Igrzyska już nie dla ludu

173

Wiadomo już, że w 2022 roku zimowe igrzyska olimpijskie odbędą się w Pekinie — tak zadecydowano podczas 128. sesji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w Kuala Lumpur. Przewagą zaledwie czterech głosów Pekin wygrał ze stolicą Kazachstanu — Ałmatą — i w ten sposób będzie pierwszym w historii miastem, goszczącym i letnie, i zimowe igrzyska olimpijskie.
W zmaganiach o możliwość zorganizowania igrzysk u siebie udział brały też Kraków, Oslo, Sztokholm i Lwów, ale wycofały swoje kandydatury, przede wszystkim z obawy przed wysokimi kosztami przedsięwzięcia.
W Krakowie w referendum przeprowadzonym w 2014 roku, ponad 70 proc. głosujących opowiedziało się przeciw organizowaniu igrzysk w dawnej stolicy Polski.
Te obawy nie są bezzasadne. Olimpiady już przestały być igrzyskami dla ludu — a ich organizowanie przestało przyciągać do krajów-gospodarzy zagraniczne inwestycje czy pozwalać na budowę nowych obiektów.
Przykład igrzysk w Soczi — w którym teraz miasteczko olimpijskie stoi puste i nikomu niepotrzebne niszczeje — pokazuje, że coraz częściej to po prostu okazja do zakręcenia się dla skorumpowanych polityków i ich zaprzyjaźnionych oligarchów.
A prosty człowiek może się tylko zachwycić kunsztem sportowców i zapłakać nad olimpijską rzeczywiście rozrzutnością.