Wreszcie mądra decyzja rady wileńskiej

93

Niezamierzony prezent w przededniu Dnia Ludzi w Wieku Podeszłym obchodzonym na Litwie 1 października zrobiła rada miasta Wilna. A mianowicie uwolniła seniorów od dotychczasowych „łapanek”. Łapanek, jakim podlegali wszyscy, a przede wszystkim seniorzy, którzy próbowali wyhodowaną we własnym ogrodzie marchewkę, czy buraczek sprzedać, albo też grzybek znaleziony w lesie. No, bo jakże — sprzedają bez opłaty! W niedozwolonym miejscu!
Ale przecież handel na rynkach dla emerytów z kilku względów jest trudno dostępny. Wszak opłata kosztuje 4,1 euro dziennie. Czyli, co zostanie takiemu sprzedawcy, jeżeli ma do zaoferowania kilka kupek szczawiku zebranego na pobliskich łąkach. A dojazd też przecież kosztuje. Dlatego sprzedawali nielegalnie przed sklepami, na przystankach miejskich. I za to byli karani, wszak takim kosztem „bogacą się” — tak rozumowały wszystkie kolejno zmieniające się władze miejskie, które takie „reguły” przejęły widocznie jeszcze z czasów powojennych, kiedy to łapano „kułaków” za hodowane ponad wyznaczoną naówczas normę bydło i trzodę domową.
Dlatego obecna decyzja rady miasta Wilna — pozwolenie na taki handel — to ogromna radość dla ludzi, którzy takim kosztem dorabiają skromne euro dosłownie na chleb.