Zwolnienie za krytykę komunizmu

Zagadka: jak się nazywa kraj, w którym zwalnia się dyscyplinarnie człowieka z pracy z powodu publicznego krytykowania komunizmu? Pewnie cisną się Państwu na usta Chiny, Kuba czy Korea Północna, ale tym razem nie o te kraje chodzi, lecz o… Stany Zjednoczone.

Zwolniony to ppłk Matthew Lohmeier, pilot myśliwca i dowódca 11. Eskadry Ostrzegania Przestrzeni Kosmicznej w Bazie Sił Powietrznych Buckley w stanie Kolorado. W oficjalnym komunikacie jego przełożeni napisali, że stracił pracę „z powodu utraty zaufania do jego zdolności dowodzenia”. Bezpośrednią przyczyną było „prowadzenie zakazanej działalności politycznej”. Na czym miała ona polegać? Otóż ppłk Matthew Lohmeier wziął udział w audycji internetowej, w której promował swoją książkę pt. „Nieodparta rewolucja: marksistowski cel podboju i dezintegracji armii amerykańskiej”. Wojskowy przestrzegał przed ideologią komunistyczną, dowodząc, że jej przejawem jest krytyczna teoria rasowa, która opiera się na teorii marksistowskiej – z tą różnicą, że walka klas zastąpiona została antagonizmem ras i płci. W tym kontekście ppłk Lohmeier wyraził się negatywnie o „promowaniu różnorodności, integracji i równości” oraz „walce z ekstremizmem” w szeregach sił zbrojnych USA, co zapowiadają obecne władze USA.
Jego zdaniem ów program, oparty na założeniach marksistowskich, nie integruje, lecz wprowadza podziały do armii amerykańskiej. Jest metodą uciszania konserwatystów, którzy klasyfikowani są jako ekstremiści. Z drugiej strony realny ekstremizm lewicowy nie ściąga na nikogo żadnych problemów. To, co stało się później z podpułkownikiem, jest najlepszym potwierdzeniem jego diagnozy. Na własnej skórze zweryfikował on prawdziwość swojej tezy o zakwalifikowaniu konserwatywnych poglądów jako ekstremizmu. Krytyka ideologii marksistowskiej stała się powodem utraty przez niego pracy. Został więc zwolniony za swoje poglądy. Niestety, komunizm, który skompromitował się ostatecznie w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie panował przez kilkadziesiąt lat, nadal jest modny wśród dużej części elit na Zachodzie. Fascynacja tym systemem wyszła już dawno poza uniwersyteckie kampusy i obecnie zaczyna przenikać nawet do amerykańskiej armii, która była zawsze ostoją konserwatyzmu. Zdanie ppłk. Lohmeiera podziela zapewne większość żołnierzy USA, czy jednak będą mogli głośno o tym mówić?


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 23(66) 05-11/06/2021