Wyrok sądu „w głębokim poważaniu”

Litewscy politycy lubią powtarzać, że nasz kraj jest państwem prawa. Jednym z kamieni węgielnych takiego państwa jest wykonywanie wyroków sądów. I nie ma możliwości, aby ktokolwiek nie wykonał prawomocnego wyroku sądu.
Ale jak się okazało, taka możliwość istnieje.
Wyroki sądu bowiem mogą nie wykonywać właśnie… politycy.

W tym tygodniu Sejm RL nie przyjął poprawek do Konstytucji, które umożliwiłyby zdymisjonowanemu prezydentowi Rolandasowi Paksasowi uczestniczenia w wyborach prezydenckich i sejmowych.
W głosowaniu zabrakło 11 głosów.
11 posłów na Sejm uznało, że mają prawo olać wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Trybunał właśnie uznał, że zdymisjonowany za złamanie Konstytucji prezydent nie może być objęty dożywotnim zakazem uczestniczenia w wyborach prezydenckich i sejmowych.
Więc litewski parlament musiał wykonać ten wyrok — to znaczy odwołać dożywotni zakaz kandydowania.

Girl in a jacket

I co teraz mają o tym myśleć szeregowi obywatele?
Miejmy nadzieję, że postawa wybrańców narodu nie zachęci sam naród do naśladowania zwyczaju posłów ignorować sądowe wyroki.
Naród może również skorzystać ze swego prawa — raz na cztery lata zmienić swych wybrańców, mających sądy… „w głębokim poważaniu”.