Intencje dobre, ale realizacja…

170

W poniedziałek prezydent Dalia Grybauskaitė spotkała się z władzami Litewskiego Radia i Telewizji. Jednym z najważniejszych tematów spotkania była walka z kremlowską propagandą na Litwie. Jak można wnioskować z wypowiedzi po tym spotkaniu prezydenckich doradców i szefów telewizji i radia, prowadzona przez Rosję wojna informacyjna wywołuje zaniepokojenie i poczucie potrzeby przeciwdziałania. Skutki informacyjnych ataków są nie mniej groźne niż skutki ataków regularnego wojska.

Zapowiedziano więc, że w celu odbicia tych ataków ze wschodu, powstaną „inicjatywy ogólnonarodowe”. Prezydent w trakcie spotkania wezwała, aby programy LRT docierały do wszystkich odbiorców, w tym również do mniejszości narodowych. I słusznie. Współobywatele na co dzień posługujący się językiem rosyjskim są narażeni na działania rosyjskiej propagandy w pierwszą kolej.

Ale dalej już było mniej ciekawie, a raczej mądrze. Szefostwo LRT zapowiedziało, że będzie „integrować mniejszości narodowe”. Integrowanie w ich myśl będzie polegało na tym, aby „wszyscy obywatele Litwy, nie zważając w jakim języku mówią, oglądali te same audycje, a nie tworzono je każdemu z osobna”. Cóż, wygląda na to, że litewscy telewizyjni generałowie likwidując audycje w językach mniejszości narodowych zamierzają spełniać marzenia rosyjskich propagandystów.