Dwie ważne decyzje

We wtorek zapadły dwie decyzje, które będą miały kluczowe znaczenie dla sytuacji politycznej na Litwie w 2020 r. Pierwsza – koalicja rządząca postanowiła zostawić na stanowisku ministra łączności, Jarosława Narkiewicza.

Druga – ta sama koalicja nie zdołała odrzucić weta prezydenta w sprawie poprawki do ustawy o wyborach, które zakładały obniżenie progu wyborczego z 5 do 3 proc. Pozostawienie Narkiewicza, wbrew woli prezydenta, oznacza, że większość sejmowa jest zdeterminowana rządzić do końca kadencji, czyli październikowych wyborów. Na swoich stanowiskach pozostanie nie tylko minister z ramienia AWPL-ZChR, ale również premier Saulius Skvernelis. Osoba obecnego premiera jest kluczową w kontekście poprawy polsko-litewskich relacji. Skvernelis jest pierwszym litewskim politykiem, który nie tylko mówi o potrzebie poprawy tych relacji, ale i dokonuje konkretnych czynów.

Z kolei brak zaledwie jednego głosu w głosowaniu nad odrzuceniem weta obnaża słabość koalicji. Podejmowanie wielu ważnych decyzji będzie utrudnione przez zachcianki poszczególnych posłów. Z kolei pozostawienie 5-procentowego progu wyborczego oznacza, że skład nowego sejmu raczej nie zaskoczy. Czy AWPL-ZChR zdoła po raz trzeci z rzędu przekroczyć ten próg, nadal będzie w dużej mierze zależało od rosyjskiej mniejszości. Ubiegłoroczne wybory samorządowe w Wilnie pokazały, że o głosy litewskich Rosjan będzie również ostro walczyła Partia Pracy Wiktora Uspaskicha.