gdyż naruszyła kolektywne bezpieczeństwo Europy!


Komentarz opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński”  ” Nr 16 (45) 25/04-01/05/2026