Co z konstytucyjną rodziną?

99

Sejm w pierwszym czytaniu przyjął poprawki do 38 artykułu Konstytucji, dotyczącego polityki rodzinnej, uzupełniając go o dwa zdania: „Rodzina powstaje z zawarcia małżeństwa” oraz „Rodzina wynika także z macierzyństwa i ojcostwa”. Zdania te wywołały burzliwe dyskusje, niektórzy nawet podają statystyki rozwodów i zapowiadają, że doprowadzi to do dyskryminacji samotnych matek. Czy na pewno?
Warto się przyjrzeć tym poprawkom. Nie przewidują, że rodzina powstaje — wyłącznie — z małżeństwa, uzupełniają jedynie jej definicję o małżeństwo a także macierzyństwo i ojcostwo. Nie powinno też dojść do krzywdzenia samotnych rodziców, bo istnieje ustawowy zakaz dyskryminowania ze względu na sytuację rodzinną, wynikający z praw człowieka. Paradoksalnie, poprawki te mogą samotnym rodzicom pomóc — bo skoro więź rodzinna wynika z rodzicielstwa i będzie to zawarte w Konstytucji, nikt nie będzie podważał „rodzinności” samotnej matki z dzieckiem.
Konstytucyjne zdefiniowanie rodziny może też być prawnym zobowiązaniem dla rządzących, by prowadzili rzeczywiście prorodzinną politykę — zapobiegali rozpadom rodzin i zachęcali do dbania o dzieci. Ale to my, obywatele, musimy dopilnować, by tak właśnie było, by państwo o nas dbało, a nie nas krzywdziło.

Józef Leszczyc