Istotą politycznych „resetów” jest kłamstwo

0
27

Jak pisałem wcześniej, nie da się zbudować niczego, jeśli się w trakcie pracy będzie „zrzucać” (ang. „reset”) wszystko i zaczynać od zera. Dotyczy to zarówno budów konwencjonalnych, jak też relacji politycznych. Wydarzenia ostatnich dni wyłącznie to potwierdzają.
Wileński samorząd odmówił przyjęcia sporządzonego w języku polskim pisma wileńskiego Klubu „Gazety Polskiej” – mimo iż jeszcze we wrześniu premier Litwy, Saulius Skvernelis, zapewniał w Polsce publicznie, że mieszkańcy mogą się zwrócić do samorządu w języku polskim. Nie wiadomo, czy premier kłamał, czy został przez swoich oficjalnych lub nieoficjalnych doradców wprowadzony w błąd – ale publiczne powiedzenie nieprawdy na pewno nie przyczyni się do budowy jakościowych i dobrych relacji polsko-litewskich.
Nie wierzę natomiast, że nie wiedzieli o tej okoliczności wszelacy medialni piewcy „resetu”, wszak niektórzy posiadają wykształcenie prawnicze i nawet pracują w rządzie. Założyć więc należy, iż w zamyśle na tym właśnie ma taki „reset” polegać – na mydleniu oczu, a nie rzeczywistym rozwiązywaniu problemów. Jeśli zatem ktokolwiek radzi budować relacje na kłamstwie lub przemilczeniu – nie warto go słuchać, bo też może oszukać.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.