15 sierpnia to dla katolików dzień potocznie nazywany Matki Boskiej Zielnej. Franciszkanin o. Adam Dunst w rozmowie z Honoratą Adamowicz zaznacza, że poświęcone zioła i bukiety to nie magiczny amulet. Same w sobie niczego nie odmienią – a jeśli jednak odmienią, to oczywiście „chwała Bogu”. Ojciec Dunst kreśli tu różnicę między tradycją przeżywaną a powtarzaną.
Drugie oblicze dnia to Święto Wojska Polskiego, upamiętnienie Bitwy Warszawskiej, zwanej też „cudem nad Wisłą”. Cud czy nie cud? Sprawę na tapet bierze Ilona Lewandowska w rozmowie z historykiem dr. Tomaszem Roguskim. Z bliska lepiej widać udział jednostek wileńskich – ale też jej rolę w naszej świadomości. Państwo polskie miało wtedy zniknąć z mapy. Nie zniknęło. Sto lat później sytuacja jest podobna, swoje istnienie agresorowi, światu i sobie musi udowodnić inny naród. Analogia aż nazbyt czytelna.
Antoni Radczenko pisze o zbliżających się wyborach samorządowych – bo wileński Polak nie samą polskością żyje, ale też sprawnie działającym miastem. Rozmawiamy o tym z politologiem dr. Andrzejem Puksztą, który nie wierzy, by przenoszenie dogmatów polityki krajowej na samorządową przekonywało wyborców. Ma też uwagi wobec wyborców; nie chodzi jednak o ich wybory.
Na marginesie, zaryzykuję pomieszanie sacrum z profanum: praktykanci „Kuriera Wileńskiego” są dla Czytelników coraz lepiej widoczni, z czego oczywiście jesteśmy dumni. Staram się im przypominać, że życie nie kończy się na wierze, polityce i podatkach – stąd zmuszam ich w ramach zasłużonej przerwy od nauki zaglądać do Pocopotka. Czytelników – zachęcam. Poznamy tam symbolikę latarni.
A naszą latarnią pozostaje Wilno – miasto wielu kościołów, w którym stanąć miał też Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa projektu Antoniego Wiwulskiego. Nie stanął. Miasto wystawia na aukcję pomieszczenia niedokończonej inicjatywy, pisze o tym Justyna Giedrojć. W Mrągowie odbył się zaś 31. Festiwal Kultury Kresowej, o czym Agnieszka Skinder rozmawia z jego rozpoznawalnymi organizatorami. Czytelniku, odkrywczej lektury!
