Zupełnie źle nie będzie

176

Jeszcze niedawno martwiliśmy się, że piosenka „Trys milijonai” („Trzy miliony”) straciła na aktualności. Bo niemiłosierna statystyka doniosła, że na Litwie mieszka już mniej niżeli te wyśpiewane trzy miliony mieszkańców. Wszystkiemu winne masowa emigracja i zła demografia.
Wyludnienie Litwy przybrało takiego rozmachu, że popularny stał się żart o tym, kto będzie tym ostatnim, kto zgasi światło na wileńskim lotnisku przed tym, jak wsiądzie do samolotu wywożącego ostatnich mieszkańców naszego kraju na emigrację.
Europejski Urząd Statystyczny „Eurostat” zapewnił ostatnio, że jednak tak nie będzie. Ale nie będzie również dobrze.
Jeśli nic się nie zmieni, a niestety nic nie zapowiada zmian na lepsze, to za 30-40 lat na Litwie będzie mieszkało już mniej niż dwa miliony osób. Ale statystycy mają również dobrą wiadomość. W końcu tego stulecia demograficzna sytuacja ustabilizuje się.
Sytuacja oczywiście mogłaby stabilizować się znacznie wcześniej, gdyby wypłata minimalna na Litwie stała się nie pięć razy mniejsza od wypłaty minimalnej w rozwiniętych krajach UE, a chociażby dwa razy. A litewski rząd wziąłby przykład z polskiego we wdrażaniu polityki prorodzinnej.