Od przybytku głowa boli – trzy najczęstsze bzdurne przekonania dotyczące jedzenia owoców. Zalecenia farmaceutki

Latem chętnie sięgamy po świeże owoce i jagody – chociaż tegoroczne truskawki na Litwie nie są może tak kuszące, to wciąż zawierają potrzebne witaminy. Jednak, jak ostrzega farmaceutka Kristina Kurtinaitytė-Jančiukienė, jeść też trzeba umieć. Wskazuje trzy najczęstsze błędy i bzdurne przekonania.

Czytaj również...

Od przybytku boli też brzuch

Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia i dietetyków, dzienna porcja owoców i jagód nie powinna przekraczać 200–300 gramów. Farmaceutka Kristina Kurtinaitytė-Jančiukienė z sieci litewskich aptek Camelia zwraca uwagę, że wiele osób tę normę znacznie przekracza, co może prowadzić do dolegliwości układu pokarmowego.

„Większość owoców i jagód zawiera dużo błonnika, a jego spożywanie w dużych ilościach może powodować wzdęcia, biegunkę lub zaparcia. Fruktoza zawarta w owocach może również powodować wzdęcia, ponieważ cząsteczki owoców osadzają się w jelitach, gdzie są fermentowane przez bakterie, co może powodować gromadzenie się dużej ilości gazów w jelitach” – mówi Kurtinaitytė-Jančiukienė.

Podkreśla także, że owoce naturalnie zawierają cukry, a te – choć pochodzenia roślinnego – wpływają na poziom glukozy we krwi. Najbardziej cukrowe są ananasy, melony, mango, winogrona i dojrzałe banany. Farmaceutka rekomenduje ograniczenie ich spożycia, szczególnie u osób dbających o poziom cukru we krwi.

„Zalecałabym spożywanie niesłodkich lub średnio słodkich owoców, takich jak grejpfruty, pomarańcze, jabłka, brzoskwinie, gruszki, maliny, jeżyny, jagody, wiśnie itp. a  słodkie owoce, takie jak banany, arbuzy itp., jeść w mniejszych ilościach, aby ograniczyć całkowite dzienne spożycie cukru. Zachęcam do spożywania owoców i jagód w pierwszej połowie dnia, zwłaszcza przed treningiem sportowym, kiedy jesteśmy bardziej aktywni” – dodaje farmaceutka.

Nadmiar witaminy C

Drugim problemem, na który zwraca uwagę Kurtinaitytė-Jančiukienė, jest przedawkowanie witaminy C. Choć związek ten jest rozpuszczalny w wodzie, jego nadmiar – zwłaszcza przy równoczesnym stosowaniu suplementów – może zaszkodzić.

„Chociaż witamina C jest rozpuszczalna w wodzie i zazwyczaj jej nadmiar jest wydalany wraz z moczem, przy jednorazowym spożyciu dużej ilości witaminy nerki mogą nie zdążyć jej szybko przefiltrować. Co więcej, zbyt duża jej ilość może również podrażniać żołądek i jelita, zwłaszcza jeśli jemy owoce lub jagody bez wcześniejszego spożycia jakiegokolwiek posiłku. W takim przypadku mogą wystąpić biegunka, nudności, zgaga, wzdęcia lub skurcze żołądka” – tłumaczy farmaceutka.

Wysoką zawartość witaminy C mają między innymi czarne porzeczki, truskawki, cytrusy, kiwi i jeżyny.

Myj owoce, ale bez dodatków

Trzecim błędem, który może prowadzić do poważniejszych konsekwencji zdrowotnych, jest jedzenie owoców i jagód bez ich wcześniejszego umycia. Jak podkreśla Kurtinaitytė-Jančiukienė, kontakt z ziemią, kurzem, owadami, a także użycie pestycydów i azotanów sprawiają, że spożywanie nieumytych produktów wiąże się z ryzykiem infekcji jelitowych.

„Nawet jeśli planujesz obrać owoce, przedtem należy je umyć, aby brud nie dostał się na nóż, deskę do krojenia lub ręce. Najlepiej użyć zimnej, bieżącej wody, a następnie wytrzeć papierowym ręcznikiem. Niektórzy uważają, że owoce lub jagody należy namoczyć w wodzie z octem, sodą lub solą, ale nie ma na to naukowych dowodów. Jeśli chcemy umyć produkty jak najdokładniej, lepiej zanurzyć je na kilka minut w zimnej wodzie, a następnie ponownie opłukać” – radzi farmaceutka.

Zwraca też uwagę, że owoce importowane – dostępne głównie poza sezonem – mogą być dodatkowo zabezpieczane chemicznie, by przedłużyć ich świeżość, co czyni dokładne mycie jeszcze bardziej istotnym.

Czytaj więcej: Tegoroczne truskawki rozczarowują: późne, drogie i zniekształcone

Afisze

Źródłamat.pras.

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.