Kłusownicy lamentami pożegnali swój sezon połowu pstrągów…

Niedawno w rejonie kłajpedzkim, nad rzeką Šalpė miejscowi kłusownicy pożegnali swój sezon połowu pstrągów lamentami pod niebiosa. Nie tyle bolało, że przyłapali ich inspektorzy, ile jaką grzywnę im wlepili za 9 okazów zaplątanych „przypadkowo” w sieciach. 970 euro za sztukę…

Ale, jako że „wykroczenie było realizowane w wodach należących do rezerwatu ichtiologicznego” suma potroiła się do… 26 190 euro! Plus „bonus” za siatkę – 350.
No, historia zupełnie jak z encyklopedii dowcipów.

Girl in a jacket

Wybrało się dwóch kolesi na ryby. Kupili „na bogato” sprzęt, jadło i komplet napojów.

W pierwszym dniu – prawie nic. Tylko mała rybka raz zatrzepotała im na haczyku. „Nic to. Jutro będzie lepiej!” -pocieszyli się słownie, a potem doustnie. Nazajutrz i w kolejnych dniach – też nic. Wreszcie w ostatnim dniu w sieciach coś zabłyszczało! Znowu mała rybka…

Wracają czerwoni ze złości i od nadużycia. Jeden z kolesi wybiera kalkulator i liczy: „Ty, wiesz, ile nas kosztowały te dwie rybki? 2 000 euro…”. „Tfu!” – zaklął siarczyście drugi. – „Dobrze, że więcej nie złowiliśmy!”.