Więcej

    Prawna rehabilitacja Paksasa — misja (nie)możliwa?

    Czytaj również...

    Wniosek komisji przewiduje, że proces rehabilitacji prawnej Paksasa ma być zakończony do końca przyszłego roku<br>Fot. Marian Paluszkiewicz
    Wniosek komisji przewiduje, że proces rehabilitacji prawnej Paksasa ma być zakończony do końca przyszłego roku
    Fot. Marian Paluszkiewicz

    Usuniętego z urzędu prezydenta w drodze impeachmentu Rolandasa Paksasa należy prawnie i politycznie całkowicie rehabilitować, gdyż oskarżenia o złamaniu przysięgi konstytucyjnej — co stało się powodem do jego usunięcia z urzędu prezydenta — były wyssane z palca.

    Do takiego wniosku doszła specjalna tymczasowa sejmowa komisja śledcza ds. przywrócenia Rolandasowi Paksasowi obywatelskich i politycznych praw. Komisja proponuje Sejmowi przez zmiany w Konstytucji upoważnić Sejm Konstytucyjny do odwołania swego orzeczenia o złamaniu przez Paksasa przysięgi konstytucyjnej.

    Przypominamy, że właśnie w oparciu o to orzeczenie w 2004 roku w parlamencie została uruchomiona procedura odwołania Paksasa z urzędu prezydenta.

    Wtedy Sejm pozbawił polityka nie tylko urzędu, ale też możliwości w przyszłości uczestniczyć w krajowych wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Takie ograniczenia wynikały z konstytucyjnej normy, która — według wykładni Sądu Konstytucyjnego — dożywotnio pozbawiała osobę, której udowodniono złamanie przysięgi konstytucyjnej, zajmowania stanowisk uwarunkowanych złożeniem ponownej przysięgi.
    Rolandas Paksas mógł więc ubiegać się jedynie o mandat europosła, gdyż reglamentacja litewskiej Konstytucji nie kolidowała z unijną ordynacją wyborów do Parlamentu Europejskiego. Rolandas Paksas skutecznie wykorzystał tę furtkę i w 2009 roku został wybrany na europosła. Ten sukces powtórzył w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Równolegle Paksas nie przestawał walczyć o przywrócenie mu praw wyborczych na Litwie i już w 2005 roku doczekał się przychylnego orzeczenia Litewskiego Sądu Najwyższego, który odwołał wcześniejsze orzeczenie Sądu Apelacyjnego o zdradzie przez Paksasa tajemnicy państwowej.

    Z kolei w 2011 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka, choć nie rozpatrywał prawomocności wcześniejszych orzeczeń sądów litewskich, uznał, że dożywotnie pozbawienie Paksasa politycznych i obywatelskich praw wyborczych jest przesadną normą prawną i nakazał Litwie zmienić reglamentację prawną w tej kwestii. Kolejny pozew Paksasa przeciwko Litwie oczekuje na rozpatrzenie w Organizacji Narodów Zjednoczonych.

    Tymczasem ze Strasburga, gdzie swoją siedzibę ma Europejski Trybunał, do Wilna docierają ponaglenia ws. pilniejszego uregulowania prawa krajowego zgodnie z orzeczeniem Trybunału z 2011 roku. Powołana do życia w marcu br. komisja śledcza ds. przywrócenia Rolandasowi Paksasowi obywatelskich i politycznych praw miała właśnie wyjaśnić przyczyny zwłoki w procesie rehabilitacji prawnej Paksasa. Komisja została powołana po tym, jak w Sejmie przepadło głosowanie ws. zmiany Konstytucji, mającej przywrócić obywatelskie i polityczne prawa osobie usuniętej z urzędu za złamanie przysięgi konstytucyjnej. Zmianom tym sprzeciwiła się jednak liberalno-konserwatywna opozycja, która zablokowała rehabilitację Paksasa przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Według wielu obserwatorów umożliwienie Paksasowi startu w tej kampanii mogłoby pomieszać plany wyborcze ugrupowań opozycyjnych, które choć nie wystawiły swoich kandydatów, postawiły jednak na pewną reelekcję prezydent Dali Grybauskaitė.

    Koalicja rządowa, w skład której wchodzi również partia Rolandasa Paksasa — „Porządek i Sprawiedliwość”, oceniając, że bez głosów części opozycji nie uda się zmienić Konstytucji, w marcu wycofała się z poprawek. Wtedy też powołano komisję śledczą. Ta właśnie ustaliła, że usunięcie Rolandasa Paksasa z urzędu prezydenta nie miało podstaw prawnych, lecz było decyzją polityczną przegłosowaną w Sejmie. Dlatego w swoim wniosku komisja proponuje, żeby to Sejm podjął decyzję rehabilitacji prawnej Paksasa, tak samo jak w 2004 roku podjął decyzję o pozbawieniu go praw wyborczych.
    Zdaniem komisji, do osiągnięcia tego celu nie potrzeba zmian konstytucyjnych, lecz ustawowych oraz Statutu sejmowego. Komisja proponuje znowelizować ustawę o Sądzie Konstytucyjnym, która ograniczałaby jego kompetencję oraz przewidywałaby możliwość odwołania wcześniejszego orzeczenia. Z kolei zmiany prawne reglamentacji funkcji parlamentu miałyby przewidzieć procedurę odwołania wcześniejszej procedury impeachmentu.

    W ocenie prawników, proponowany sposób rehabilitacji Paksasa jest sposobem na obejście zmian w Konstytucji, do przeprowadzenia których potrzeba większości konstytucyjnej. Na taką w obecnym składzie parlamentu zwolennicy Paksasa nie mogą liczyć. Do przegłosowania proponowanych przez komisję zmian koalicji rządzącej wystarczyłoby z kolei 85 głosów, co przy koalicji rządzącej liczącej 79 głosów było misją możliwą do wykonania. Zwłaszcza, że swoje poparcie dla rehabilitacji Paksasa wyraża od niedawna będąca w opozycji frakcja Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Zwolennicy Paksasa mogą też liczyć na głosy niektórych posłów niezrzeszonych oraz pozostałych po frakcji partii „Szlak Odwagi”.

    Wniosek komisji przewiduje, że proces rehabilitacji prawnej Paksasa ma być zakończony do końca przyszłego roku. Wcześniej jednak Sejm ma uchwalić wniosek samej Komisji.

    Więcej od autora

    220. rocznica III rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    Dokładnie 220 lat temu z mapy Europy, w jej samym centrum, zniknął unikalny organizm państwowy, który na parę lat przed jego unicestwieniem zdążył jeszcze wydać na świat pierwszą na kontynencie konstytucję. Na jej podstawie miało powstać współczesne, demokratyczne na...

    Kto zepsuł, a kto naprawi?

    Przysłowie ludowe mówi, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. I tak zazwyczaj w życiu bywa. W polityce też. Po zakończeniu maratonu wyborczego w Polsce nasz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius wybiera się do Warszawy. Będzie szukał kontaktów z...

    Oskubać siebie

    Będący już na finiszu przetarg na bojowe maszyny piechoty został raptem przesunięty, bo Ministerstwo Ochrony Kraju tłumaczy, że otrzymało nowe oferty bardzo atrakcyjne cenowo i merytorycznie. Do przetargu dołączyli Amerykanie i Polacy. Okazało się, co prawda, że ani jedni,...

    Odżywa widmo atomowej elektrowni

    Niektórzy politycy z ugrupowań rządzących, ale też część z partii opozycyjnych, odgrzewają ideę budowy nowej elektrowni atomowej. Jej projekt, uzgodniony wcześniej z tzw. inwestorem strategicznych — koncernem Hitachi — został zamrożony po referendum 2012 roku. Prawie 65 proc. uczestniczących w...