Rozstrzygnięcie konkursu dziennikarskiego „Orle pióro”

322

Po raz czwarty na Litwie odbył się konkurs dla dziennikarzy polskich na Litwie „Orle pióro”. Impreza została ożywiona po trzyletniej przerwie i, jak zaznaczył prezes ZPL, poseł na Sejm Michał Mackiewicz bardzo się z tego powodu cieszy, gdyż chodzi o to, by ludzie tego niełatwego zawodu mieli też swoje święto.

Według nieoficjalnych danych, dziennikarzy piszących na Litwie w języku polskim jest ponad stu, dlatego wyróżnienie trzech osób w takim konkursie jest jednocześnie wyróżnieniem wszystkich, kto ten trudny, a tak ciekawy zawód uprawia. Bo przecież chodzi nie tylko o etatowych i nieetatowych przedstawicieli polskich mass mediów na Litwie. Ale też tych, co to za pomocą mikrofonu radiowego albo kamery filmowej dokumentują wszystkie aktualne wydarzenia, nagłaśniają problemy, z jakimi się borykamy, bronią narodowych racji i praw.

To właśnie po to, by uhonorować ten codzienny żmudny wysiłek braci dziennikarskiej, Związek Polaków na Litwie wystąpił w roku 2005 z inicjatywą dorocznego konkursu „Orle pióro”, zapraszając do udziału wszystkich, kto promuje osiągnięcia rodaków w różnych sferach życia.

Finał pierwszego konkursu miał miejsce w 2006 roku w teatrze na Pohulance, gdzie swą siedzibę miała słynna „Reduta”. Wtedy po raz pierwszy decyzją jurorów — specjalnie powołanej Kapituły —  zdobywcą „Grand Prix”, czyli statuetki z orłem, piórem i imiennym napisem oraz nagrodą pieniężną w wysokości 3 000 litów otrzymał dziennikarz Henryk Mażul.

Po roku wytworzyła się taka sytuacja, że „Orła” trzeba było dzielić. To znaczy głosy jurorów podzieliły się po równo pomiędzy dziennikarką „Kuriera Wileńskiego” Krystyną Adamowicz a prezenterką Radia Znad Wilii Sabiną Giełwanowską. Wprawiło to w wyraźne zakłopotanie organizatorów, gdyż zgodnie z regulaminem mieli przyszykowaną jedną statuetkę.

Wyjście z sytuacji jednak znaleziono: ufundowano drugą statuetkę „orła” oraz wygospodarowano dodatkowych 3000 litów.

Podczas finału trzeciego konkursu posiadaczką „Grand Prix” została dziennikarka „Magazynu Wileńskiego” Janina Lisiewicz.

I oto, po trzyletniej przerwie, w wileńskim Ratuszu, w tym zabytkowym gmachu, gdzie to między innymi w roku 1854 wystawiono „Halkę” Stanisława Moniuszki (dyrygował sam autor), odbyło się przedwczoraj podsumowanie czwartego już konkursu dziennikarskiego „Orle pióro”.

Aby skrócić czas oczekiwania na werdykt Kapituły – organizatorzy zatroszczyli się o piękny program artystyczny, na który złożył się występ kwartetu orkiestry św. Krzysztofa oraz solistki Romualdy Suchockiej jak też pianisty Rokasa Valuntonisa.

I oto werdykt: Grand Prix wraz z premią pieniężną otrzymała dziennikarka „Magazynu Wileńskiego” Lucyna Dowdo (mieszkająca obecnie w Niemczech). Dwa kolejne miejsca przypadły w udziale Barbarze Sosno oraz Krystynie Kamińskiej (obie Radio Znad Wilii).

Kwiaty, gratulacje kolegów, a potem luźna rozmowa zgromadzonych przy suto zastawionych stołach. Rozmowa przyjaciół, co widują się naprawdę rzadko, bo nie pozwalają na to codzienne obowiązki.

Imprezę zaszczycili swą obecnością prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Longin Komołowski oraz prezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie Olga Iwaniak, którzy również byli członkami Kapituły.