Czy dobry jest prezydent „dobry” dla wszystkich?

0
36

Czy dobrze jest, że zwycięzca w wyborach otrzymuje prawie absolutną większość głosów? Mam na myśli wynik wyborczy nowego przywódcy Ukrainy, Wołodymira Zełenskiego. W krótkoterminowej perspektywie – na pewno dobrze. Znajdujące się w stanie niewypowiedzianej wojny z Rosją, nękane głębokim kryzysem gospodarczym, państwo uniknęło sporu, na kogo oddano więcej głosów. Bo akurat na Ukrainie taki spór czasami paraliżuje na dłuższy czas funkcjonowanie najważniejszych struktur państwowych.

Jednak w dłuższej perspektywie te ponad 70 proc. głosów może przynieść nieoczekiwane rezultaty. Jemu uwierzyli prawie wszyscy – i ci o lewicowo-liberalnych poglądach, i ci o prawicowych (przynajmniej umiarkowanych). Wśród jego zwolenników są zarówno ci, którym marzy się Ukraina w składzie Unii Europejskiej i NATO, jak i ci, którzy chcieliby, żeby, jak i przy Janukowyczu, ich kraj obrał kierunek w stronę Rosji.

Nowy prezydent, oczywiście, nie będzie mógł spełnić wszystkich tych oczekiwań, więc szybko przekona się, że od miłości do nienawiści jeden krok. Będzie jednak musiał wybrać – jaką Ukrainę chce budować, nie zważając na utratę poparcia ze strony części elektoratu.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.