Kto orzeka w niezawisłym sądzie

159

Irmantas Jarukaitis ukończył studia prawnicze na Uniwerytecie Wileńskim w 1997 roku — w tym samym, co i mer Wilna Remigijus Šimašius. Później się doktoryzował, odbywał staże zagraniczne, pracował też w Ministerstwie Sprawiedliwości — zapewne także przez jakiś czas jako podwładny Šimašiusa, kiedy był tam ministrem.
Irmantas Jarukaitis został sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) 8 marca 2010 roku, mianowany na to stanowisko przez prezydent Dalię Grybauskaitė, argumentującą, że trzeba sędziów, którzy „człowiekowi poszukującemu sprawiedliwości potrafią znaleźć potrzebne nietradycyjne, ale zarazem mądre spojrzenie na prawo”. Sędzią został mimo braku doświadczenia oraz niewygasłych kar administracyjnych, co wzbudziło wówczas kontrowersje.
31 sierpnia Jarukaitis przewodził kolegium sędziowskiemu, które przyjęło skandaliczne orzeczenie, by od 1 września w Szkole Średniej im. Szymona Konarskiego zlikwidować 11-12 klasy — w pośpiechu złamało zresztą prawo, bo szkoła miała ustawowo termin do 7 września na ustosunkowanie się do sprawy, wniesionej do NSA przez koalicję Remigijusa Šimašiusa.
Od tegoż 7 września Jarukaitis czasowo pełni obowiązki już przewodniczącego NSA. Prognozuję, że zostanie nim na stałe. Może właśnie za „nietradycyjne spojrzenie na prawo”?