Więcej

    Wojna czy pokój?

    Czytaj również...

    Wysłuchałem dwie wypowiedzi dwóch najważniejszych głów naszego państwa i poczułem się w rozterce. Bo któraś z nich mi kłamie. Jedna uspokaja, a druga straszy. Prezydent Dalia Grybauskaitė podczas niedawnych obchodów Dnia Niepodległości oświadczyła, że musimy być przygotowani do obrony kraju przed ewentualną agresją Rosji, jaką już doznała na sobie Ukraina. Jej wypowiedź była tak przekonywująca, że słowo „ewentualną” w poprzednim zdaniu jest raczej niepotrzebne.
    Niemniej, kilka dni później, z ust premiera Algirdasa Butkevičiusa padło, że rozmowy o ewentualnej agresji ze strony Rosji są przesadne, bo on nie widzi żadnych przesłanek do wydarzeń na Litwie tych znanych z Ukrainy.
    I teraz społeczeństwo zastanawia się, o co w tym rozgłosie chodzi. Bo albo prezydent niepotrzebnie nas straszy wojną, albo premier niepotrzebnie usypia pokojem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że obydwie sprzeczne wypowiedzi dotyczące niezmiernie ważnej sprawy padły z ust dwóch najwyższej rangi urzędników państwowych, którzy powinni raczej mówić jednym głosem, a co najważniejsze, spójnie też. Wymaga od nich tego nie tylko obywatel rozdarty dziś dylematem — woja czy pokój? Wymaga tego racja stanu.

    Więcej od autora

    220. rocznica III rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    Dokładnie 220 lat temu z mapy Europy, w jej samym centrum, zniknął unikalny organizm państwowy, który na parę lat przed jego unicestwieniem zdążył jeszcze wydać na świat pierwszą na kontynencie konstytucję. Na jej podstawie miało powstać współczesne, demokratyczne na...

    Kto zepsuł, a kto naprawi?

    Przysłowie ludowe mówi, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. I tak zazwyczaj w życiu bywa. W polityce też. Po zakończeniu maratonu wyborczego w Polsce nasz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius wybiera się do Warszawy. Będzie szukał kontaktów z...

    Oskubać siebie

    Będący już na finiszu przetarg na bojowe maszyny piechoty został raptem przesunięty, bo Ministerstwo Ochrony Kraju tłumaczy, że otrzymało nowe oferty bardzo atrakcyjne cenowo i merytorycznie. Do przetargu dołączyli Amerykanie i Polacy. Okazało się, co prawda, że ani jedni,...

    Odżywa widmo atomowej elektrowni

    Niektórzy politycy z ugrupowań rządzących, ale też część z partii opozycyjnych, odgrzewają ideę budowy nowej elektrowni atomowej. Jej projekt, uzgodniony wcześniej z tzw. inwestorem strategicznych — koncernem Hitachi — został zamrożony po referendum 2012 roku. Prawie 65 proc. uczestniczących w...