Skąpstwo miarą kompetencji?

228

Władze Neryngi wystąpiły z pomysłem, by za wjazd na Mierzeję Kurońską pobierać opłatę wysokości 50 euro. Sam pomysł pobierania opłat nie jest niczym nowym — już teraz wynosi 10 euro.
Nerynga jest samorządem dość interesującym. O niewielkiej powierzchni — 90 km², co stawia ją na 55. pozycji na Litwie. Za to pod względem jakości życia zajmuje miejsce 1. w rankingu jednego z czołowych litewskich tygodników. Nie ma zbyt wielu mieszkańców — mniej niż 3 000. Całe jej terytorium, mieszczące się na Mierzei Kurońskiej, jest parkiem narodowym.
Unikalna przyroda, status parku narodowego, możliwość odpoczywania jednocześnie i nad morzem, i nad Zalewem Kurońskim — zdawałoby się, że Nerynga jest stworzona dla turystyki i czerpania z niej zysków. Które to zyski, pośrednio, powinny też zasilać i budżet miejscowego samorządu, nieprawdaż?
Okazuje się, że samorządowi tego nie wystarczy, skoro chce pobierać od turystów 50 euro za sam wjazd, zamiast pozwolić im tą — wcale przecież niemałą — sumę wydać w miejscowych hotelach, kawiarniach czy muzeach, tworząc w ten sposób nowe miejsca pracy.
Miarą kompetencji samorządu jest bowiem to, jak potrafi zasilić budżet miasta dzięki współpracy z lokalną przedsiębiorczością — a nie przez pozbawianie jej dochodu.