Czy mamy jeszcze ochronę zdrowia?

1
47

Litwą wstrząsnęło samobójstwo młodego lekarza ze szpitala pogotowia w wileńskich Leszczyniakach. Wstrząsnęło dlatego, że mówiono o nim głośno, lecz historia młodego medyka, mającego rodzinę, który się zabił na skutek wypalenia i konfliktów z kierownictwem, jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Góry patologii, które trawią system ochrony zdrowia, bo państwo nie działa.

Pracownicy sektora medycznego mogą opowiedzieć takich historii więcej. O stanowiskach kierowniczych, o których obsadzeniu nie decydują kompetencje menedżerskie, umiejętności pracy z ludźmi czy organizacyjne, tylko znajomości lub polityczne nominacje. O brakach kompetencji, które nie są uzupełniane, a jedynie nadrabiane krzykiem i terrorem w stosunku do podwładnych. O „oszczędnościach”, które polegają na cięciu wydatków na personel medyczny, tak aby były środki na przeloty kadry zarządzającej na konferencje do np. Singapuru. O mobbingu, korupcji, kumoterstwie.

Tylko czy zdamy egzamin jako społeczeństwo i po wysłuchaniu tych opowieści poszukamy rozwiązań? Czy też będziemy zbiorowiskiem ludzi, którzy dadzą „lajka” pod tekstem o samobójstwie, napiszą emocjonalny komentarz i skierują uwagę na inne podsuwane przez media tematy?

 

1 KOMENTARZ

  1. Wszystko to jest rezultatem rozpanoszenia sie systemu partyjnego na Litwie,którego nieodzownym elementem jest korupcja.W Polsce niestety też mamy podobną sytuację.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.