W pętach kolektywizmu

159

Filozoficzny nurt kolektywizmu, mówiąc w znacznym uproszczeniu, odmawia traktowania jednostki inaczej, niż jako części masy. Zabawną odmianą kolektywizmu jest indywidualizm — czyli umasawianie przez „samorealizację”, modne ubieranie się i ujednolicanie poprzez próbę wyróżnienia się. Różni się to znacznie od chrześcijańskiego podejścia — personalizmu, czyli traktowania jako osoby i oceniania wyłącznie poprzez konkretną osobę stosunku do Boga, prawa i otoczenia.
W litewskiej polityce niewątpliwie panuje kolektywizm. Na naród politycy patrzą jak na masę (ciemną, dodajmy), jak stosują wobec kogoś odpowiedzialność — to zbiorową. Oto bowiem proponuje się, by za pijanych kierowców karać także ich pasażerów. Prościej jest podchodzić kolektywnie, niż uczyć ludzi kultury picia i personalnej odpowiedzialności.
A tymczasem wileński samorząd znów pozwolił na nocny handel alkoholem w barze na Starym Mieście, pod którym półtora roku temu został zabity przez pijane bydło muzyk. Przychylono się do prośby złożonej przez asystenta posła Sergeja Ursuła, Tomasa Vitkauskasa. Prośby mieszkańców okolicznych domów, którzy w sąsiedztwie mordowni nie czuli się bezpiecznie, nie zostały usłyszane. Tu zadziałał, widać, indywidualizm. Wpływów.

Józef Leszczyc