Do finału konkursu „Kuriera Wileńskiego” — wyłoniono dziesiątkę dziewcząt

Taniec wschodni w wykonaniu Mirosławy Jancewicz Fot. Marian Paluszkiewicz

Minusowa temperatura na dworze, nie tylko nie ochłodziła  gorącą atmosferę tego sobotniego popołudnia, która panowała w Domu Kultury Polskiej w Wilnie — wręcz odwrotnie wyglądało, że za oknem kwitną kwiaty i świeci słoneczko.

A wszystko to się stało za sprawą półmetku konkursu „Dziewczyna »Kuriera Wileńskiego« — Miss Polka Litwy”, gdy to jury miało wyłonić dziesiątkę dziewcząt, która trafi do finału.

Girl in a jacket
Studentka Justyna Makiewicz była dobra i w tańcu i w śpiewie Fot. Marian Paluszkiewicz

Co oznacza dla każdej pretendentki taki „egzamin” przed komisją — tylko ona sama najlepiej wie. Ale zabiegając do przodu śmiało można powiedzieć, że dziewczęta z Wileńszczyzny są nie tylko ładne, ale i bardzo zdolne. Patrząc na zaprezentowane przez nich programy artystyczne, było widać, że każda z nich nie marnuje czasu. Nie tylko tańczą, śpiewają, recytują, ale też malują, robią wszelkie robótki rękodzielnicze, sportują.

Zanim rozpoczniemy relację z tego półmetka, przypomnimy, że tym razem tradycyjny, doroczny konkurs naszego pisma będzie już kolejno szesnastym, a jego finał przewidziany jest na dzień 27 lutego roku 2011.

Wielu Czytelników zapewne się zdziwi — finał w lutym, a półfinał odbył się już w grudniu. Okres ten jest potrzebny, by się przygotować do finału, przygotować pod okiem fachowców — Renaty Brasel i Teresy Andruszkiewicz, które już nieraz udowodniły, że takie finały konkursu „Dziewczyna »Kuriera Wileńskiego« — Miss Polka Litwy” można przekształcić w prawdziwe spektakle.

Świetny mini kabaret zaprezentowała wraz z koleżanką Julia Czepukoit (od lewa) Fot. Marian Paluszkiewicz

Doświadczenia ostatnich kilku lat dowodzą, że takie konkursy piękności, wiedzy, talentów można przekształcić w prawdziwe widowiska: „przenieść” na scenę wileńską klimat Wenecji, czy też mrożące krew w żyłach „ataki” piratów.

Co będzie w tym roku — na razie pozostawimy w tajemnicy. Wiemy jedno, że poziom na pewno będzie wysoki i że żaden widz nie pożałuje, że nabył bilet na finał — gdyż dziewczęta, które trafiły do finału, są zdolne, pracowite i chłonne doskonalenia.

Bo konkurs Dziewczyna „Kuriera Wileńskiego” tym się i różni (na szczęście od innych) podobnych konkursów piękności, że chodzi nam o zaprezentowanie nie tylko ładnych dziewcząt, ale inteligentnych, zdolnych, utalentowanych.

Ostatnie przygotowania przed popisem Fot. Marian Paluszkiewicz

A ładną to każda dziewczyna jest, jeżeli umie siebie odpowiednio podać.

Pierwszy ogień przed komisją wzięła na siebie uczennica 12 klasy szkoły im. I. J. Kraszewskiego Mirosława Jancewicz, która przedstawiła taniec wschodni.

Przyjemnie doskonałością dojrzałej już poezji zaskoczyła Katarzyna Pieczuro ze wsi Sadiniszki w rejonie wileńskim. Kasia skromnie zaznaczyła, że niczym się nie różni od swych rówieśniczek i że bardzo mało jeszcze osiągnęła. Zaprezentowany wiersz (a okazało się, że ta niespełna osiemnastoletnia dziewczyna w swym dorobku ma ponad 120 wierszy) świadczył, że Pieczuro jest zdolną i myślącą dziewczyną.

Jury mogło nie tylko popieścić wzrok wykonanymi kwiatami z bibuły, ale też taki kwiatek otrzymać na pamiątkę Fot. Marian Paluszkiewicz

Agata Rodziewicz ze wsi Skynimai w rejonie solecznickim wybrała patriotyczną piosenkę „Rozkwitały pąki białych róż”, przedstawiła również na osąd jury swoje rysunki.

Nie sposób wymienić każdą dziewczyną, ale nie można pominąć milczeniem popis Julii Czepukoit (również szkoła im. Kraszewskiego), która wraz z koleżanką przedstawiły mini kabaret — jakże pomysłowy, jakże dowcipny, oparty na jednym z numerów „Kuriera Wileńskiego”. Zuch dziewczyny — doskonały pomysł, świetne  rozwiązanie. Zresztą Julia potrafiła też udowodnić, że nieźle śpiewa i że jest bystrą oraz żywą dziewczyną.

Dowcipny może być też taniec, dowiodła to Agatka Niedzwiecka z Landwarowa Fot. Marian Paluszkiewicz

Mówiliśmy o zaangażowaniu dziewcząt, o tym, że nie ograniczają swego życia do bezmyślnego wałęsania.

Udowodniła to Agata Niedzwiecka z Landwarowa, o której można powiedzieć, że jest i do tańca i do różańca… Ma siedemnaście lat, a tyle ma zainteresowań, tyle pasji, że aż dziw ogarnia, jak ze wszystkim nadąża. Uczęszcza do zespołu „Prząśniczka”, jest wolontariuszką w centrum „Caritas”, wydaje czasopismo w rodzimej szkole, czyli im. H. Sienkiewicza.

Agata Jachimowicz jest uczennicą klasy 12 szkoły im. Kraszewskiego, ale ma poza sobą już pracę modelki.

Agata Jachimowicz zadowolona — jej taniec przypadł do gustu jury Fot. Marian Paluszkiewicz

Natomiast Barbara Ulaitė z gimnazjum im. Jana Pawła II, gra w Polskim Teatrze, śpiewa w zespole Ad astra, a w najbliższej przyszłości ma zamiar bardzo poważnie zająć się muzyką, to znaczy pragnie się uczyć w szkole muzycznej.

Wymieniliśmy kilka nazwisk dziewcząt aktywnych, ale bez wątpienia było ich o wiele więcej. Do grona tych najaktywniejszych uczestniczek dołączyć też trzeba Alinę Ewelinę Szostak ze szkoły średniej im. Syrokomli. Uczestniczka Kresów 2010 zaprezentowała wiersz Józefa Czechowicza, bardzo ciekawe rysunki (uczęszcza do szkoły plastycznej) oraz robótki ręczne.

Mówimy o robótkach tak bardzo dziewczęcych, ale okazuje się, że na przykład Alona Rancewa ze szkoły im. H. Sienkiewicza w Landwarowie bardzo lubi piłkę nożną oraz taniec. To drugie zamiłowanie realizuje w zespole „Prząśniczka”, no a piłkę już raczej nie kopie z kolegami na boisku, ale ogląda mecze w telewizji.

Młode uczestniczki, które zgłosiły swój udział w tym dorocznym konkursie, udowodniły też, że są elokwentne, bystre, dowcipne i śmiało mówią o sobie np. tak jak Ewelina Jurkiewicz z Landwarowa, że uczestniczą wszędzie, gdzie tylko można i gdzie nie można.

Delikatna Barbara Ulaitė udowodniła jak silny i dobry ma głos Fot. Marian Paluszkiewicz

I ta aktywność najbardziej cieszy, bo jest dowodem tego, że współczesna młodzież nie zasklepia się tylko przysłowiowym własnym podwórkiem.

Dlatego niełatwe zadanie miało jury, by wybrać dziesiątkę. A trzeba w tym miejscu dodać, że jury jest doświadczone, czyli ma wyrobione oko.

W składzie tegorocznego jury zasiedli: Zofia Matarewicz (szkoła – przedszkole „Wilia”), Lucyna Kałtan (firma Lisenas) Roma Perepečkienė (czasopismo Cosmopolitan), Zbigniew Markowicz (dział promocji „Kuriera”) oraz Robert Mickiewicz — redaktor naczelny „Kuriera Wileńskiego”.

Duet w jednej osobie? Okazuje się, że i takie coś możliwe. Pokazała to Alona Rancewa Fot. Marian Paluszkiewicz

We wtorkowym numerze zamieszczamy dziesiątkę, która trafiła do finału, przypominając finalistkom, że już w czwartek — 9 grudnia w Domu Kultury Polskiej, pokój nr 309, odbędzie się pierwsze spotkanie finalistek.

Dziewczętom, które nie trafiły do finału, dziękujemy za udział w tegorocznej imprezie, życząc, by bynajmniej się nie zrażały. Wszystkie dobrze się zaprezentowały, ale warunki są takie, że, niestety, do finału trafia tylko dziesięć. Przecież nie każda, a tylko jedyna zostanie zwyciężczynią konkursu.

Najważniejszy jest udział, bo każdy udział w tej, czy innej imprezie — to szkoła doskonalenia, bo tylko na swych błędach człowiek najlepiej się uczy.

Zamieszczamy zdjęcia finalistek też z tej racji, gdyż Czytelnicy „Kuriera” od dziś mogą spośród nich wybierać „Miss Czytelników”.

Na swoją faworytkę Czytelnicy mogą głosować, wysyłając kupony konkursowe zamieszczone w „Kurierze”. Również Czytelnicy internetowego wydania „Kuriera” będą mogli wybierać „Miss Internetu”. Głosowanie odbywa się na stronie internetowej www.kurierwilenski.lt.

Kamila Olszewska z Grygiszek zaprezentowała taniec wschodni Fot. Marian Paluszkiewicz

Na tejże stronie można obejrzeć krótką relację wideo z eliminacji do finału konkursu Dziewczyna „Kuriera Wileńskiego”.

Głos na „Dziewczynę — Miss Czytelników” można oddać przysyłając wypełnione kupony (uwaga, nie kserować!) na adres redakcji – „Kurier Wileński”, Birbynių 4a, 02121 – 3– Vilnius, Lietuvos Respublika, z dopiskiem – „Dziewczyna — Miss Czytelników”. Na kuponie należy wpisać nazwisko tylko jednej(!) kandydatki z 10. Ilość kuponów nie jest ograniczona.


.

Finalistki XVI edycji konkursu „Dziewczyna »Kuriera Wileńskiego« — Miss Polka Litwy 2011”

.


Katarzyna Pieczuro


Agata Rodziewicz


Justyna Makiewicz


Julia Czepukoit


Juliana Bagdiun


Agata Jachimowicz


Barbara Ulaitė


Ernesta Kliucevičiūtė


Alina Ewelina Szostak


Ewelina Jurkiewicz