Komisarz OBWE poznał obłudę litewskich polityków

157

Swoją wizytę na Litwie zakończył wysoki komisarz Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) ds. mniejszości narodowych Knut Vollebaek. Jak mówił, zabiera ze sobą ogromny bagaż wiedzy na temat sytuacji mniejszości polskiej na Litwie oraz bagaż sprzeczności zawartych w tej wiedzy. Komisarz niejednokrotnie podkreślał bowiem, że to, co mówią o swojej sytuacji litewscy Polacy, kategorycznie nie zgadza się z informacją, jaką mu przekazali przedstawiciele litewskich władz.

Wiele sprzeczności komisarz Knut Vollebaek usłyszał też w środę podczas spotkań z ministrem spraw zagranicznych Audroniusem Ažubalisem, ministrem kultury Arūnasem Gelūnasem oraz członkami sejmowych komitetów Oświaty, Kultury i Nauki, a także komitetu Praw Człowieka.

— Mimo tych sprzeczności wizyta komisarza na pewno przyczyni się do rozwiązania naszych problemów — uważa Jarosław Narkiewicz, poseł AWPL z komitetu Oświaty, Kultury i Nauki. I wyjaśnia, że informacja, jaką Knut Vollebaek otrzymał, nawet mimo wielu sprzeczności w niej, pozwoli komisarzowi obiektywnie ocenić sytuację polskiej mniejszości na Litwie.

— Dobrze się więc stało, że komisarz spotkał się nie tylko z przedstawicielami władz, ale też z mieszkańcami Solecznik oraz uczniami szkół i ich rodzicami — zaznaczył w rozmowie z „Kurierem” poseł Narkiewicz.

Nasz rozmówca dostrzega, że po tych spotkaniach komisarz już zweryfikował niektóre swoje sformułowania, które wcześniej opierał na jednostronnej informacji otrzymanej od urzędników rządowych.

— Podczas spotkania z nami (przedstawicielami AWPL i ZPL) było widoczne przekonanie komisarza, że polska mniejszość nie zna języka litewskiego i na dodatek sprzeciwia się wzmocnieniu jego nauki w szkołach. I to komisarz często zaznaczał w rozmowie z nami. Po wizycie w Solecznikach, gdzie mógł przekonać się, że uczniowie polskich szkół mają wystarczającą wiedzę języka litewskiego, pan Vollebaek już nie wracał do poprzednich sformułowań — wyjaśnia poseł Narkiewicz.
Tym niemniej, podczas środowego spotkania z posłami z komitetów Oświaty i Praw Człowieka oraz przedstawicielami resortów Oświaty i Kultury komisarz Vollebaek mógł znowu usłyszeć, że polska młodzież nie zna języka litewskiego, a na dodatek sprzeciwia się regulacjom na wzmocnienie nauki litewskiego wprowadzanym przez nową ustawę, którą posłowie oceniali jako „najlepszą w świecie”. Mówili też, że Polacy na Litwie mają najlepsze w świecie warunki poza granicami Polski do kultywowania swoich tradycji, języka i kultury.

Zdaniem posła Narkiewicza takie wypowiedzi pokazały jedynie przewrotność litewskich polityków, którzy zresztą nie zawsze potrafili ukrywać swoją obłudę w podejściu do spraw mniejszości narodowych. Gdy, na przykład, rozmawiano o problemie braku nowej ustawy o mniejszościach narodowych, a stara ustawa przestała działać już dwa lata temu, przewodniczący komitetu Praw Człowieka, poseł Arminas Lydeka, bez ogródek stwierdził, że nowa ustawa w zasadzie jest niepotrzebna, bo potrzebne regulacje praw mniejszości narodowych zawierają inne ustawy, w tym ustawa o języku urzędowym, która nie dopuszcza możliwości używania języków mniejszości narodowych oraz nowa Ustawa o Oświacie, która ogranicza nauczanie języków mniejszości narodowych.

Z taką opinią nie chciał zgodzić się komisarz OBWE, który podkreślił, że skoro była ustawa o mniejszościach narodowych, to zgodnie z tradycją demokracji europejskiej nie należy jej likwidować bezpowrotnie, lecz zastąpić nową ustawą. Na co Arminas Lydeka oświadczył, że jeśli nowa ustawa i zostanie przyjęta, to nie będzie ona sprzeczna z założeniami ustawy językowej i oświatowej.

— Takie stanowisko tylko potwierdza, że władze litewskie działają na pogorszenie sytuacji mniejszości narodowych, na co też zwróciłem uwagę komisarza — powiedział nam poseł Narkiewicz. Zauważył też, że słowa posła Lydeki dowodzą również obłudę władz. Na pokaz demonstrują zatroskanie sprawami mniejszości narodowych. Między innymi, od kilku lat przygotowując też nową ustawę o mniejszościach, która byłaby przychylna tym mniejszościom, bo zagwarantowałaby podstawowe ich prawa do używania języka ojczystego, do zachowania tożsamości narodowej oraz prawa do nauki w języku ojczystym.

Na koniec swojej wizyty na Litwie Knut Vollebaek otrzymał też oświadczenie posła Gintarasa Songaily i prezesa „Vilniji” Kazimierasa Garšvy.
— Chyba nawet nie warto komentować treści tego oświadczenia — zauważył poseł Narkiewicz.

Po wizycie na Litwie, za tydzień, komisarz Vollebaek odwiedzi Sejny i Puńsk, gdzie zapozna się z sytuacją polskich Litwinów. Później przedstawi stronie polskiej i litewskiej rekomendacje OBWE, które mogłyby zapobiec narastającemu konfliktowi między władzami Litwy i polską mniejszością.